„Więcej wiary w siebie” – trener Doležal po sobocie w Courchevel
Dorobek reprezentacji Polski z sobotniego konkursu rangi Letniego Grand Prix w Courchevel to zaledwie dwadzieścia trzy punkty. Piętnasty finiszował Maciej Kot, a Aleksander Zniszczoł został sklasyfikowany na 24. pozycji. Do czołowej „30” nie dostali się Jakub Wolny, Kamil Waszek i Klemens Joniak. Jak podkreśla trener Michal Doležal, jeden z asystentów Macieja Maciusiaka – kluczową rolę odegrała tu sfera mentalna.
Zdecydowanie najlepszy start z grona pięciu Biało-Czerwonych zaliczył Maciej Kot. 35-latek uzyskał 119 oraz 123,5 metra, co dało mu 15. miejsce.
– To był solidny występ. Sam mówił, że jest zadowolony. Trzeba to wziąć i dalej na tym budować. W tych skokach brakowało już niewiele, a wtedy Maciek jest w stanie walczyć o lepsze lokaty. Wiemy, na co go stać. Jest dobrze nastawiony. Muszę go pochwalić za wykonaną dotąd robotę. Każdego dnia pracuje profesjonalnie i widać, że już przynosi to efekty – słyszymy słowa uznania z ust Michala Doležala w kierunku zawodnika, który po kilku latach wrócił do kadry narodowej A.
Do drugiej serii sobotnich zawodów we Francji dostał się też Aleksander Zniszczoł. Loty na 120. i 115. metr wystarczyły do zajęcia 24. lokaty.
– Na ten moment jest w porządku, ale nadal jest rezerwa w tych skokach. Wszyscy wiedzą, że takie warunki nie są do końca dla niego, ale oddał dwa solidne, choć z rezerwą, bo stać go na więcej – zaznacza czeski szkoleniowiec.
Powodów do radości nie mieli Jakub Wolny i Klemens Joniak, a przede wszystkim Kamil Waszek, który nadal nie doczekał się pierwszego punktu w zawodach najwyższej rangi.
– To zupełnie inna skocznia, a Kamil oddaje na niej pierwsze skoki. Generalnie powiedziałbym o całej tej trójce, bo u wszystkich wyglądało to bardzo podobnie. Każdy z nich nie poradził sobie mentalnie. Ważne, że sami to powiedzieli. W niedzielny poranek przeanalizujemy te skoki, ale u tych zawodników trzeba trochę popracować nad sferą mentalną i odbudować wiarę w siebie. Wtedy w skokach pojawia się więcej luzu, jak na treningach. Zawsze są chęci, natomiast Kamil i Klimek wchodzą na poziom Pucharu Świata. Muszą się zbudować mentalnie. Wiemy, że potrafią skakać. Tak samo Kuba, który pokazywał to w przeszłości. Trzeba pracować i więcej wiary w siebie – mówi Doležal przed kamerą Skijumping.pl.
Niedzielna runda kwalifikacyjna jest zaplanowana na godzinę 10:30. Start zawodów wyznaczono na 18:00, podobnie jak w sobotę.
Korespondencja z Courchevel, Dominik Formela