Mackenzie Boyd-Clowes kończy karierę. „Wróciłem po raz ostatni dla igrzysk”
Mackenzie Boyd-Clowes, który przed tym sezonem wrócił do skoków narciarskich po kilkuletnim rozbracie, ogłosił definitywny koniec sportowej kariery. 34-latek pochodzący z Toronto pożegna się z kibicami po trwających igrzyskach olimpijskich we Włoszech. Jego ostatnim występem będzie sobotni konkurs indywidualny na dużej skoczni w Predazzo.
Reprezentant Kraju Klonowego Liścia dwukrotnie zawieszał swoją karierę skoczka narciarskiego. Pierwszy raz zdecydował się na przerwę po sezonie 2013/2014, opuszczając sezon 2014/2015, by powrócić do rywalizacji w sezonie 2015/2016. Drugi raz ogłosił zawieszenie kariery w listopadzie 2023 roku, tuż przed rozpoczęciem sezonu Pucharu Świata 2023/2024. Po niespełna dwóch latach, w sierpniu 2025 roku, ogłosił powrót do sportu, publikując wideo ze skoczni – walcząc o kwalifikację na piąte igrzyska w karierze. Tym razem rekordzista Kanady w długości skoku na nartach decyduje się na definitywny koniec kariery.
– Moi koledzy z drużyny i ja zwykliśmy debatować nad tym, gdzie leży granica między przejściem na sportową emeryturę a po prostu odejściem ze sportu. W końcu uznałem, że pięć igrzysk olimpijskich to dla mnie wystarczający powód, by nazwać to prawdziwą emeryturą. Po igrzyskach pożegnam się z tym szalonym sportem, który dał mi historie i wspomnienia na kilka żyć – napisał Mackenzie Boyd-Clowes na Instagramie.
– Chcę tylko podziękować wszystkim, którzy nie tylko mnie znosili, ale też harowali jak woły, żeby pomóc mi iść dalej. Miałem ogromne szczęście mieć tak oddanych trenerów, świetnych kolegów z drużyny, rodzinę, przyjaciół, sponsorów, a nawet rywali, którzy wierzyli we mnie i skoki narciarskie – kontynuuje.
– Jakieś siedem miesięcy temu byłem już właściwie na finiszu, ale wróciłem, żeby reprezentować was wszystkich po raz ostatni na igrzyskach olimpijskich. I jestem dumny, że mogłem to zrobić. Jestem wdzięczny za wszystko, co dał mi sport, oraz za niesamowicie cierpliwych ludzi w moim życiu, którzy dali mi czas, bym mógł podjąć decyzję, do której teraz jestem w pełni przekonany – podsumował.
Bez cienia wątpliwości największym sportowym sukcesem Boyd-Clowesa pozostanie olimpijski brąz, po który Kanada sięgnęła przed czterema laty w szalonym mikście w Pekinie. Do tamtej chwili w sekcji komentarzy pod piątkowym wpisem odniosły się Alexandria Loutitt i Abigail Strate, który razem z Matthew Soukupem towarzyszyły tamtego dnia Boyd-Clowesowi.
– Sprawiłeś, że uwierzyłam, iż moje marzenia są możliwe. Od małego dziecka, którego olimpijskie sny zaczęły się od oglądania ciebie, przez motywujące rozmowy po rozczarowujących wynikach, aż po zdobycie medalu u twojego boku. Wywarłeś na mnie ogromny wpływ jako na sportowca… ale najwspanialsze jest to, że każdy kanadyjski skoczek narciarski ma swoją własną historię z Mackenziem, która ukształtowała go jako zawodnika – pisze Loutitt.
– Przyjaciel, bohater, brat itd. Będzie mi Cię tam brakować. Jestem dumna, że mogę nazywać Cię moim kolegą z drużyny – dodaje Strate.
Głos zabrała też Natalie Eilers, inna z kanadyjskich skoczkiń obecnych podczas bieżących igrzysk w Predazzo.
– Bardzo wyraźnie pamiętam, jak przed igrzyskami w 2014 roku dostałam od ciebie koszulkę z autografem, a potem przenosimy się do 2026 roku, kiedy jedziemy na igrzyska jako koledzy z drużyny: moje pierwsze igrzyska i twoje ostatnie. Dziękuję ci za to, że już w 2014 roku wpoiłeś mi, że w moim przypadku to też możliwe, a jeszcze bardziej za to, że zostałeś tak długo, aż sama mogłam tego doświadczyć. Byłeś moim idolem, a teraz jesteś moim przyjacielem. Podziwiałem cię wtedy i nadal cię podziwiam. Ciesz się emeryturą, Mac. W pełni na nią zasłużyłeś – pisze Eilers.
Najlepszy wynik Boyd-Clowesa w Pucharze Świata to 6. miejsce, które wywalczył w 2020 roku w Engelbergu. Tej zimy zdobył punkcik w Garmisch-Partenkirchen, korzystając z dyskwalifikacji rywala w parze systemu KO, którym był Timi Zajc.