Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

„Czuję się genialnie, super i fajnie” – Żyła w lotniczym świecie

Piotr Żyła po raz kolejny tej zimy okazał się zdecydowanie najjaśniejszym punktem reprezentacji Polski przy okazji lotów narciarskich. Tym razem najlepsi zawodnicy świata mierzą się na Kulm w Bad Mitterndorf, gdzie w piątek odbyły się kwalifikacje do sobotniego konkursu. 39-latek zajął w nich 16. pozycję po próbie mierzącej 208,5 metra.

– Łatwo nie było, w kwalifikacjach myślałem, że przygrzeję w bulę <śmiech>… Strasznie zepsułem ten skok. Może za bardzo chciałem i pojawiło się trochę spięcia? Ale naprawdę lubię loty! Tutaj potrafię odzyskać spokój. Tutaj nie chodzi o wyniki, a o dobrą zabawę. To są inne emocje – relacjonuje nam podopieczny Macieja Maciusiaka.

– Jak to możliwe, że mnie to uspokaja? Nie wiem, ale tak jest <śmiech>… Na górze czuję się genialnie, super i fajnie. Na niektórych skoczniach trudno mi to uzyskać, a tutaj wyjeżdżam na górę, jest koncentracja, spokój i uśmiech. Wiadomo, w piątek popełniałem jakieś błędy, ale w sobotę postaram się czerpać z tego więcej frajdy, bez spinania się – podkreśla zawodnik, który w seriach treningowych szybował na 202. i 216. metr.

Żyła do tej pory wygrał dwa konkursy rangi Pucharu Świata. Po raz ostatni w 2020 roku – właśnie w Bad Mitterndorf.

– Kulm to skocznia do lotów w moim rytmie. Oberstdorf? Nie do końca. Dziś w kwalifikacjach nie podołałem rytmowi Kulm, jest taki uskok na najeździe i trzeba pchać na progu. To mi akurat pasuje na tym obiekcie. Moje skoki nie były spektakularne, choć drugi treningowy mi się podobał. Bardzo lubię Bad Mitterndorf. Z dostępnych mamutów lubię trzy na cztery. Muszę przeprosić się tylko z Vikersund – podsumowuje Żyła.

Korespondencja z Bad Mitterndorf, Dominik Formela