Igor Medved skomentował aferę alkoholową. „Nie jestem z siebie dumny”
Trener fińskiej kadry skoczków narciarskich Igor Medved odniósł się do wydarzeń, które doprowadziły do jego odsunięcia od zespołu podczas igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie. Słoweniec wrócił już z Włoch do ojczyzny i odniósł się szerzej do kontrowersyjnej sprawy.
We wtorek w Predazzo słoweńska drużyna w składzie Nika Vodan, Anze Lanisek, Nika Prevc i Domen Prevc wygrała konkurs drużyn mieszanych. Medved, prywatnie związany ze środowiskiem słoweńskich skoków, obserwował triumf rodaków z trenerskiego gniazda - w towarzystwie Ossi-Pekki Valty i Lasse Moilanena. Po konkursie został zaproszony na
Szkoleniowiec nie ukrywa, że to właśnie wydarzenia po konkursie były początkiem problemów.
- Po zawodach otrzymałem zaproszenie przez Słoweńców na świętowanie złotego medalu. Niczego nie zjadłem, potem alkohol zrobił swoje - czytamy w wypowiedzi Medveda na łamach fińskiego portalu yle.fi.
- Nie jestem z siebie dumny, ale jestem dumny z mojego zespołu i pracy, którą wykonaliśmy przez ostatnie dwa lata. Chcę zapewnić moim chłopakom spokój i zminimalizować szkody, które wyrządziłem - powiedział. Dodał jednocześnie, że nie zamierza szerzej komentować sprawy publicznie.
Do sytuacji odniósł się również za pośrednictwem platformy X Janne Korhonen, były fiński skoczek narciarski, który nie gryzł się w język.
- Zasada jest prosta: „zachowuj się jak dorosły”. Igor zachował się jak idiota. Mam nadzieję, że już nigdy więcej nie będzie pracował jako główny trener w tym sporcie. Idiota-majsterkowicz - skomentował ostro.
Przyszłość Medveda w roli szkoleniowca fińskiej kadry pozostaje niepewna. Fiński Związek Narciarski zapowiedział, że decyzje personalne zapadną po zakończeniu igrzysk.