Strona główna • Niemieckie Skoki Narciarskie

„I tak nie dałbym mu zgody na start” – Horngacher popiera decyzję Raimunda

– Philipp sam zdecydował się zrezygnować ze skoku i uważam, że to była całkowicie słuszna decyzja – podkreśla trener Stefan Horngacher, broniąc postawy lidera niemieckiej reprezentacji. 25-latek był jedynym zawodnikiem, którzy postanowił nie czekać na ruchy jury oraz sztabu szkoleniowego i zrezygnował z oddania niedzielnej próby konkursowej na Holmenkollbakken w Oslo.

Austriacki szkoleniowiec popiera niedzielną decyzję Raimunda i nie wyklucza, że w zaistniałej sytuacji sam również postanowiłby chronić swojego skoczka, który nadal walczy o podium klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2025/26.

– Szczerze mówiąc, w takich warunkach raczej i tak nie dałbym mu zgody na start. W tej chwili nie skacze na tyle stabilnie, żeby radzić sobie z tak trudnymi warunkami, więc podjął naprawdę dobrą decyzję – ocenia 56-latek postawę mistrza olimpijskiego z normalnego obiektu.

Przeczytaj także: Raimund zrezygnował ze startu w Oslo! „Są w życiu ważniejsze rzeczy niż skoki”

Trzech Niemców zakończyło szalone zmagania w stolicy Norwegii w czołowej „30”. Karl Geiger i Andreas Wellinger otworzyli drugą dziesiątkę, a pierwszych punktów w elicie doczekał się podopieczny Thomasa Thurnbichlera – Ben Bayer. Największe problemy z grona naszych zachodnich sąsiadów miał Felix Hoffmann, który ratował się w powietrzu przed upadkiem.

– Na początku wszystko przebiegało całkiem dobrze, ale z czasem wiatr niestety stawał się coraz bardziej problematyczny. Pod koniec warunki były już naprawdę na granicy. Na szczęście udało się przeprowadzić konkurs do końca i nic groźnego się nie wydarzyło, to na pewno duży plus. Z naszej perspektywy bardzo dobry skok oddał Andreas Wellinger. Niestety w drugiej fazie lotu miał trochę gorsze warunki. Całkiem dobrze poradził sobie Karl Geiger. Do tego Ben Beyer po raz pierwszy zdobył dziś punkty Pucharu Świata, co bardzo cieszy. Felix Hoffmann trafił na trochę turbulencji i musiał naprawdę mocno walczyć w powietrzu, żeby bezpiecznie wylądować na zeskoku – analizuje Horngacher.

Austriacki szkoleniowiec ma przed sobą dwa pożegnalne weekendy w roli głównego trenera niemieckich skoczków narciarskich. Do tej pory tamtejsza federacja nie ogłosiła nazwiska jego następcy.

Przeczytaj także: Polak trenerem Niemców? „Grzegorz Sobczyk jest gotowy na każde wyzwanie"