Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

„Trafić w próg” – Anna Twardosz z jasnym zadaniem na dużej skoczni

Anna Twardosz zapoznała się z dużą skocznią olimpijską w Predazzo. Mistrzyni Polski każdorazowo plasowała się w trzeciej dziesiątce i jasno wskazuje problem, który należy wyeliminować przed niedzielnymi zawodami indywidualnymi kobiet na obiekcie HS141.

 

– Na obu skoczniach w Predazzo mam ten sam problem. Odbijam się za wcześnie. Trudno mi to wyeliminować. To jest problem, który się u mnie często pojawia i będę walczyć do końca. Mam nadzieję, że w zawodach pójdzie dobrze, wierzę w to. Z czego będę zadowolona na dużej skoczni? Jak trafię w próg <śmiech>… Jestem przekonana, że wtedy to pójdzie – powiedziała nam skoczkini, która na normalnej skoczni zajęła dziesiąte miejsce w olimpijskim konkursie.

Zawodniczka po trzech skokach treningowych zwracała uwagę na trudy z lądowaniem i hamowaniem na wybiegu dużego obiektu, na którym jeszcze kilka dni temu licznie gromadzili się kibice.

– Są tam dziury i… strasznie trzepie. Na zeskoku też jest nierówno, ale na wybiegu jest gorzej. Porobiły się dziury, wybieg jest oblodzony i były problemy z wyhamowaniem przed barierką – relacjonuje 24-latka.

Twardosz zabrała też głos w sprawie Poli Bełtowskiej, która otrzymała wulgarne wiadomości za pośrednictwem mediów społecznościowych po rywalizacji na obiekcie normalnym.

– Bardzo się z tego cieszę, jak zostało to nagłośnione. Szczerze? Trochę jestem zaskoczona. Mam nadzieję, że ludzie zrozumieją, że słowa ranią, dzięki czemu w przyszłości będzie tego mniej. Mam nadzieję, że Pola nie podda się i będzie walczyć do końca. Mam nadzieję, że poukłada sobie to wszystko, uwierzy bardziej w siebie i będzie skakać swoje skoki. Wspieram ją, teraz dostaje dużo wsparcia. Liczę na to, że da jej to pozytywnego kopa. Stać ją na bardzo dużo – zapewnia podopieczna Marcina Bachledy.

Korespondencja z Predazzo, Dominik Formela