Strona główna • Gry Komputerowe

Nowe życie kultowego DSJ2. Takiej wersji gry jeszcze nie było

Dla wielu fanów skoków narciarskich Deluxe Ski Jump 2 to coś więcej niż gra. To rytuał, sentyment, setki godzin spędzonych na doskonaleniu wybicia i lotu. Po dekadach od premiery tytuł znów zyskał nowe życie - za sprawą Andrzeja Materny, w społeczności znanego jako „Grzywa”, który stworzył modyfikację... z zupełnie nowymi skoczniami.

- Jestem programistą, mieszkam w Krakowie. Od kilku lat zajmuję się inżynierią wsteczną gry DSJ2. Wcześniej stworzyłem AI badające granice gry, czyli to, jak daleko da się skoczyć na każdym z obiektów, a teraz nowe skocznie - przedstawia się twórca.

Punktem wyjścia nie był przypadek. Po wcześniejszym projekcie związanym z algorytmem analizującym maksymalne odległości w grze, Materna poznał strukturę DSJ2 od środka.

- Po projekcie z AI znałem już wnętrze gry na tyle dobrze, że wiedziałem jak działa, w szczególności geometria skoczni. Czasem na zawodach rozmawialiśmy z kolegami o tym, jak fajnie byłoby poskakać na innych skoczniach. Mając wszystkie narzędzia postanowiłem opracować te nowe skocznie.

Droga do efektu finalnego nie była jednak prosta.

- To był trudny projekt, musiałem się od zera nauczyć inżynierii wstecznej. Bywa ona przede wszystkim bardzo czasochłonna. Poświęciłem na to kilka miesięcy w wolnym czasie.

To nie jest klasyczny „mod” oparty na edytorze udostępnionym przez twórcę. To wejście w strukturę zamkniętego programu, analiza jego mechanizmów i precyzyjne wpasowanie nowych obiektów w istniejącą fizykę gry. Projekt od początku był realizowany transparentnie wobec autora DSJ2.

- Jussiego poznałem na oficjalnym forum dyskusyjnym DSJ przy okazji prac nad sztuczną inteligencją. Mieliśmy też okazję spotkać się kilka razy na żywo na zawodach DSJ2 w Polsce, przy których organizacji czasem pomagam - na pewno często uczestniczę. Jussi miał pozytywne nastawienie do pomysłu od samego początku - powiedział w rozmowie ze Skijumping.pl autor.

To istotne, bo choć modyfikacja nie jest oficjalnym produktem Mediamond, powstała przy akceptacji twórcy gry.

Nowa wersja wprowadza zarówno obiekty realne, jak i fikcyjne - od małych lokalnych skoczni po konstrukcje mamucie. Wśród skoczni odwzorowujących te rzeczywiste znalazły się: Strachocina K30 (prawdziwa polska skocznia), Lahti K90 z historycznym profilem z czasów mistrzostwa świata wywalczonego przez Adama Małysza w 2001 roku, a także Planica K153 (profil historyczny). Fikcyjne areny to: Malta K65, Jamajka K82, Peru K115, Portugalia K175 i Hoczew K270. Obiekt w Hoczwi powstał nieprzypadkowo - to rodzinna miejscowość autora.

Dla fanów DSJ2 to nie tylko nowa zawartość, ale też powrót do kreatywności, która zawsze napędzała społeczność gry. Nasuwa się pytanie - czy to jednorazowy projekt, czy początek większej rozbudowy?

- To zależy od zainteresowania graczy i decyzji Jussiego - przyznał Materna.

Społeczność DSJ2 wciąż jest aktywna, a nowe skocznie mogą stać się impulsem do kolejnego rozdziału w historii gry, która dla wielu była pierwszym „symulatorem” emocji związanych ze skokami.

Wszystkie informacje, lista zmian oraz link do pobrania gry dostępne są na stronie autora: grzywa.pl/dsj.html