Sundal i Wasiljew zapoznali się z zeskokiem w Predazzo
Oficjalne sesje treningowe mężczyzn przed walką o olimpijskie medale na dużej skoczni w Predazzo zebrały żniwo. W czwartek upadek zaliczył Kristoffer Eriksen Sundal z Norwegii, a w piątek wywrotkę zaliczył Danił Wasiljew z Kazachstanu. W obu przypadkach skończyło bez poważnych konsekwencji.
W czwartkowy wieczór zmrożony zeskok 141-metrowego obiektu w Predazzo dał się we znaki Kristofferowi Eriksenowi Sundalowi. 25-letni reprezentant Norwegii, który na normalnym obiekcie został wicemistrzem olimpijskim w mikście, upadł w drugiej serii treningowej – przy lądowaniu na 129. metrze. Skoczek ze Skandynawii głęboko przysiadł, po czym odjechała mu prawa narta. Mimo bolesnych doświadczeń, Sundal wziął udział w trzeciej serii, w której zajął czwartą lokatę. Warto dodać, iż w pierwszej był piąty.
Konsekwencje czwartkowego zdarzenia przypomniały o sobie Sundalowi w piątek. Jak podaje NRK, po przespanej nocy Norweg skarżył się na ból pleców, szczególnie w górnej partii. Mimo tego, Sundal wziął udział w piątkowej sesji treningowej przed sobotnim konkursem indywidualnym mężczyzn na dużej skoczni. W pierwszej serii podopieczny Rune Velty znalazł się w trzeciej dziesiątce, natomiast w dwóch kolejnych meldował się w ścisłej czołówce – na szóstej i drugiej lokacie.
W piątek bliskie spotkanie z włoskim śniegiem zaliczył Danił Wasiljew. 21-latek notujący najlepszy sezon w karierze, nierówno podszedł do lądowania w trakcie drugiej serii treningowej i nie ustał 125-metrowej próby. Kazach zdołał jednak samodzielnie opuścić zeskok dużej skoczni w Predazzo i kilkadziesiąt minut później wykonał kolejny skok treningowy.
Sobotnia walka o indywidualny tytuł mistrza olimpijskiego rozpocznie się o godzinie 18:45. Seria próbna ruszy o 17:30.