Słowacja z nowym rekordem. Kapustik: Chcę latać jeszcze dalej
– Wyszło perfekcyjnie. Zrobiłem wszystko, co mogłem – mówił w piątkowy wieczór na Vikersundbakken Hektor Kapustik. Niespełna 19-letni Słowak dwukrotnie ustanowił nowy rekord długości lotu Słowacji.
Loty na mamutach to dla wielu zawodników okazja do podjęcia próby oddania jak najdłuższych lotów i poprawiania własnych rekordów życiowych. Dla niektórych, jak dla Hektora Kapustika, to także okazja do tego, by powalczyć o zapisanie się na kartach historii kraju. 18-latek w piątek na Vikersundbakken dwukrotnie poprawiał rekord Słowacji w długości lotu.
– Czuję się przeszczęśliwy. Wyszło perfekcyjnie. Zrobiłem wszystko, co mogłem i w kolejnych próbach znów dam z siebie wszystko – opowiadał w piątek Kapustik, który treningi na Vikersundbakken rozpoczął od lotu na 212 metr.
Nowy słowacki rekord długości lotu nie utrzymał się jednak długo, bo już w kolejnym treningu 18-latek poleciał na odległość 227,5 metra. I chociaż w kwalifikacjach ta odległość była już krótsza (201 m), to młody Słowak wciąż cieszył się swoimi próbami.
– Może warunki nie były idealne, ale wciąż to były dobre skoki. Oddałem trzy skoki powyżej 200 metrów i to mnie cieszy. To było celem na dziś, żeby polecieć w kwalifikacjach za 200. metr – podkreślił niespełna 19-latek, który w tym roku zadebiutował w Pucharze Świata. Kilkanaście tygodni później, w Zakopanem, zdobył pierwsze pucharowe punkty. Był tym samym pierwszym od ponad 20 lat Słowakiem, który zdobył punkty Pucharu Świata.
– Myślę, że wciąż jest tu duża przestrzeń do poprawy. Zawsze, jako skoczkowie, mamy coś, co możemy poprawiać. Chcę latać tu jeszcze dalej i zrobię wszystko, co w mojej mocy – podkreślił Kapustik.
Korespondencja z Vikersund, Kinga Marchela