Strona główna • Słoweńskie Skoki Narciarskie

Rodzeństwo Prevców wraca do rywalizacji. Domen i Nika wystartują w Stams

Domen Prevc szykuje się do pierwszego tego lata startu w międzynarodowych zawodach. Zdobywca Kryształowej Kuli pojawi się w Stams przy okazji inauguracji Letniego Pucharu Kontynentalnego. Do Austrii wybierają się również Nika Prevc oraz Nika Vodan.

Słoweńcy przedstawili swoje plany startowe na pozostałą część sezonu letniego. Jedną z najciekawszych informacji jest zapowiedź udziału Domena Prevca w zawodach Pucharu Kontynentalnego w Stams, które odbędą się w dniach 19–20 września. Dla 27-latka konkursy na Brunnentalschanze (HS115) będą pierwszym tego lata sprawdzianem w międzynarodowej rywalizacji.

– Nie mogę się już doczekać przyszłego tygodnia, kiedy pojadę na zawody do Stams. Bardzo się na to cieszę – przyznał Prevc w rozmowie z Siol.net.

Słoweniec ma za sobą najlepszy sezon w dotychczasowej karierze, podczas którego zdobył Kryształową Kulę, złote medale igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata w lotach, a także Złotego Orła za triumf w 74. Turnieju Czterech Skoczni. 27-latek nie spieszył się jednak z powrotem do rywalizacji. W ostatnich miesiącach koncentrował się przede wszystkim na przygotowaniach do kolejnej zimy.

– Najbardziej podoba mi się to, że powoli składam wszystko tak, jak tego chcę. Również w kwestii sprzętu postęp jest taki, jakiego oczekiwałem. Teraz musimy połączyć wszystkie te elementy. To, co poprawiliśmy pod względem fizycznym, trzeba jeszcze przenieść na skocznię – tłumaczy lider słoweńskiej kadry.

Niedługo po zakończeniu poprzedniego sezonu odbył długie spotkanie z Peterem Slatnarem, analizując możliwe kierunki dalszego rozwoju nart, wiązań i butów. Słoweniec zaznacza, że chodzi przede wszystkim o drobne zmiany, które po zsumowaniu mogą przynieść zauważalny efekt.

W Stams zobaczymy nie tylko Domena Prevca. Słoweński Związek Narciarski poinformował, że do Austrii udadzą się także Nika Prevc i Nika Vodan. Dla zdobywczyni Kryształowej Kuli, podobnie jak dla jej starszego brata, będzie to pierwszy tego lata start w międzynarodowych zawodach.

– Cieszę się na zawody Pucharu Interkontynentalnego w Stams. Jestem bardzo ciekawa, jak to będzie wyglądało, ale wiem, że zawsze jest tam ciekawie i przyjemnie. Pokażę to, na co w danym momencie będzie mnie stać. Ten sezon z pewnością będzie fantastyczny – zapowiada Nika Prevc.

Znacznie więcej startów tego lata ma już za sobą Nika Vodan. 25-latka w sierpniu pokazała wysoką dyspozycję, triumfując w jednym z dwóch konkursów Letniego Grand Prix w Wiśle. Sama zawodniczka ocenia, że na obecnym etapie przygotowań znajduje się w lepszej formie niż przed rokiem.

– Podczas pierwszych zawodów zobaczyłam, gdzie obecnie jestem i co muszę jeszcze nadrobić. Na treningach wygląda to teraz bardzo dobrze. Mam jednak jeszcze sporo rezerw, nad którymi chcę popracować przed zimą – przyznaje Vodan.

Start w Stams nie będzie ostatnim występem słoweńskich liderek przed rozpoczęciem zimy. Przynajmniej jedna z nich, a niewykluczone, że obie pojawią się na starcie kolejnych konkursów Pucharu Interkontynentalnego w Hinterzarten. Pewny jest natomiast ich udział w finale Letniego Grand Prix w Klingenthal.

– Jestem bardzo zadowolony z przebiegu przygotowań. Podróżowaliśmy nieco mniej niż mężczyźni, a trenowaliśmy w miejscach, w których zimą odbywają się zawody. W przeszłości nie skakaliśmy zbyt wiele w Innsbrucku i Bischofshofen. Teraz czeka nas kilka konkursów Pucharu Kontynentalnego i Letniego Grand Prix. Później pojedziemy jeszcze na krótko nad morze, a następnie rozpoczniemy finalne przygotowania do zimy, zaczynając od treningów na lodowych torach – przedstawia plan Jurij Tepes, główny trener reprezentacji Słowenii kobiet.

W Klingenthal po raz pierwszy tego lata Słoweńcy mają wystawić również najsilniejszy skład męskiej reprezentacji. Dla Anze Laniska i Timiego Zajca zawody na Vogtland Arenie (HS140) będą jedynym startem podczas tegorocznego lata.

– Podstawa została wykonana, każdy musi jeszcze poprawić kilka szczegółów. Wszystkich czeka jeszcze kilka konkursów do końca lata, a ostatni etap przygotowań przeprowadzimy po zakończeniu letnich zawodów – podsumowuje Robert Hrgota, główny trener słoweńskich skoczków.