„Pewien rozdział się zamyka” – Małysz o pożegnaniu Stocha
Adam Małysz i Kamil Stoch zakończyli sportowe kariery z dorobkiem 39 indywidualnych zwycięstw w zawodach rangi Pucharu Świata. Pod koniec marca Małysz – już jako prezes Polskiego Związku Narciarskiego (PZN) – towarzyszył Stochowi przy okazji pożegnalnego skoku na Letalnicy w Planicy, gdzie sam w 2011 roku żegnał się z kibicami.
– Bardzo duże emocji, wręcz za dużo. Pewien rozdział się zamyka. Łezka w oku się zakręciła. Przygotowaliśmy dużą niespodziankę nie tylko dla Kamila Stocha, ale i dla Ewy Bilan-Stoch. Udało nam się zrobić fajny puchar, ale i przygotować lotniczy bilet na podróż dookoła świata. Wiedzieliśmy, że to jest ich marzenie i przygotowaliśmy to razem z firmą Blachotrapez. Dało się dostrzec, że są bardzo zadowoleni – wspomina Adam Małysz wydarzenia z ostatniej niedzieli marca.
Adam Małysz piętnaście lat wcześniej także żegnał się z pucharową stawką w Słowenii, lotem w Planicy.
– To zamknięcie pewnego rozdziału, więc emocje są niesamowite i zostaje to z tobą na zawsze. Trudno ustać na górze, gdy wiadomo, że to już ostatni skok. Jeśli człowiek sobie to poukłada od samego początku, wówczas jest pewna ulga, że to już się kończy i teraz będzie można odpocząć. Większe myślenie jest później, kiedy to wszystko się uspokoi, choćby po miesiącu – mówił nam wiślanin pod Letalnicą.
– Kamil w swoim przedziale wiekowym był najlepszy na świecie. Tego mu nikt nie odbierze. Ja w swoim okresie również wiodłem taki prym, więc jestem bardzo zadowolony. Dziś czekamy na Kacpra Tomasiaka i innych zawodników, którzy będą pisać nowe rozdziały w swoich okresach kariery – nie ukrywa Małysz, zerkając w przyszłość polskich skoków narciarskich.
Z Adamem Małyszem – w Planicy – rozmawiał Dominik Formela