Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

„To na pewno pomocne" – Konrad Tomasiak o treningach z kadrą B

Za Konradem Tomasiakiem udany weekend rywalizacji w ramach inauguracji letniej części cyklu FIS Cup w Szczyrku. 17-latek po 4. miejscu w sobotę uplasował się na 8. pozycji w niedzielnym konkursie.

Niedzielne skoki Konrad Tomasiak kończył na odległości 98,5 oraz 100,5 metra. Obie próby okazały się 9. wynikami poszczególnych serii, co w sumie złożyło się na 8. lokatę młodziutkiego zawodnika. W obydwu rundach trafił na mocne podmuchy pod narty. Czy to wpłynęło na pewną niestabilność sylwetki w powietrzu u Konrada Tomasiaka?

– Moje skoki nie były idealne. Wiadomo, że warunki mogłyby być lepsze, choć momentami wiało mocno pod narty. To nie jest jednak przyczyną słabszego występu – podsumowuje niedzielny start.

Wskutek obiecujących wyników osiągniętych przez skoczka z Bielska-Białej zmienił się nieco jego status kadrowy. Wciąż trenuje w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku, lecz na wybrane zgrupowania dołącza do kadry B prowadzonej przez Wojciecha Topora.

– Wydaje mi się, że byłem z kadrą B na dwóch zgrupowaniach. To na pewno pomocne, że mam możliwość wspólnych treningów z nimi – przyznaje Tomasiak.

W marcu Polak wywalczył debiutanckie punkty Pucharu Kontynentalnego, zajmując 12. miejsce w Zakopanem. Tym samym uczestnik Mistrzostw Świata Juniorów w Lillehammer zyskał prawo do występów w zawodach najwyższej rangi. Czy zatem istnieje jakaś szansa, że Tomasiak wystartuje chociażby podczas wrześniowych konkursów Letniego Grand Prix w Rasnovie?

– Wiadomo, że chciałbym tam pojechać, ale jednocześnie nie czuję na to parcia. Żadne rozmowy w tym temacie też nie były prowadzone. Staram się nie skupiać na zawodach, tylko na jak najlepszych skokach – odpowiada.

Niedawno utalentowany skoczek zyskał sponsora indywidualnego, którego emblemat umieszczony jest na jego kasku.

– W jakiś sposób zabezpiecza mnie to finansowo na przyszłość. Cieszę się, że mogę być wspierany przez taką firmę – kwituje Konrad Tomasiak.

Korespondencja ze Szczyrku, Szymon Kołtun