Strona główna • Niemieckie Skoki Narciarskie

Philipp Raimund z olimpijskim złotem! „Pokonałem finałowego bossa”

Jeszcze po treningach niemieccy kibice ostrożnie mówili o szansach medalowych. Tymczasem Philipp Raimund napisał jedną z najciekawszych historii igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina, sięgając po złoty medal olimpijski na normalnej skoczni. Skoki na 102 oraz 106,5 metra dały zawodnikowi z Oberstdorfu triumf o 3,4 punktu przed Kacprem Tomasiakiem.

Już w serii próbnej Raimund był drugi, potwierdzając znakomitą dyspozycję. W pierwszej serii konkursowej oddał bardzo solidny, 102-metrowy skok, poparty wysokimi notami za styl. Tego wyniku nie zdołał przebić nawet słoweński dominator sezonu Domen Prevc, który tym razem nie walczył o czołowe lokaty. Do finału Raimund przystępował jako lider, z minimalną przewagą jednego punktu nad Francuzem Valentinem Foubertem. Niemiec wytrzymał presję - 106,5 metra, wysokie noty za styl i złoto stało się faktem. To pierwszy triumf olimpijski w karierze zawodnika, który... nigdy wcześniej nie wygrał konkursu Pucharu Świata.

- Było tu podobnie jak latem. Przed pierwszym skokiem byłem potwornie nerwowy. A potem, przy drugim, wiedziałem, że będzie daleko. Nie wiem, jak to zrobiłem, ale jestem z tego niesamowicie dumny. Teraz jestem mistrzem olimpijskim - to niewiarygodne - mówił tuż po konkursie na antenie niemieckiej telewizji ARD.

Raimund nie ukrywał, jak wiele znaczy dla niego obecność na miejscu bliskich.

- To największy sukces w moim życiu. Rodzina jest tutaj, przyjaciele, koledzy z drużyny... mógłbym dziękować każdemu z osobna. To jest po prostu przepiękne.

Zapytany przez dziennikarza ARD o swoje zamiłowanie do gier komputerowych, odpowiedział z uśmiechem.

- Tak, pokonałem finałowego bossa. Ale od jutra ponownie jestem gotowy. Zobaczymy, co jeszcze da się zrobić w mikście i na dużej skoczni.