Strona główna • Szwajcarskie Skoki Narciarskie

Imhof niedopuszczony do startu w sobotnim konkursie w Wiśle. „Będę bardziej uważał"

Sobotnie zmagania w ramach Letniego Grand Prix w Wiśle miały pod pewnym względem słodko-gorzki charakter dla reprezentacji Szwajcarii. Świetnie na Skoczni im. Adama Małysza spisali się m.in. Gregor Deschwanden i Juri Kesseli, którzy zajęli odpowiednio 3. oraz 6. lokatę. O sporym pechu mógł mówić z kolei Remo Imhof, który nie został dopuszczony do startu z powodu nieprzepisowego plastronu.

Niespełna 23-letni przedstawiciel klubu SC Einsiedeln w sobotnich treningach w Wiśle zajmował 27. oraz 36. pozycję. Nie przystąpił on jednak do rywalizacji w konkursie. W transmisji telewizyjnej można było zauważyć, że Szwajcar zmierzał na górę skoczni z numerem startowym ze styczniowych mistrzostw świata w lotach w Oberstdorfie.

W rozmowie z naszym portalem Szwajcar opowiedział o okolicznościach, w jakich doszło do niedopuszczenia go do sobotniego startu w Wiśle: – Wziąłem z kieszeni niewłaściwy plastron. Mam plastron treningowy, który także jest czerwony. Nie przyjrzałem się dokładnie i wziąłem ten niewłaściwy. Do tego, po zwróceniu mi uwagi uświadomiłem sobie, że nie mogę skakać w tym konkretnym plastronie. Bedę bardziej uważał.

Czy Imhof był rozczarowany z powodu swojej pomyłki?

– Tak, oczywiście. To nie powinno mi się przydarzyć, to nie powinno się nikomu przydarzyć. Być może jest to przestroga, aby kolejnym razem zachować większą czujność – odpowiedział krótko Szwajcar.

Reprezentant kraju Helwetów został także zapytany o swoje oczekiwania względem niedzielnej rywalizacji.

– Będę uważny, wezmę właściwy plastron i dam z siebie wszystko – podsumował.

Korespondencja z Wisły, Wojciech Skucha