"Wszystko sprawiało mi dużą frajdę". Klemens Joniak o przełomowym sezonie
Dwa punkty Pucharu Świata wywalczone na skoczniach w Sapporo i Willingen, sześć lokat w czołowej dziesiątce Pucharu Kontynentalnego oraz trzecie miejsce w konkursie FIS Cup w Zakopanem - to najciekawsze dokonania Klemensa Joniaka podczas minionego, przełomowego dla skoczka z Poronina sezonu.
- Za mną bardzo dobry sezon. Wiadomo, niektóre rzeczy mogłem zrobić lepiej, ale cieszę się z tego co jest. Miałem okazję, spotykać się twarzą w twarz z wielkimi sławami tego sportu. Zmieniło to mój obraz postrzegania swojej obecności w świecie skoków - przyznaje 21-latek
- Najbardziej zadowolony w tym sezonie jestem z punktów Pucharu Świata i tego, że mogłem wystartować w lotach narciarskich. Miałem w sobie tej zimy dużo pozytywnej energii. Nie mogłem się doczekać kolejnych startów, wszystko sprawiało mi dużą frajdę - dodaje Joniak.
Podopieczny trenera Wojciecha Topora sezon zakończył występem w imprezie Red Bulla "Skoki w punkt". Jako członek drużyny Adama Małysza, zajął wraz kolegami drugie miejsce - Cieszę się, że dodatkowo udało mi się poskakać na Red Bullu, bo to jest coś wspaniałego. Cały ten event to bardzo dobre urozmaicenie skoków narciarskich, bo to zdecydowanie coś innego niż taki klasyczny konkurs skoków narciarskich. I myślę, ze nie tylko nam, ale i kibicom sprawia to dużo frajdy.
Co dalej? Jakie plany i cele wytycza sobie Joniak? - Czas na kolejne wyzwania. Wiem już nad czym powinienem dalej pracować, a mój obecny cel to mistrzostwa świata w Falun.