Finowie wracają do gry. Ważą się losy Medveda
Otwarcie weekendu Pucharu Świata w Lahti zaczęło się dla gospodarzy nad wyraz dobrze. W czołowej dziesiątce jednoseryjnego piątkowego konkursu zameldowało się dwóch Finów, co jest jednym z lepszych wyników tego kraju od dawna. Wszystko to przy braku trenera kadry, który pozostaje zawieszony po incydencie alkoholowym podczas igrzysk.
Nazwisko głównego szkoleniowca Finlandii, Igora Medveda, stało się głośne podczas niedawnych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie. Słoweński trener reprezentacji Finlandii został odsunięty z pełnionej funkcji ze względu na icydent alkoholowy. Decyzję o odesłaniu Medveda do domu, przy współpracy z Fińskim Związkiem Narciarskim, podjął Fiński Komitet Olimpijski. Jak donosiły wówczas fińskie media, za przedwczesnym powrotem szkoleniowca z Predazzo mieli przemawiać nawet sami skoczkowie. Jak informuje yle.fi zawodnicy mieli skontaktować się ze Związkiem z prośbą, by trener kadry nie kontynuował pracy podczas igrzysk.
Rozpoczęte w piątek zmagania w Lahti są już drugim przystankiem Pucharu Świata z rzędu, w którym Medved nie towarzyszy Finom. Obecnie funkcję głównego trenera reprezentacji pełni Lasse Moilanen. Fińscy skoczkowie zdają się skakać szczególnie dobrze pod okiem zastępczego trenera na początku weekendu na własnej ziemi. W piątkowym jednoseryjnym konkursie aż dwóch Finów znalazło się w czołowej dziesiątce (5. Antti Aalto i 9. Niko Kytosaho), co jest jednym z lepszych wyników reprezentantów od dawna.
Już podczas igrzysk, męska część reprezentacji Finlandii miała powody do radości. Antti Aalto zajął 11. miejsce w indywidualnym konkursie na dużym obiekcie i wyrównał najlepszy wynik fińskiego skoczka na igrzyskach olimpijskich od 2010 roku. Natomiast Vilho Palosaari osiągnął na skoczni normalnej najlepszy wynik w karierze, zajmując 14. miejsce.
O tym, czy Igor Medved będzie prowadził kadrę w kierunku kolejnych dobrych wyników dowiemy się już w przyszłym tygodniu. Wtedy to Fiński Związek Narciarski rozstrzygnie los kontraktu głównego szkoleniowca kadry.
– Przeprowadziłem rozmowy z Igorem, zawodnikami oraz częścią personelu i wyrobiłem sobie obraz obecnej sytuacji. Zaufanie jest najważniejszą kwestią, którą oceniamy – mówił dyrektor sportu wyczynowego Fińskiego Związku Narciarskiego, Petter Kukkonen. – Trzeba jednak pamiętać, że zawodnicy patrzą na sprawy ze swojej perspektywy. My jako pracodawca musimy spojrzeć na to szerzej, ponieważ Igor wykonał dobrą pracę przy rozwijaniu całego systemu szkolenia i treningu – dodał.
Póki co kolejne skoki w Lahti, Finowie oddadzą jeszcze pod wodzą zastępczego trenera kadry. O godzinie 15:30 czasu polskiego rozpoczną się kwalifikacje do sobotniego konkursu indywidualnego. Ten zaplanowany jest na godzinę 17:00.