Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Trener podjął decyzję w sprawie Bełtowskiej. „Powinna od tego odpocząć”

Polki mają za sobą pierwsze próby treningowe na dużym obiekcie olimpijskim w Predazzo. Po czwartkowej sesji w strefie dla dziennikarzy nie pojawiła się Pola Bełtowska. Głos w sprawie 19-latki, która po zawodach na normalnej skoczni zderzyła się w sieci z wieloma wiadomościami pełnymi nienawiści, zabrał trener Marcin Bachleda.

Bełtowska w odróżnieniu do Twardosz nie porozmawiała w czwartek z przedstawicielami mediów.

– To nasza decyzja. Stwierdziliśmy, że dziś powinna od tego odpocząć – poinformował nas trener Marcin Bachleda.

– Ludzie, którzy wypisują takie rzeczy, powinni popukać się w czoło. Jeżeli mają robić takie rzeczy, to niech robią to w moim kierunku, a dziewczyny zostawią w spokoju. Widziałem te wiadomości. Niektóre były bardzo mocne. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. W sieci zawsze są różne komentarze, ale do tego stopnia? Sam otworzyłem oczy szeroko. Nie zostawię tego tak. Zachowaliśmy część tych wiadomości i można pociągnąć tych ludzi do odpowiedzialności, żeby się zastanowili, co robią – mówi wprost szkoleniowiec Biało-Czerwonych, który jako skoczek również mierzył się z wieloma nieprzychylnymi opiniami.

– Za moich czasów miało się telefon, ale bez internetu. Przeczytało się coś w gazecie i tyle. Era mediów społecznościowych w pewnych momentach jest bardzo przykra. Najsmutniejsze, że chodzi o ludzi z Polski. Swój swojego potrafi tak skrzywdzić, to jest chore… Nie mamy wielu zawodniczek, a te, które mamy, chce wprowadzić na możliwie wysoki poziom. Potrzeba czasu. Chcielibyśmy mieć wsparcie od kibiców, robimy to dla Polski – podkreśla Bachleda.

– Cała ta sytuacja może dać jej kopa. Ma duże wsparcie Polskiego Związku Narciarskiego i ludzi wokół. Wiem, że konsultowała się z Danielem Krokoszem, psychologiem reprezentacji. Wierzę, że jest na tyle mocna, że sobie z tym poradzi. Rozmawialiśmy z nią o tej sytuacji. Wielu trenerów na wieży pytało też o tę sprawę. Pola ma też duże wsparcie w Ani Twardosz. Fajnie się wspierają i będą podnosić poziom coraz wyżej – kontynuuje 43-latek.

– Później są oczekiwania wobec nas. Jak budować przy takich zachowaniach. Jak mamy rozwijać tę dyscyplinę sportu? Pola sama wywalczyła sobie kwalifikację olimpijską. Po drodze są wzloty i upadki, ale pracuje. Niech taki człowiek zejdzie z kanapy i sam wywalczy kwalifikację olimpijską. Na igrzyska każdy jedzie walczyć, ale ktoś musi być pierwszy, a ktoś ostatni. Sport rządzi się swoimi prawami. Raz jesteś z tyłu, a innego dnia jesteś z przodu. To są skoki narciarskie – przypomina Bachleda o przewrotności tej dyscypliny.

– Pola od dłuższego czasu walczy sama ze sobą,. Czasem ma lepsze momenty, czasem gorsze. Tutaj przydarzył się słabszy. Wspieramy ją i chcemy ją odbudować, bo sezon jeszcze się nie skończył – zapowiada Bachleda.

Korespondencja z Predazzo, Dominik Formela