Strona główna • Amerykańskie Skoki Narciarskie

„Zamierzam znowu słuchać Taylor Swift". Josie Johnson gotowa na igrzyska

– Dam z siebie wszystko, ale zamierzam się też tym dobrze bawić – mówi Josie Johnson, która za mniej niż tydzień wystartuje na igrzyskach olimpijskich. Amerykanka, która zasługę za zdobycie srebrnego medalu podczas młodzieżowych igrzysk olimpijskich przypisywała piosenkom Taylor Swift, przyznała, że ponownie będzie słuchać lubianej przez siebie artystki.

Przedolimpijska próba w Willingen zakończyła się dla Josie Johnson nawet lepiej niż dobrze. Amerykanka zajęła w niedzielnym konkursie na Muehlenkopfschanze dziewiątą lokatę, osiągając tym samym najlepszy wynik w zawodach Pucharu Świata w życiu. Wcześniej najlepszym miejscem 19-latki było piętnaste miejsce, wywalczone na początku tego roku w Villach.

– Jestem naprawdę podekscytowana. Bardzo się tym cieszę – mówiła nam po zakończonym konkursie zawodniczka, wyraźnie zadowolona ze swojej formy. Rok temu na tej samej skoczni także cieszyła się z nowej „życiówki”, którą było wówczas 26. miejsce. Reprezentantka Stanów Zjednoczonych skakała wówczas na nartach pożyczonych od Thei Minyan Bjoerseth.

– To świetne, że w tym momencie moje najlepsze skoki w pewnym sensie są moimi normalnymi skokami. To moja najlepsza „norma”, jaką kiedykolwiek osiągnęłam, i naprawdę jestem zadowolona z poziomu, na którym jestem – kontynuowała Amerykanka, którą już za mniej niż tydzień zobaczymy podczas XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo.

Chociaż dla Johnson będzie to pierwsza impreza takiej rangi w życiu, to ma ona już na swoim koncie dwa medale z międzynarodowych imprez. W ubiegłym sezonie przywiozła do domu srebro zdobyte w konkursie drużyn mieszanych na Mistrzostwach Juniorów w Lake Placid. Rok wcześniej natomiast zdobyła indywidualne srebro na IV Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich w Gangwon. Szesnastoletnia wówczas Josie przyznała, że wpływ na zdobycie przez nią medalu miało słuchanie piosenek Taylor Swift. Teraz zapowiedziała, że ponownie będzie słuchać lubianej przez siebie artystki.

– Jestem podekscytowana igrzyskami i naprawdę nie mogę się doczekać, szczególnie że jadę z moimi koleżankami z kadry i będę mogła doświadczać z nimi tego po raz pierwszy – opowiadała Johnson. – Oczywiście liczę na jak najlepszy wynik i dam z siebie wszystko, ale zamierzam się też tym dobrze bawić. Zdecydowanie zamierzam znowu słuchać Taylor Swift – dodała ze śmiechem.

Korespondencja z Willingen, Kinga Marchela