Upadek Tomasiaka w Oberstdorfie i zgrupowanie w Ga-Pa. Trener Maciusiak zabrał głos
Oberstdorf i Garmisch-Partenkirchen – to tam kadra Macieja Maciusiaka jesienią miała okazję szlifować formę w ramach zagranicznych zgrupowań przygotowujących zespół do rywalizacji w sezonie zimowym 2026/27. – Czuję, że jesteśmy na dobrej drodze – deklaruje główny szkoleniowiec Biało-Czerwonych w rozmowie z pzn.pl. Już w w tym tygodniu (16-17 października) nasi skoczkowie powalczą o medale letnich mistrzostw kraju na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Jednym z faworytów zawodów jest Kacper Tomasiak, który w ostatnim czasie musiał zaliczyć krótką przerwę, będącą pokłosiem bolesnego upadku na jednej z aren Turnieju Czterech Skoczni.
Pod koniec bieżącego tygodnia poznamy nowego mistrza kraju w skokach narciarskich na igelicie. W ubiegłym roku najlepszy na obiekcie im. Adama Małysza w Wiśle-Malince okazał się Kamil Stoch, który w marcu przeszedł na sportową emeryturę. W zimowych mistrzostwach Polski – przeprowadzonych tuż po olimpijskich zmaganiach w Predazzo – najlepszy okazał się Kacper Tomasiak, dla którego zawody w Zakopanem będą okazją do powalczenia o pierwszy w karierze medal letnich MP. Okazuje się, że 19-latek w ostatnich tygodniach musiał na pewien okres odpocząć od skoków – po wrześniowej wywrotce na jednym z treningów.
– Kacper dochodził do siebie po upadku w Oberstdorfie. To był bardzo dobry skok, ale miał problemy przy lądowaniu, bo na tym obiekcie są muldy. Kacper poleciał na kolana. Przeprowadzone zostały wszystkie możliwe badania. Nie wykazały one żadnych urazów w obrębie kolan. Wszystko było zatem w porządku. I to jest najważniejsze – informuje trener Maciej Maciusiak cytowany przez pzn.pl.
Tomasiak już na przełomie września i października wrócił na belkę startową, wykonując kilka prób na kompleksie Skalite w Szczyrku. Następnie – razem z resztą kadry A – pojechał na kolejne zgrupowanie do Bawarii, tym razem do Garmisch-Partenkirchen.
– Przed wyjazdem do Niemiec Kacper oddał kilka skoków na mniejszej skoczni w kraju. Motorycznie dochodzi do siebie. Obciążenia treningowe miał bowiem dostosowane do tego, co mógł zrobić po tym upadku. Teraz ma za sobą zgrupowanie w Garmisch-Partenkirchen i wyglądał na skoczni bardzo obiecująco. Niektóre próby pokazywały, że jest już w dobrej dyspozycji – podkreśla Maciusiak.
Na najbliższy piątek (16 października) zaplanowano rywalizację indywidualną w ramach letnich mistrzostw Polski. W sobotę (17 października) dojdzie do drużynowych zmagań w formacie duetów. Wielka Krokiew w Zakopanem dysponuje już zimowymi torami najazdowymi, więc krajowy czempionat będzie miał hybrydowy charakter. Tydzień później (23-25 października) najlepsi zawodnicy z Polski sprawdzą się podczas finału Letniego Grand Prix w niemieckim Klingenthal.
– Tam zobaczymy, w jakim jesteśmy miejscu. W każdym elemencie. Jestem jednak dobrej myśli, bo od strony technicznej skoki niektórych zawodników wyglądają naprawdę optymistycznie. Czuję, że jesteśmy na dobrej drodze. Tym bardziej że w górę poszła też kadra B. Cieszy nas to, że latem uporaliśmy się z problemem prędkości najazdowych. Na ceramice wyglądały one bardzo dobrze. Zobaczymy, jak to będzie działać na torach lodowych. Pierwszy sprawdzian już w Zakopanem – podsumowuje Maciusiak w rozmowie z pzn.pl.
Przypomnijmy, iż nominację do kadry narodowej A na sezon 2026/27 otrzymało sześciu skoczków. Są to Klemens Joniak, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Kacper Tomasiak, Paweł Wąsek i Piotr Żyła.