„Dowiemy się, na jakim poziomie znajduje się nasza drużyna" – Wąsek przed Grand Prix w Wiśle
Paweł Wąsek rozpoczął krajowy sezon letni od wywalczenia drugiej pozycji w Memoriale Olimpijczyków w Szczyrku. Podopieczny Macieja Maciusiaka po lipcowym sprawdzianie opowiedział nam o letnich testach sprzętu, rotacji skoczniami i współpracy ze Stefanem Horngacherem, który wiosną zasilił szeregi Polskiego Związku Narciarskiego w roli koordynatora szkolenia.
– Wszystko idzie zgodnie z planem. Odpukać, nie było żadnych kontuzji i chorób, więc dotychczas mogłem przepracować cały plan treningowy. Dotąd bywało różnie, bo doszło u mnie do wielu zmian sprzętowych. Były lepsze i gorsze zgrupowania. Na razie sporo zależy od skoczni, czy mi spasuje, czy nie. Nastawiam się do tego wszystkiego jednak pozytywnie i liczę na to, że coś fajnego uda się z tego wyciągnąć – podkreśla Paweł Wąsek przed kamerą Skijumping.pl.
Biało-Czerwoni tego lata mieli okazję potrenować na kilku zagranicznych obiektach, co zdaniem Wąska może zaowocować w okresie startowym.
– To dobre, bo w Hinzenbach, gdzie byliśmy na pierwszym zgrupowaniu, było u mnie widać duże problemy z pozycją najazdową. Następnie w Hinterzarten nie miałem kłopotów, świetnie mi się jeździło i myślałem, że pójdzie to w dobrą stronę. Później pojechaliśmy do Planicy, znów nieco inny rozbieg i te skoki się posypały. Wróciliśmy do Szczyrku i zaczęło to fajnie funkcjonować. To ważne, żeby zmieniać skocznie i nie przyzwyczajać się do jednej. Trzeba umieć dopasować się do różnych obiektów – zaznacza dwukrotny olimpijczyk.
Mieszkaniec Ustronia jest jednym z dziesięciu reprezentantów Polski, którzy zostali powołani na sierpniową inaugurację Letniego Grand Prix na obiekcie im. Adama Małysza w Wiśle-Malince.
– Na tym etapie trudno cokolwiek powiedzieć, musimy poczekać do pierwszych zawodów Grand Prix w Wiśle, gdzie przyjadą inne reprezentacje. Wtedy dowiemy się, na jakim poziomie aktualnie znajduje się nasza drużyna – mówi Wąsek, odnosząc się do nadchodzącego sprawdzianu na tle międzynarodowej stawki.
Ze względu na spore zmiany na rynku producenckim, jednym z najgorętszych tematów tego lata jest wybór nart przez poszczególnych zawodników. Te, wbrew pozorom, mogą się bardzo różnić z perspektywy skoczka.
– Zamawiamy te same narty, teoretycznie mają te same parametry, a w praktyce narta narcie nierówna. Muszą spasować, jak mi zimą te olimpijskie. Były zamawiane tak, jak te, na których skakałem przez całą zimę. Olimpijskie bardzo mi odpowiadały, a te pucharowe w ogóle mi nie pasowały. Skakałem na nartach z lata, które też miały być takie same. Trzy różne pary i trzy różne odczucia. Czasem po prostu trzeba znaleźć te odpowiednie – słyszymy od Wąska.
Pracę polskiej reprezentacji od tegorocznej wiosny koordynuje Stefan Horngacher.
– Nikt nie podważa zdania trenera Stefana, nikt nie próbuje się kłócić. Każdy ma pełne przekonanie, że ma być tak, jak powie. Stefan Horngacher raczej jest kojarzony jako szkoleniowiec z twardą ręką, ale też nie jest tak, że leje nas na treningu <śmiech>… Wszyscy jesteśmy dorośli i każdy to robi dla siebie. On też wie, że wystarczy, że powie, a czy my się do tego dostosujemy? Nie skaczemy dla niego, ale dla siebie. Każdy powinien to wziąć pod uwagę – zwraca uwagę Wąsek.
W Szczyrku lepszy od Wąska okazał się tylko jego kompan z olimpijskiego konkursu duetów, Kacper Tomasiak.
– Widać, że forma mu nie uciekła, ale zbliżamy się do niego i mam nadzieję, że całą kadrą zrównamy się z nim i będziemy skakać na wysokim poziomie – stwierdził 27-latek.
Trzeci w Memoriale Olimpijczyków w Szczyrku był Kamil Waszek, którego dobra dyspozycja nie dziwi Wąska.
– Od początku pokazuje świetne skoki na wspólnych zgrupowaniach. W Hinzenbach widać było w pojedynczych próbach, że skacze bardzo daleko. Nie ma co ukrywać, że w Planicy lał nas wszystkich z góry na dół. W Szczyrku też pokazał świetny poziom. W pierwszej serii belka była dla niego trochę za wysoko ustawiona i przegrał notami, ale faktycznie załapał to coś od początku i skacze na bardzo wysokim poziomie – zauważył Wąsek.
Korespondencja ze Szczyrku, Dominik Formela