Bliźniacy Steinberger o wspólnej rywalizacji. „Mocno się wspieramy”
Zawody cyklu Letniego Grand Prix w Wiśle przeszły już do historii. Podczas zmagań w Beskidzie Śląskim mogliśmy oglądać m.in. występy braci Steinberger. Austriaccy bliźniacy – Simon i Jakob – po raz pierwszy w karierze mieli także okazję rywalizować wspólnie w konkursach najwyższej rangi.
Obaj 20-letni skoczkowie mogą zaliczyć zmagania na Skoczni im. Adama Małysza w Wiśle do udanych. Sobotni konkurs był dla Jakoba debiutem w zawodach Letniego Grand Prix. Austriak ukończył rywalizację na 22. miejscu, zdobywając swoje pierwsze punkty letniego cyklu w karierze. Dzień później uplasował się natomiast na 32. pozycji.
– Mój debiut był w porządku, choć skoki nie były najlepsze. Udało mi się zdobyć punkty, więc jestem zadowolony. Atmosfera była niesamowita. Byliśmy tu też z naszą grupą treningową, co sprawiło, że rywalizowało nam się jeszcze lepiej – podsumował Jakob Steinberger.
Dla jego brata Simona sobotni występ w Wiśle przyniósł z kolei wyrównanie najlepszego rezultatu uzyskanego w zawodach najwyższej rangi na igelicie – 9. miejsca. Wcześniej taki wynik Austriak osiągnął we wrześniu 2024 roku w Rasnovie.
– Jestem naprawdę zadowolony z minionego weekendu. W zawodach udało mi się skakać lepiej, niż na treningach, co bardzo mnie cieszy – podkreślił 20-latek.
Choć bliźniacy rywalizację mają we krwi i od najmłodszych lat starali się walczyć między sobą o najlepsze lokaty, to zmagania w Beskidach były pierwszymi konkursami najwyższej rangi, gdzie mogli zmierzyć się zarówno z czołowymi zawodnikami, jak również ze sobą.
– Rywalizujemy ze sobą, ale lubię, kiedy to Simon skacze lepiej ode mnie. Tak samo cieszę się, gdy to ja jestem w stanie go pokonać. Taka zdrowa rywalizacja tylko nas motywuje – zaznaczył Jakob.
– To świetne uczucie mieć obok siebie osobę, którą znasz najdłużej i najlepiej. Możemy pomagać sobie w najdrobniejszych elementach i właśnie to robi największą różnicę. Dobrze jest się wzajemnie motywować. Rywalizacja z własnym bratem jest czymś wyjątkowym – cieszysz się, gdy idzie mu lepiej i osiąga sukcesy – przyznał z kolei Simon.
Dodał on również: – Powiedziałbym, że kiedy byliśmy młodsi, była między nami większa rywalizacja. Teraz przede wszystkim mocno się wspieramy i pomagamy podczas treningów. W innych dyscyplinach nadal trochę ze sobą rywalizujemy, ale na skoczni odczuwam wyłącznie radość, jak brat oddaje lepsze skoki ode mnie (śmiech).
Mimo dobrych rezultatów uzyskanych przez bliźniaków na Skoczni im. Adama Małysza w Wiśle, zabraknie ich na starcie rywalizacji w ramach Letniego Grand Prix w Courchevel. Do Francji udała się austriacka kadra A, natomiast jak wspomniał w rozmowie z naszym portalem Simon Steinberger, skoczkowie z jego grupy treningowej wystartują już w przyszły weekend (15-16 sierpnia) podczas konkursów FIS Cup w Szczyrku.
– Myślę, że wszyscy wykonaliśmy dobrą pracę, a szczególnie Marco i Lukas (Marco Woergoetter i Lukas Haagen – przyp. red.). Cieszę się, że dostałem szansę startu w Wiśle. Zakończyliśmy też zgrupowanie w Zakopanem i za tydzień będziemy startować w Szczyrku podczas cyklu FIS Cup – powiedział Simon Steinberger.
Korespondencja z Wisły, Oliwia Dela