Strona główna • Inne

Sprzętowa rewolucja przed sezonem. Wielkie nazwiska zmieniają narty

Przed poolimpijskim sezonem 2026/27 świat skoków narciarskich przechodzi niemałe sprzętowe trzęsienie ziemi. W ostatnim czasie na rynku pojawiły się nowe firmy walczące o względy gwiazd skoków i próbujące przyciągną znane nazwiska do swoich nart. Na nowe rozwiązania dotyczące desek zdecydował się między innymi najbardziej utytułowany spośród wszystkich skaczących obecnie zawodników świata Stefan Kraft, a także czołowi Skandynawowie z Johanem Andre Forfangiem na czele.

Sporą grupę zawodników, którzy powzięli decyzje dotyczące zmian sprzętowych, stanowią Norwegowie. Na nartach Fischera startować będą Johann Andre Forfang, Anna Odine Strøm, Kristoffer Eriksen Sundal, Silje Opseth, Ingvild Midtskogen oraz Adrian Gundersrud. Pierwszy z nich przez ostatnie sezony korzystał ze sprzętu BWT, jednak firma ta wycofała się z rynku skoków narciarskich i 31-letni mieszkaniec Tromsoe musiał poszukać dla siebie nowego rozwiązania.

- Po wycofaniu się BWT zostałem bez nart. Dlatego jestem oczywiście ciekawy tej nowej współpracy. Mam nadzieję, że będzie ona udana. Muszę po prostu zobaczyć, jak zareaguje moje ciało - powiedział Norweg w rozmowie z norweską TV2.

Silje Opseth zaznaczyła, że ważnym elementem współpracy jest dla niej fakt, że producent zdecydował się mocniej uwzględnić potrzeby zawodniczek. - Sam fakt, że zostałam wybrana do grupy, która będzie zaangażowana w rozwój sprzętu, wiele dla mnie znaczy. To bardzo ważne, że uwaga została skierowana także na kobiety - powiedziała Norweżka, wspominając również o premiach, jakie może zaoferować marka. - Jeśli osiągniesz sukces, zmiana ta okaże się bardzo opłacalna. Nie chcę mówić o szczegółach systemu premiowego, ale będzie można sporo zyskać.

"Team fischer" liczy łącznie 27 nazwisk, wśród nich są takie czołowe postacie Pucharu Świata ostatnich lat jak Ren Nikaido, Jan Hoerl czy Karl Geiger, a także trójka Polaków: Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Łukasz Łukaszczyk.

Na zgoła inny ruch zdecydował się Stefan Kraft, który od lat związany był z nartami Fischera. Trzykrotny zwycięzca klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w ostatnim czasie testował różne sprzętowe rozwiązania, ostatecznie zdecydował się na deski Van Deer, czyli markę stworzoną przez narciarza alpejskiego Marcela Hirschera. 

Co ciekawe, na skoczni Kraft niekoniecznie będzie występował pod nazwą Van Deer. Jego sprzęt ma być oznaczony logotypem Biogena. To efekt coraz bardziej rozbudowanego modelu współpracy pomiędzy producentami sprzętu a sponsorami, którzy otrzymują własne oznaczenia na przygotowywanych dla zawodników nartach. Same narty Biogena są produkowane przez Van Deer.