Rodzinna potyczka Słowaków. Kapustikova wyżej od Kapustika
Miniony weekend Letniego Grand Prix w rumuńskim Rasnovie był szczególnie udany dla rodzeństwa Kapustików. Kira Maria dwukrotnie zajęła szóste miejsce, natomiast Hektor w pierwszym z konkursów uplasował się na siódmej pozycji. Dla obojga były to najlepsze wyniki w karierze w zawodach najwyższej rangi.
Na kolejny etap Letniego Grand Prix do Rasnova pojechali zarówno panowie, jak i panie. Wśród bohaterów weekendu znalazło się młode rodzeństwo ze Słowacji – Kira Maria Kapustikova i Hektor Kapustik. Oboje poprawili swoje najlepsze wyniki w cyklu letnich rozgrywek.
Jako pierwszy swój rekord poprawił Hektor Kapustik. Dziewiętnastolatek uzyskał 88,5 oraz 92 metry, co pozwoliło mu zakończyć sobotni konkurs na siódmym miejscu.
– To były bardzo trudne zawody ze względu na warunki. Razem z trenerem nie byliśmy zadowoleni z moich skoków, ale wynik był dobry, z czego bardzo się cieszę – przyznał Słowak.
Kilka godzin później osiągnięcie brata poprawiła Kira Maria Kapustikova. Skoki na 91. i 89. metr dały jej szóstą lokatę. Od podium dzieliło ją zaledwie 2,1 punktu.
– Jestem bardzo szczęśliwa. Kiedy Hektor był siódmy, powiedziałam sobie, że muszę go pokonać – śmiała się siedemnastolatka. – Założyłam się z jego trenerem, Vasją Bajcem. Udało się – opowiadała w rozmowie ze słowackim dziennikiem Sport.
W niedzielę Kapustikova ponownie zajęła szóste miejsce, natomiast jej brat zakończył rywalizację na 18. pozycji. Słowaczka po weekendzie w Rasnovie jest trzynasta w klasyfikacji generalnej Letniego Grand Prix z dorobkiem 122 punktów.
Starszy brat szczególnie cieszył się z wyniku siostry.
– Do tego konkursu jej najlepszym wynikiem było 10. miejsce. Cieszyłem się, że przebiłem ją siódmą lokatą w pierwszym konkursie. Tyle że ona chwilę później mnie pokonała. Teraz w Klingenthal będę musiał się poprawić – podsumował Kapustik.
Informacja o zakładzie Kiry z Vasją Bajcem wyraźnie zaskoczyła dziewiętnastolatka. – O tym zakładzie nic nie wiem – zaśmiał się.
– Być może Vasja próbuje nas motywować również w taki sposób, żebyśmy nawzajem się prześcigali, ponieważ zwłaszcza ja nie mam na Słowacji rywala, z którym mógłbym rywalizować wynikami i iść do przodu. Prawdopodobnie trener chce w ten sposób sprawić, żeby wyniki Kiry napędzały mnie, a moje ją – zastanawiał się Kapustik.
Rodzinna rywalizacja Kapustików będzie mogła mieć swój ciąg dalszy w Klingenthal. Finał Letniego Grand Prix zaplanowano na 23-25 października.