Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

„Wygrali najlepsi” – Maciusiak po jednoseryjnych mistrzostwach Polski

Trwa wspaniała seria multimedalisty olimpijskiego z kończących się dziś XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Kacper Tomasiak po raz pierwszy w karierze został mistrzem Polski w skokach narciarskich. Srebro zgarnął Dawid Kubacki, a brąz wywalczył Paweł Wąsek. Zawody w Wiśle – ze względu na pogarszające się warunki pogodowe – miały jednoseryjny finał. Trener Maciej Maciusiak ocenił postawę medalistów, ale zwrócił też uwagę na postawę młodego pokolenia polskich skoczków narciarskich.

Dla naszych zawodników był to pierwszy sprawdzian po powrocie z Włoch.

– Przeżyliśmy fajny czas, całe skoki narciarskie, ale pora wracać do roboty. Pogoda podczas mistrzostw Polski troszeczkę nie dopisała, ale myślę, że dziś wygrali najlepsi – podkreślił Maciej Maciusiak przed kamerą TVP Sport.

Na podium stanęli dwaj polscy medaliści olimpijscy, których rozdzielił Dawid Kubacki.

– Wcześniej mieliśmy przegląd tego, jak zawodnicy skaczą i myślę, że to się potwierdziło. Otrzymywałem sygnały, że Dawid Kubacki spisuje zdecydowanie lepiej na treningach i dziś to potwierdził. Olimpijczycy? Wiedzieliśmy, na co ich stać. Dzisiejsze skoki konkursowe nie były idealne. Szczególnie Kacper Tomasiak bardzo spóźnił skok. Paweł Wąsek skoczył nieźle, choć nie trafił z warunkami. Poradził sobie jednak i ma brąz. To był konkurs na wysokim poziomie. Widzieliśmy postawę młodszych zawodników i trzeba pochwalić juniorów, tę grupę pościgową. Radzą sobie coraz lepiej i to bardzo cieszy – dodał trener w rozmowie z Wiktorem Marczukiem.

Już w najbliższy czwartek Biało-Czerwoni wyruszą do Austrii, by rywalizować na skoczni do lotów narciarskich w Bad Mitterndorf. Na Kulm najpewniej zabraknie Kacpra Tomasiaka, który będzie przygotowywał się do udziału w marcowych mistrzostwach świata juniorów w narciarstwie klasycznym. Do końca Pucharu Świata 2025/26 łącznie pozostało pięć weekendów.

– Myślę, że teraz będzie zdecydowanie łatwiej. Zawodnikom i sztabowi. Impreza główna za nami i teraz każdy musi dawać z siebie wszystko, wykorzystując to, co zostało wytrenowane. Przed nami konkursy w Bad Mitterndorf, Lahti, Oslo, Vikersund i Planicy. Trochę tego pozostały i chcemy iść rozpędem, walcząc w każdych zawodach. Mam w głowie skład na Kulm, ale muszę jeszcze porozmawiać z zawodnikami. Niespodzianek nie będzie – zapowiada szkoleniowiec.