Strona główna • Słowackie Skoki Narciarskie

Kolejny rekord Słowacji. Kapustik: To się robi coraz bardziej szalone

Sobota na Vikersundbakken przyniosła kolejne dalekie loty Hektora Kapustika. Słowak, który w piątek dwukrotnie pobijał rekord życiowy, jak i kraju w długości lotu, w sobotę pokazał, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Po 223-metrowym skoku w pierwszej serii Kapustik pokazał w finale, że stać go na jeszcze więcej. Niespełna 19-letni zawodnik poleciał aż na odległość 235,5 metra. Tym samym nie tylko zanotował nowy rekord życiowy, ale też ustanowił nowy rekord kraju. Zajmując w konkursie 13. lokatę, osiągnął też najlepszy wynik w Pucharze Świata w karierze.

– To się robi coraz bardziej szalone – przyznał tuż po swoim skoku. – Nie zacząłem tego dnia tak, jak bym chciał, ale to, co stało się w serii finałowej, przerosło moje oczekiwania. Rekord kraju, rekord życiowy i najlepszy wynik w Pucharze Świata w karierze: to po prostu szalony weekend – opowiadał szczęśliwy osiemnastolatek.

Osiągnięcie Kapustika sprawiło, że rekord Słowacji w długości lotu jest w tym momencie lepszy od rekordów Włoch, Francji, Ukrainy czy Estonii. Słowak już w styczniu w Zakopanem zapisał się na kartach krajowej historii, będąc pierwszym od ponad 20 lat zawodnikiem Słowacji z punktami Pucharu Świata.

– Mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec i będzie tylko lepiej. Wiem, że jeśli będę wykonywał tę pracę z takim samym zaangażowaniem, to może się to wydarzyć – podkreślił podopieczny Vasji Bajca, który sukcesy w Vikersund mógł na świeżo świętować z bliską mu osobą.

– Mój tata jest serwisantem w naszym zespole, więc możemy świętować te postępy razem. To naprawdę ekscytujące, że jeździmy po świecie razem. Bardzo się cieszę, że jest w tym momencie obok mnie – zakończył.

Korespondencja z Vikersund, Kinga Marchela