Pierwsze FIS-owskie punkty reprezentanta Azerbejdżanu. "Dla mnie to jak zwycięstwo"
Pierwszy w historii skoków narciarskich reprezentant Azerbejdżanu, Zachir Dżafarow, zajął w niedzielnym konkursie FIS Cup we Frensztacie 22. miejsce i zdobył 9 punktów do klasyfikacji generalnej cyklu. - Docelowo chcę rywalizować z najlepszymi sportowcami na świecie - powiedział rodzimym mediom.
Zachir urodził się i wychował w Rosji, tam nauczył się skakać na nartach. W marcu 2018 roku zdobył trzy punkty do klasyfikacji cyklu FIS Cup podczas zawodów w Villach. Te trzy wywalczone oczka pozwoliły mu latem 2018 roku wystąpić w pięciu konkursach Letniego Pucharu Kontynentalnego. Najbliżej awansu do finału był w Zakopanem, na Wielkiej Krokwi, zajmując 33 lokatę. Kolejnego lata uplasował się jeszcze dwukrotnie w trzydziestce konkursów FIS Cup w Szczuczyńsku i to by było na tyle jeśli chodzi o jego międzynarodową karierę. Przez kilka lat startował jeszcze w wewnątrzrosyjskich zawodach po czym zakończył przygodę ze skokami. Przed rokiem wznowił karierę jako reprezentant Azerbejdżanu.
- Z przedstawicielami sportów zimowych w Azerbejdżanie skontaktowałem się dawno temu, gdy skakałem jeszcze jako Rosjanin - wyjaśniał Dżafarow w ubiegłorocznej rozmowie z naszym portalem. - Co prawda urodziłem się i wychowałem w Rosji, ale to Azerbejdżan jest bliższy mojemu sercu. Zawsze czułem się przede wszystkim Azerem, mówię biegle w tamtejszym języku. Stamtąd pochodzą moi rodzice. W końcu zakończyłem moją karierę i wyjechałem z Niżnego Nowogrodu do Moskwy, by skupić się na czymś zupełnie innym. Mieszkałem tam około roku. Pewnego dnia otrzymałem telefon z Baku z informacją, że wszystko zostało załatwione i mogę skakać jako reprezentant Azerbejdżanu. No więc z ochotą wróciłem, by reprezentować nowy kraj.
Pierwszy sezon w nowych barwach to jednak pasmo rozczarowań. Dżafarow okupował z reguły dolne rejony trzecioligowych konkursowych klasyfikacji. Przełamanie nadeszło dopiero w miniony weekend. - Udział w zawodach w Czechach przyniósł mi upragnione punkty - powiedział Azer portalowi Idman.biz. - Zajęcie 22. miejsca dało mi szansę przeskoczenia na wyższy poziom, do cyklu Pucharu Kontynentalnego i możliwość rywalizacji z silniejszymi zawodnikami. Ten wynik to dla mnie zwycięstwo. Przeszedłem długą drogę, ciężko trenowałem i cały czas wierzyłem. Nie było łatwo, 22. miejsce było okupione dużym wysiłkiem. Ale jestem bardzo szczęśliwy. Jestem wdzięczny mojemu krajowi, Azerbejdżanowi, którego wsparcie i wiarę czułem przez cały proces przygotowań. To wsparcie zawsze mnie motywowało i nadal motywuje
- Oczywiście, na tym nie zamierzam poprzestać. W najbliższym sezonie Szwecja będzie gospodarzem Mistrzostw Świata w skokach narciarskich. Chcę osiągnąć tam dobry wynik, zadowolić siebie i kibiców. Moim głównym celem jest zdobycie punktów na Pucharze Kontynentalnym i zdobycie prawa do udziału w Pucharze Świata. Docelowo chcę rywalizować z najlepszymi sportowcami na świecie - wylicza swoje cele Zachir.
Wynik Dżafarowa zwrócił uwagę Azerskiej Federacji Sportów Zimowych, która poświęciła temu wydarzeniu post na Instagramie.