Upadek Felixa Trunza w Planicy. „W tej chwili raczej nie mam ochoty na skakanie”
Felix Trunz upadł podczas treningu przed kwalifikacjami do piątkowego konkursu lotów narciarskich w ramach Pucharu Świata w Planicy. Szwajcar zakończył swój lot na 209. metrze, po czym stracił równowagę na zeskoku i przewrócił się. Tym razem obyło się bez groźnych scen - zawodnik szybko się podniósł i o własnych siłach opuścił zeskok.
Trunz z dystansem podszedł do całej sytuacji i skomentował ją w mediach społecznościowych:
- Nowa sztuczka: niezamierzony upadek na twarz. Ale wszystko jest w porządku! Nic mnie nie boli. Zobaczę, czy będę skakał w najbliższych dwóch dniach. Muszę przyznać, że w tej chwili raczej nie mam ochoty na skakanie.
Upadek miał miejsce, gdy na zeskoku zaczęły się pogarszać warunki pogodowe. Nad Letalnicą pojawiły się coraz bardziej intensywne opady śniegu, które utrudniają przeprowadzenie treningów i kwalifikacji.
Z najnowszego komunikatu organizatorów wynika, że kwalifikacje mają rozpocząć się o godzinie 10:40, choć przy obecnej pogodzie nie można wykluczyć kolejnych zmian w harmonogramie.