Domen Prevc bez punktów w sobotę na Holmenkollbakken! „Byłem zbyt agresywny”
Sobotni konkurs Pucharu Świata w Oslo (HS134) przyniósł sporo niespodzianek. Do drugiej serii nie awansował Domen Prevc, który zakończył rywalizację po 117,5-metrowym skoku, zajmując dopiero 42. miejsce. Słoweniec, który ma już zapewnioną Kryształową Kulę, tym razem nie dopisał żadnego punktu do swojego pucharowego dorobku.
Po konkursie lider Pucharu Świata nie szukał jednak usprawiedliwień w skoczni czy warunkach, wskazując raczej na detale techniczne w samym locie.
- Sam najazd i odbicie były całkiem dobre, ale później byłem trochę zbyt agresywny. Straciłem opór pod nartami, a w drugiej fazie lotu prawdopodobnie pojawił się lekki wiatr w plecy. Nie byłem w stanie dolecieć tak daleko, jak chciałem, więc musiałem wylądować wcześniej, niż planowałem.
Mimo słabszego występu Prevc pozostaje liderem klasyfikacji generalnej. Już 7 marca w Lahti zapewnił sobie zwycięstwo w całym cyklu. Sam zawodnik podkreśla jednak, że nie ma to dla niego większego znaczenia w kontekście pojedynczych konkursów.
- Nie sądzę, żeby to coś zmieniało - czy mam już zapewnioną Kryształową Kulę, czy nie. Chcę po prostu oddawać jak najwięcej dobrych skoków. Trofea i osiągnięcia nie mają w tym momencie znaczenia - przyznał.
Słoweniec nie miał też zastrzeżeń do samego obiektu w Oslo, który dla wielu zawodników okazał się w ten weekend bardzo wymagający.
- Ze skocznią wszystko jest w porządku. Jest taka sama jak w poprzednich latach - podsumował szczerze 26-latek.
Okazja do poprawy już w niedzielę - na 9:00 zaplanowano kwalifikacje, zaś o 16:10 w stolicy Norwegii ma odbyć się drugi konkurs indywidualny panów.
Korespondencja z Oslo, Dominik Formela