Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Kacper Tomasiak wicemistrzem olimpijskim! „Jedne z najlepszych skoków w życiu”

To jeden z dni, które zapiszą się nie tylko w historii polskich skoków narciarskich, ale również sportów zimowych w całym naszym kraju całej sportowej drogi zawodnika. Kacper Tomasiak sięgnął po srebrny medal olimpijski, pokazując próby bliskie perfekcji w decydującym momencie. 19-latek wytrzymał presję i pięknym, 107-metrowym lotem awansował z 4. pozycji zajmowanej na półmetku na 2. miejsce, ulegając tylko i wyłącznie nowemu mistrzowi - Phillipowi Raimundowi.

Tuż po zawodach Tomasiak w rozmowie z reporterem Eurosportu, Kacprem Merkiem, nie ukrywał, że wciąż próbuje zrozumieć, co właśnie się wydarzyło. Radość mieszała się ze zmęczeniem, a satysfakcja z poczuciem, że ten sukces wcale nie będzie ostatnim rozdziałem tej historii.

- Nie wiem tak do końca, ale na pewno dobrze skakałem. Może nie tak do końca idealnie, ale dobrze. Jestem już trochę zmęczony tym wszystkim, ale na pewno też się bardzo cieszę - przyznał chwilę po konkursie.

Dla młodego reprezentanta Polski to bez wątpienia największy sukces w dotychczasowej karierze. Zapytany na antenie Eurosportu, czy to najszczęśliwszy dzień w jego sportowym życiu, nie zamykał sobie jednak przyszłości.

- Myślę, że tak, ale myślę też, że w moim życiu zdarzą się jeszcze lepsze chwile.

Finał olimpijskiego konkursu to zawsze próba nerwów. U Tomasiaka presja też się pojawiła, choć - jak sam podkreślił - udało się ją oswoić w kluczowym momencie.

- Trochę presji się pojawiło, ale udało się skoczyć z luzem. Stresowałem się trochę przed wejściem na belkę i już siedząc na niej, ale już w trakcie skoku poczułem luz.

Gdy padło pytanie o jakość prób - i o to, czy to były najlepsze skoki w jego życiu - odpowiedź była szczera.

- Szczerze powiedziawszy, nie wiem. Ten drugi na pewno był super - pierwszy trochę gorszy, ale również dobry. To na pewno były jedne z najlepszych skoków w życiu - przyznał bez ogródek w telewizyjnym wywiadzie.

Na koniec przyszło to, co dla wielu sportowców jest najważniejsze - podziękowania. Tomasiak nie miał wątpliwości, komu zadedykować ten medal.

- Myślę, że całej rodzinie, która wspierała mnie od dziecka - jestem im za to bardzo wdzięczny.

Srebro olimpijskie 19-latka jest już faktem. To rzecz jasna nie koniec emocji związanych z występami podopiecznych trenera Macieja Maciusiaka na igrzyskach Mediolan-Cortina. Już we wtorek 10 lutego o 18:45 odbędzie się konkurs drużyn mieszanych na obiekcie normalnym, zaś na sobotę 14 lutego - również na 18:45 - zaplanowany został konkurs indywidualny mężczyzn na skoczni dużej. W poniedziałek 16 lutego o 19:00 panowie będą rywalizować w zmaganiach duetów na obiekcie HS141.