Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Ambitne plany na Podkarpaciu. Skoki wrócą do Iwonicza-Zdroju?

W gminie Iwonicz-Zdrój znów mówi się o skokach narciarskich. Władze miasta rozpoczęły działania, które mogą doprowadzić do odbudowy historycznego kompleksu skoczni, goszczącego kiedyś największe gwiazdy tej dyscypliny.

Władze Iwonicza-Zdroju rozpoczęły działania, które mogą doprowadzić do reaktywacji dawnych skoczni narciarskich znajdujących się w pobliżu amfiteatru. W ostatnich tygodniach wykonano pomiary geodezyjne, odsłonięto pozostałości historycznych obiektów oraz uporządkowano teren wokół dawnych skoczni.

19 maja zastępca burmistrza Stanisław Zając spotkał się z ekspertem ds. tras i skoczni narciarskich Krzysztofem Horeckim oraz przedstawicielami firmy inżynierskiej Statyk – Grzegorzem Komrausem i Michałem Grzędzińskim. Rozmowy dotyczyły możliwości budowy zespołu skoczni narciarskich w uzdrowisku.

Jak podkreśla gmina, przeprowadzone prace pozwoliły ponownie odsłonić zarysy trzech skoczni (K-20, K-40 i K-62), które przez lata pozostawały ukryte wśród drzew i roślinności. Samorząd liczy, że obiekty uda się przywrócić do życia, a inwestycja mogłaby stać się impulsem dla rozwoju sportu i turystyki w regionie.

Historia skoków narciarskich w Iwoniczu-Zdroju jest znacznie bogatsza, niż mogłoby się wydawać. Jak pisał Adrian Dworakowski w „Przewodniku po polskich skoczniach narciarskich 2013”, w uzdrowisku funkcjonowały trzy skocznie należące do klubu Górnik Iwonicz. Na obiektach pojawiali się m.in. Bronisław Czech i Stanisław Marusarz, a rekord największej skoczni należał niegdyś do Jensa Weissfloga. W 2003 roku udało się ponownie uruchomić skocznię K-40, a później także obiekt K-20, jednak z czasem oba znów zaniedbano. Największa skocznia K-62 praktycznie przestała istnieć. Do dziś zachowały się jedynie fragmenty dawnej infrastruktury.

Obecne działania nie są pierwszą próbą przywrócenia skoczni do życia w ostatnich latach. Już podczas obchodów 85-lecia IKN Górnik Iwonicz w 2010 roku pojawiały się konkretne deklaracje dotyczące odbudowy obiektów. Ówczesny prezes PZN Apoloniusz Tajner mówił, że dwie małe skocznie z igelitem mogłyby być gotowe już w 2012 roku, a w dalszej perspektywie w Iwoniczu-Zdroju miałby powstać również większy obiekt. Ostatecznie ambitnych planów nie udało się jednak zrealizować, a temat odbudowy skoczni ponownie ucichł na wiele lat.

Aktualnie najważniejszym ośrodkiem szkoleniowym na Podkarpaciu jest Zagórz. Miasto w powiecie sanockim posiada trzy obiekty: K-20, K-25 i K-40, na których organizowane są między innymi zawody ORLEN Cup Kids.