Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Natalia Słowik wróciła na skocznię

Po Kamili Karpiel do skoków narciarskich wraca kolejna reprezentantka Polski. Natalia Słowik, która ponad rok temu zawiesiła karierę, wznowiła treningi i ma już za sobą pierwsze skoki w Zakopanem. 21-latka rozpoczęła przygotowania z myślą o powrocie do rywalizacji, a sztab kobiecej kadry narodowej zadeklarował jej wsparcie.

Natalia Słowik po raz ostatni prezentowała się na arenie międzynarodowej przy okazji ubiegłorocznych mistrzostwa świata juniorów w narciarstwie klasycznym. Polka w Lake Placid indywidualnie zajęła 30. miejsce, a do tego była ósma w mikście – wspólnie z Kacprem Tomasiakiem, Polą Bełtowską i Klemensem Joniakiem. Kilka dni wcześniej – w tej samej miejscowości – zawodniczka zadebiutowała w indywidualnych zawodach Pucharu Świata – plasując się na 38. lokacie.

– Natalia w połowie sezonu straciła motywację, chce odpocząć od skoków. Tak naprawdę zawiesiła karierę – przekazał nam trener Marcin Bachleda tuż przed mistrzostwami świata w Trondheim w lutym 2025 roku.

Kilkanaście dni temu Słowik postanowiła skontaktować się ze sztabem szkoleniowym kobiecej reprezentacji Polski.

– Natalia zadzwoniła do mnie po Letnim Grand Prix w Courchevel. Chciała porozmawiać o możliwości powrotu do skoków. Wróciłem do kraju i spotkaliśmy się na treningu. My deklarujemy pomoc, choć najpierw musi dogadać wszystko ze swoim macierzystym klubem AZS Zakopane. Z naszego punktu widzenia to bardzo dobra informacja – mówi Marcin Bachleda, główny trener Biało-Czerwonych, o decyzji 21-latki pochodzącej z Podhala.

– W poprzednim roku miała trudny okres przejściowy. Nie wiedziała, za co się zabrać. W tym czasie popracowała, przemyślała wszystko i postawiła sobie cel, aby wrócić do sportu i znów skakać na nartach. Żal jej było, aby to zostawić. No i faktycznie wróciła. Zaczęła od 40-metrowego obiektu, a teraz ma za sobą próby na 70-metrowej skoczni w Zakopanem. Jak to wygląda? Nienajgorzej. Od momentu zawieszenia kariery zeszła z wagi, jest bardzo szczupła. Być może to wszystko wyjdzie jej na dobre? Czas pokaże – kontynuuje Bachleda w rozmowie ze Skijumping.pl.

– Podpowiedziałem jej jedynie, żeby skontaktowała się z Asią Szwab, która trenuje dzieciaki w AZS Zakopane. Wiem, że Natalia była z nią na skoczni, natomiast mnie poprosiła o pomoc w przygotowaniu planu treningowego. Przesłałem jej szkic tego, co wykonują aktualne kadrowiczki i to, co ma robić poza skocznią. Dajemy jej czas, na pewno końcówkę lata i zimę. Na ten moment nie może liczyć na finansowanie kadrowe, jedynie na wsparcie klubu. Może jednak startować w krajowych zawodach, a być może zimą będzie na tyle dobrze, aby wysłać ją na międzynarodowe zawody? Temat ewentualnej obecności w kadrze wróci po sezonie zimowym – dodaje Bachleda.

Przypomnijmy, że w sezonie 2026/27 kobiecą kadrę narodową w Polsce tworzą Anna Twardosz, Pola Bełtowska, a także Kamila Karpiel, która wznowiła karierę i na co dzień realizuje szkolenie stacjonarne, z możliwością powołania na zgrupowania.