Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

„Jestem jechana z góry na dół...” – Pola Bełtowska atakowana w sieci

Reprezentacja Polski nie awansowała do drugiej serii olimpijskiego mikstu. Biało-Czerwoni zajęli przedostatnie miejsce na 107-metrowym obiekcie w Predazzo. Najsłabiej w naszym zespole wypadła Pola Bełtowska, która dziennikarzom zgromadzonym pod włoską areną opowiedziała o skandalicznych wiadomościach otrzymywanych za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Pola Bełtowska, która tej zimy debiutuje na igrzyskach olimpijskich, otwierała skład reprezentacji naszego kraju we wtorkowym mikście. 19-latka doleciała do 82. metra i zdaje sobie sprawę, że nie pomogła Pawłowi Wąskowi, Annie Twardosz i Kacprowi Tomasiakowi w walce o finałową ósemkę.

– Zdaję sobie sprawę, że to mój skok zabrał nam miejsce w drugiej serii. Bałam się tego skoku. Nie chciałam zawieść, ale nie wyszło. Najbardziej szwankował dojazd. Gdybym go opanowała i dojechała w jednej pozycji do końca, wówczas inaczej mogłoby to wyglądać. Chciałam zrobić coś innego, spróbować polecieć dalej, ale wyszło, jak wyszło. Trudno to zaakceptować. Nie spodziewałam się, że będzie tutaj aż tak źle, ale nie poddaję się. Trenerzy bardzo w nas wierzą i robią dla na wszystko. To bardzo miłe. Mam nadzieję, że na dużej skoczni sobie to zrekompensuję – mówi nam skoczkini, która indywidualnie zajęła ostatnie miejsce po kompletnie nieudanej próbie w sobotnim konkursie indywidualnym.

Zawodniczka przyznała nam, że od kilku dni zmaga się z falą bolesnych wiadomości ze strony wielu internautów.

– Nie czytam komentarzy w sieci, ale dostaję takie wiadomości prywatne, że to jest… kosmos. To jest taki hejt, że nie spodziewałam się, że ludzie mogą pałać do mnie aż taką nienawiścią. Nie robię tego specjalnie, a jestem jechana z góry na dół. Nie odpisuję na te wiadomości. Hejt zawsze był i będzie, więc nie biorę tego do siebie. Jeśli komuś jest lepiej, niech pisze… – ucina Bełtowska.

W sprawie tego, z jakim traktowaniem w sieci mierzy się Bełtowska, wypowiedziała się też Anna Twardosz – bardziej doświadczona kompanka juniorki z kadry.

– Zapracowała sobie na to, żeby tutaj być. Na pewno chciała dać z siebie wszystko. Wiem, że Pola jest zestresowana i bardzo chce pokazać się z jak najlepszej strony. Wkłada w to ogrom w pracy i uważam, że to jeszcze zaskoczy. Nie dzisiaj, ale przed nią dużo innych konkursów. Jest młoda, ma przed sobą kawał czasu. Zdarza się, że rozmawiamy o tym, ale... to nie są przyjemne rozmowy – nie ukrywa mistrzyni Polski, pięć lat starsza od Bełtowskiej.

Korespondencja z Predazzo, Dominik Formela