Strona główna • Bułgarskie Skoki Narciarskie

„Jestem wdzięczny za wsparcie, jakie otrzymałem" – Zografski z premierowym podium PŚ

– Mam wrażenie, że ostatnie dwa sezony to nieustanny progres – mówił po piątkowej rywalizacji w Lahti Władimir Zografski. Bułgar, podczas jednoseryjnej rywalizacji na fińskim obiekcie, wywalczył pierwsze w karierze podium Pucharu Świata. To jednocześnie pierwsze w historii pucharowe podium dla Bułgarii. 

– Przez moment ten sukces był trochę zaskakujący. Całe to zamieszanie było dezorientujące – przyznał Bułgar, który po ostatnim konkursowym skoku zajmował czwartą lokatę i wydawało się, że to właśnie z nią zakończy piątkowe zmagania. Chwilę później przyszła jednak informacja o dyskwalifikacji Prevca, a 32-latek mógł tym samym cieszyć się z pierwszego w karierze podium Pucharu Świata.

– Naprawdę przyjąłem już to czwarte miejsce i też się z niego cieszyłem. Nie spodziewałem się, że znajdę się na podium – opowiadał, wciąż nie w pełni dowierzając w to, co się stało.

Bułgar pięciokrotnie w tym sezonie meldował się w czołowej dziesiątce Pucharu Świata i tylko raz na dziewiętnaście występów znalazł się poza finałową trzydziestką. Najbliżej podium był na koniec listopada, gdy w jednoseryjnym konkursie w Ruce zajął czwarte miejsce. 

–  Pracowałem na to całe lato i kontynuowałem tę pracę tej zimy. Cieszę się, że nareszcie się tu znalazłem – podkreślił uśmiechnięty Zografski i dodał: – Mam wrażenie, że ostatnie dwa sezony to nieustanny progres. Wyniki robią się coraz lepsze.

Podopieczny Grzegorza Sobczyka, który na co dzień ma też przyjemność współpracować z kadrą Niemiec, właśnie w tym doszukiwał się powodów aktualnej formy. 

– Odkąd zaczęliśmy współpracę z Niemieckim Związkiem Narciarskim, to te skoki robią się coraz lepsze z każdym sezonem. Naprawdę mnie to cieszy – zaznaczył. – Chciałbym w tym miejscu podziękować Bułgarskiej Federacji Narciarskiej, ale też właśnie Niemieckiemu Związkowi Narciarskiemu. Są dużą częścią tego sukcesu. Naprawdę zarówno moim, jak i niemieckim trenerom należą się podziękowania. Ostatnie trzy lata były naprawdę niesamowitą podróżą. Naprawdę czuję, że zrobiłem duży postęp i po prostu jestem wdzięczny za wsparcie, jakie otrzymałem – zakończył Bułgar. 

korespondencja z Lahti, Kinga Marchela