„Udany trening” – Maciusiak po zapoznaniu Polaków z dużą skocznią w Predazzo
W czwartkowy wieczór w Predazzo odbyła się premierowa sesja treningowa przed rywalizacją o olimpijskie medale na dużej skoczni. W czołowej „10” meldowali się Kamil Stoch i Paweł Wąsek, natomiast Kacper Tomasiak starał się rozgryźć 141-metrowy obiekt na dystansie trzech serii nieocenianych.
– Zrobiliśmy mały test i fizycznie w przypadku Kacpra wszystko jest na odpowiednim poziomie. Same skoki? W pierwszym chciał zachować czucie z normalnego obiektu, a profil dużego jest inny. Powiem szczerze, tak spóźnionego skoku Kacpra jeszcze nie widziałem. Potem wszystko wróciło do normy i te próby były podobne do pierwszych z normalnej skoczni. Miejsca są gorsze, co jest zrozumiałe. Znów były problemy z trafianiem w próg. Jeżeli próg nie odda, wówczas brakuje prędkości w powietrzu. Trzeba to poprawić, ale na mniejszym obiekcie pokazał, że można to zrobić z dnia na dzień. Znamy Kacpra, w zawodach na pewno skoczy lepiej, ale mamy jeszcze piątkową sesję treningową – uspokaja trener Maciej Maciusiak w kontekście świeżo upieczonego wicemistrza olimpijskiego.
Na dużej skoczni przebudza się Kamil Stoch. Trzykrotny mistrz olimpijski w jednej z serii uzyskał czwartą notę.
– Kamil prezentuje się zdecydowanie lepiej. Podobna sytuacja do Letniego Grand Prix w Predazzo. Na normalnej skoczni nie szło mu dobrze. Zmieniliśmy obiekt na duży i pamiętamy, jak to się skończyło. Oczywiście, po dobrym skoku w kwalifikacjach przydarzył mu się upadek, co odebrało mu awans do konkursu indywidualnego, natomiast w duetach był najlepszym zawodnikiem konkursu. Czwartkowe skoki były na pewno lepsze, ale rezerwa jest. To wyglądało już znacznie lepiej – podkreśla szkoleniowiec.
Solidnie w czwartkowej sesji wypadł też Paweł Wąsek.
– Paweł ze skoku na skok budował pewność siebie. Każdy skok był troszkę inny, ale dwa wyszły naprawdę solidnie, za granicę 130. metra. W jednej serii znalazł się w czołowej „10”, za nami udany trening – dodaje Maciusiak.
Na dużej skoczni czekają nas dwie konkurencje medalowe w gronie mężczyzn. Konkurs indywidualny odbędzie się w sobotę, natomiast poniedziałek to dzień przeznaczony na duety – pierwsze w historii programu igrzysk.
– Myślę, że decyzja w sprawie składu na konkurs duetów zostanie podjęta po zawodach indywidualnych. Już teraz mogę zapowiedzieć, że przedpołudniowa sesja treningowa w niedzielę nie będzie miała sensu. Nie jesteśmy tu po raz pierwszy i wiemy, że na początku dnia jest bardzo mocny wiatr pod narty. Myślę, że ją odpuścimy – zapowiada Maciusiak.
Szkoleniowiec podkreśla wagę medalu zdobytego przez Tomasiaka.
– Wszystkich puściło. W sztabie jest sporo żartów i robimy swoje. Możemy się bardziej skoncentrować, gdy emocji jest znacznie mniej. Liczę na to, że u zawodników stres również zejdzie. Oczywiście, w zawodach olimpijskich pojawia się napięcie, ale w całej drużynie jest go zdecydowanie mniej. Jest luźniej – kończy trener.
Korespondencja z Predazzo, Dominik Formela