13-letni talent zdominował mistrzostwa Szwecji
W sobotę na skoczni K-90 w Örnsköldsvik rozegrano zawody w ramach letnich mistrzostw Szwecji. Totalnym dominatorem imprezy okazał się urodzony w 2013 roku Mattis Lindstroem. W konkursie w kategorii OPEN wzięło udział sześciu skoczków.
O zdolnym trzynastolatku zrobiło się głośniej w światku szwedzkiego narciarstwa w lutym tego roku. Wówczas wygrał on na kompleksie Midtstubakken zawody w ramach Oslo Wintergames. Była to impreza dla skoczków w wieku od 12 do 15 lat, Mattis był więc jednym z młodszych uczestników imprezy. - Sam byłem zaskoczony tym zwycięstwem. Zauważyłem, że niektórzy byli trochę źli, że Szwed przyjechał na zawody do Norwegii i je wygrał - mówił młody Szwed portalowi Mitti.se.
- Pokonał 23 Norwegów w Oslo, a byli to najlepsi norwescy skoczkowie w swoich kategoriach wiekowych. Mattis jest niesamowicie utalentowany - wyjaśniał Pietro Nilsson Toracca, przewodniczący sekcji skoków narciarskich klubu z Sollentuna, którego wychowankiem jest Lindstroem.
W sobotę podczas konkursu w kategorii Open Mattis oddał skoki na odległość 95 i 90 metrów, za które uzyskał notę 223 punkty. Na trzech kolejnych miejscach uplasowali się inni juniorzy, Oskar Franzen (78 i 81 m. - 172,4 pkt), Oliver Jidel (79 i 83 m - 171 pkt) oraz Elvin Svanborg (85 i 76 m - 168,5 pkt).
Skromną stawkę zawodników uzupełniło dwóch starszych uczestników, byłych skoczków narciarskich. Piąty był Sebastian Devall (75 i 75 m - 141,5 pkt), a szósty Marcus Flemstroem (70 i 69,5 m - 126,5 m).
Na starcie zawodów nie pojawił się Rickard Nystroem, który był anonsowany na liście startowej. Trenujący w Norwegii skoczek jest aktualnie jedynym Szwedem, który posiada punkty zawodów rozgrywanych pod egidą Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej. Podczas konkursu FIS Cup w Einsiedeln we wrześniu tego roku zajął 13 miejsce.
W ramach mistrzostw rozegrano także konkurs juniorów na skoczni normalnej oraz zawody juniorów na skoczni średniej. W obu zmaganiach bezapelacyjnie najlepszy był Lindstroem, zwyciężając z ogromną przewagą. Pełne wyniki wszystkich konkursów można zobaczyć >>>TUTAJ<<<.
W programie mistrzostw zabrakło konkursu kobiet. Warto jednak przy okazji nadmienić, że najlepsza tamtejsza skoczkini, Frida Westman, została oficjalną ambasadorką przyszłorocznych Mistrzostw Świata w Narciarstwie Klasycznym w Falun. W jednym z niedawnych wywiadów telewizyjnych wyraziła nadzieję, że impreza ta okaże się punktem zwrotnym dla szwedzkich skoków.
- Ten sport odzyskuje część swojego znaczenia. Mam nadzieję, że podczas mistrzostw zostanie on objęty szczególną uwagą i że nie wszystko będzie się koncentrować na biegach narciarskich. Chciałbym, żeby ludzie zobaczyli sedno naszej dyscypliny i odnieśli z niej pozytywne wrażenia - mówiła Westman.
Ale marzenia to jedno, a rzeczywistość drugie. Czwarta zawodniczka konkursu olimpijskiego w Predazzo ma swoje obawy o przyszłość skoków w Szwecji. - Ja osobiście otrzymuję pełne wsparcie ze strony federacji, która inwestuje we mnie sporo środków. Ale dla zawodników znajdujących się niżej w hierarchii praktycznie nie ma pieniędzy. Na razie nie ma fundamentów, na których można by zbudować coś większego. Kiedy myślę o tych, którzy mają przyjść po mnie, to nie mam dobrych odczuć.