„Nie będzie to przeszkodą” – Małysz o podróży Tomasiaka z Lillehammer do Lahti
Kacper Tomasiak po zdobyciu indywidualnego srebra mistrzostw świata juniorów opuścił Lillehammer i w piątkowy poranek poleci z Oslo do Helsinek. Celem 19-latka jest sprawny dojazd do Lahti, a następnie start w zawodach rangi Pucharu Świata, zaplanowanych na godzinę 14:30 czasu polskiego. Sukces juniora otworzył też szansę dla innego skoczka z naszego kraju, aby polecieć do Finlandii i sprawdzić się na Salpausselce (HS130).
Wydarzeniem czwartkowego popołudnia w świecie skoków narciarskich była indywidualna rywalizacja mężczyzn na światowym czempionacie juniorów w Lillehammer. Na olimpijskim kompleksie Lysgaardsbakken najlepszy okazał się Stephan Embacher z Austrii, który wygrał te zawody po raz trzeci z rzędu. Kacper Tomasiak finiszował drugi, tracąc do triumfatora prawie dziesięć punktów.
– Trudno było walczyć z Austriakiem o złoto, bo jest w wyśmienitej formie. Kacper zrobił swoją robotę, skakał bardzo dobrze i przed nim kolejne starty w Pucharze Świata – powiedział Adam Małysz, prezes Polskiego Związku Narciarskiego, w programie Trzecia Seria na kanale TVP Sport w serwisie YouTube.
Kacper Tomasiak przez względy logistyczne nie będzie w stanie sprawdzić się w porannej serii treningowej, która ma ruszyć o 8:00 czasu polskiego. 19-latek do jednoseryjnego konkursu przystąpi zatem z marszu, bezpośrednio po podróży.
– Myślę, że w jego wieku nie ma to żadnego znaczenia. Jest w rytmie startowym, organizm bardzo szybko się regeneruje i nie będzie to dla niego żadną przeszkodą, by dobrze wystartować w Lahti. Jest w dobrej dyspozycji i to jest najważniejsze – kontynuował Małysz.
Medal Tomasiaka w Lillehammer oznacza dodatkowe miejsce startowe dla zespołu dowodzonego przez Macieja Maciusiaka. Biało-Czerwoni powiększoną kwotę wykorzystają już w Lahti. W czwartek do Finlandii polecieli Dawid Kubacki, Kamil Stoch, Paweł Wąsek i Piotr Żyła. Jak przekazał prezes PZN w rozmowie z TVP Sport, dopiero w piątek na miejsce dotrze Maciej Kot.
– Dołączy na ostatnią chwilę do Lahti. Nie mieliśmy tego miejsca startowego, zostało wywalczone, więc będzie w podobnej sytuacji do Kacpra – dodał Małysz, odnosząc się do powołania Kota.
Dopiero w piątek do Lahti dotrą też Embacher i Jason Colby ze Stanów Zjednoczonych, a więc dwaj pozostali medaliści czwartkowych MŚJ w Lillehammer.
Piątkowy konkurs w Lahti będzie miał jednoseryjny wymiar ze względu na napięty program festiwalu narciarskiego, który trwa w Lahti. Będą to dodatkowe zawody przeprowadzone w zastępstwie za konkurs, który w listopadzie nie doszedł do skutku w Ruce. Do rywalizacji przystąpią wszyscy zgłoszeni skoczkowie. Na liście startowej znalazło się 68 nazwisk.