Japończycy po pierwszych oficjalnych treningach w Predazzo. Nikaido: „Celuję w złoto”
Pierwsze oficjalne treningi olimpijskie na normalnej skoczni w Predazzo przyniosły Japończykom spokojne otwarcie igrzysk Mediolan-Cortina. Na obiekcie HS107 zaprezentowały się zarówno kandydatki do medali w rywalizacji kobiet, jak i liderzy męskiej reprezentacji.
Wśród skoczkiń na starcie stanęły cztery Japonki, w tym Nozomi Maruyama oraz Sara Takanashi. Każda z nich oddała po trzy próby, sprawdzając czucie najazdu i progu na obiekcie, który po konkursach Letniego Grand Prix przeszedł modernizację.
Maruyama, która w tym sezonie odniosła już sześć zwycięstw w Pucharze Świata i w Predazzo debiutuje na igrzyskach olimpijskich, prezentowała się podczas pierwszych skoków na normalnej skoczni w Predazzo stabilnie. Uplasowała się na 6. oraz dwukrotnie na 7. lokacie. Sama zawodniczka oceniła jednak swoje próby z rezerwą.
- Byłam niestabilna na najeździe i nie byłam w stanie dać z siebie wszystkiego w każdym z trzech skoków - przyznała po treningu.
Jednocześnie podkreśliła, że olimpijska sceneria nie paraliżuje jej jeszcze emocjonalnie.
- Na razie nie czuję, żeby igrzyska bardzo różniły się od zwykłych zawodów. Jutro mamy kolejny trening, chcę zapamiętać to dobre czucie i zrobić wszystko, by pokazać tym, którzy trzymają za mnie kciuki, że jestem w dobrej formie - dodała.
Swoje próby systematycznie poprawiała również Sara Takanashi, która zajęła w treningach 12., 9. oraz 6. miejsce. Doświadczona Japonka zwróciła uwagę na różnice względem letnich startów we Włoszech.
- Czucie progu jest inne niż latem, więc potrzebowałam chwili, żeby się dostosować. Jeszcze nie czuję ekscytacji, ale chcę osiągnąć dobry wynik, bo wiem, że bardzo wiele osób mnie wspiera - zaznaczyła.
W czwartek odbył się także oficjalny trening mężczyzn. Na skoczni pojawili się m.in. Ryoyu Kobayashi, obrońca tytułu mistrza olimpijskiego na normalnej skoczni oraz Ren Nikaido, który w tym sezonie odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata i debiutuje na igrzyskach.
Według trenera kadry Kento Sakuyamy, u Kobayashiego kluczowym elementem do poprawy była pozycja najazdowa, która sprawiała problemy jeszcze podczas zawodów Pucharu Świata w Willingen. W Predazzo lider reprezentacji oddał trzy skoki, z których najlepsza, 101,5-metrowa próba dała mu 7. lokatę w drugim treningu.
- Zakończyliśmy trening w dobrym stylu. Podczas treningu pojawiły się zadania, nad którymi musimy teraz pracować - najważniejsze, by je konsekwentnie realizować - podsumował Sakuyama.
Sam Kobayashi podkreślał, że trening przyniósł mu jasność co do dalszej pracy.
- Obszary do poprawy stały się dość wyraźne. Nie mogę się doczekać, by przekonać się, jakie skoki będę mógł oddawać. Chcę oddawać skoki, które rozpalą trybuny - zapowiedział.
Ren Nikaido, który ukończył treningi na 6., 16. i 7. pozycji, również ma bardzo ambitny cel. Zdaniem 24-latka, stać go na triumf w Predazzo.
- Celuję w złoto, ale jeszcze ważniejsze jest to, by cieszyć się olimpijską atmosferą. Chcę przeżyć te igrzyska w pełni - zaznaczył.