Strona główna • Słoweńskie Skoki Narciarskie

Igor Medved: Podia Finów to także moja zasługa

Igor Medved na łamach portalu Ekipa.svet24.si odniósł się do okoliczności swojego odejścia z funkcji trenera fińskich skoczków narciarskich oraz do planów na przyszłość. Choć decyzja o jego zwolnieniu zapadła podczas igrzysk w Predazzo po incydencie związanym z alkoholem, sam zainteresowany nie chce szeroko jej komentować.

Podkreśla jedynie: „Popełniłem błąd, za który przepraszam. Popełniłem go poza godzinami pracy i nikomu nie wyrządziłem krzywdy. To, czy decyzja fińskiej federacji była zbyt surowa, zależy od ich oceny, czy od mojej osobistej opinii. Oczywiście, przepraszam, że do tego doszło”.

Medved zaznacza, że nawet bez tego wydarzenia jego dalsza współpraca z fińską kadrą nie była pewna. Miał konkretne oczekiwania co do rozwoju zespołu i jego zaplecza. Jak sam przyznaje: „Nawet przy ewentualnym przedłużeniu kontraktu o kolejne dwa lata, miałem pewne warunki dotyczące tego, jak moglibyśmy się rozwijać i awansować w hierarchii. Nie zamierzałem kontynuować pracy za wszelką cenę, ponieważ doprowadziłoby to do wypalenia zawodowego”. Zwracał uwagę na zbyt mały sztab szkoleniowy oraz ograniczenia finansowe, które utrudniały walkę o najwyższe cele.

Mimo tych trudności uważa, że jego praca przyniosła efekty. Jego zdaniem pierwsze po 12 latach fińskie podia w Pucharze Świata są też po części jego udziałem. Przypomnijmy, że w minionym sezonie Antti Aalto oraz duet Aalto - Niko Kytoesaho stanęli na trzecim miejscu podium zawodów najwyższej rangi. Obaj skoczkowie byli jednak w ubiegłym sezonie prowadzeni przez indywidualnych trenerów. „Powiem to wprost, te wyniki to też moja zasługa”. Jednocześnie unika oceniania decyzji federacji dotyczących jego następcy i zmian w strukturze reprezentacji, zaznaczając, że patrzył na rozwój drużyny w nieco inny sposób: „Z pewnością miałem inne orientacje i pragnienia”.

Odnosząc się do tematu alkoholu w skokach narciarskich, Medved podkreśla, że nie stanowi on dziś istotnego problemu w sporcie na najwyższym poziomie. „W przeciwnym razie skoki narciarskie jako sport są na tak wysokim poziomie, że jakiekolwiek znaczące osiągnięcia z alkoholem są dziś niemożliwe” – mówi, dodając, że nadużywanie alkoholu wyklucza osiąganie czołowych wyników.

Trener odniósł się także do licznych doniesień medialnych na swój temat, które pojawiły się po jego zwolnieniu. „Niestety, mogłem też przeczytać o sobie wiele nieprawdziwych informacji, ale wolałbym się nad nimi nie rozwodzić” – stwierdza, licząc, że nie wpłyną one negatywnie na jego dalszą karierę. Podchodzi do przyszłości spokojnie: „Mam dwie zdrowe ręce i nogi oraz głowę na swoim miejscu, więc nadal będę w stanie odnaleźć swoją drogę”.

Na koniec wspomina o wsparciu najbliższych w trudnym okresie: „Wolę się odizolować od dzieci, jeśli muszę o tym rozmawiać, ale moja partnerka była dla mnie ogromnym wsparciem przez cały czas, więc mogę być z tego powodu szczęśliwy”.