Szymon Sarniak korzysta ze wskazówek Kamila Stocha. „Staram się z tego czerpać”
Szymon Sarniak ma za sobą udane Letnie Mistrzostwa Polski w Zakopanem. Reprezentant klubu Eve-nement Zakopane opowiedział po sobotnim konkursie duetów o postępach w treningach, cennych wskazówkach otrzymywanych od Kamila Stocha oraz rozwijającej się współpracy ze Stefanem Horngacherem.
Rozegrany 16 października konkurs indywidualny o mistrzostwo Polski w Zakopanem zakończył się 11. miejscem dla Szymona Sarniaka, który skoczył 135,5 i 122,5 metra. 18-latek wniósł się na wyższy poziom w sobotnim konkursie duetów, reprezentując pierwszy zespół KS Eve-nement Zakopane. Skoki na 133, 133 i 132 metry złożyły się na czwartą notę w nieoficjalnej klasyfikacji indywidualnej konkursu.
– Zdecydowanie jestem zadowolony, szczególnie z dzisiejszych skoków. Mogę zaliczyć te mistrzostwa Polski na plus. Chciałbym przed zimą wypracować stabilność na wyższym pułapie, co będzie trudne. Na tym trzeba się skupić – ocenił Sarniak.
Podopieczny Wojciecha Topora z kadry B poczynił tego lata duże postępy. W sierpniu zwyciężył w konkursie rangi FIS Cup w Szczyrku. Następnie wystartował w zawodach Letniego Pucharu Kontynentalnego, zdobywając swoje pierwsze punkty na tym szczeblu rywalizacji.
– Zdołałem już trochę obyć się z rywalizacją na poziomie międzynarodowym. Takim pierwszym celem na to lato było zdobycie punktów Pucharu Kontynentalnego. Zawody FIS Cup w Szczyrku też pokazały mi, że wszystko jest w zasięgu ręki. Dzięki temu nabrałem pewności siebie w trakcie tego lata – przyznał 18-latek.
Czy młody skoczek myśli już o przeskoku do zawodów najwyższej rangi?
– To naturalna kolej rzeczy, że takie myśli i cele się pojawiają, ale raczej skupiam się na tym, co tu i teraz – odparł.
Po zakończeniu kariery przez Kamila Stocha, Szymon Sarniak stał się liderem klubu Eve-nement Zakopane. Uczestnik tegorocznych Mistrzostw Świata juniorów w Lillehammer wskazał, że osoba trzykrotnego mistrza olimpijskiego ma niebagatelne znaczenie dla jego sportowej drogi.
– To normalne, że Kamil odszedł i musimy sobie radzić bez niego, ale myślę, że idzie nam bardzo dobrze. Odbyliśmy wspólnie wiele rozmów. Chociażby rok temu na obozie w Planicy, gdzie dostałem od niego bardzo dużo cennych wskazówek. W naszych rozmowach pojawiają się tematy czysto techniczne, ale Kamil ma ogromne doświadczenie na każdej płaszczyźnie i takie ogólne rady są najcenniejsze. Staram się z tego czerpać, bo to jest duży zaszczyt – opisał.
W rozwoju Sarniaka może pomóc również Stefan Horngacher, który wiosną objął funkcję koordynatora szkolenia. W swoich wypowiedziach Austriak chwalił ubiegłorocznego wicemistrza Polski z konkursu duetów. Jak wygląda ich relacja?
– Często się spotykamy, bo pojawia się na naszych treningach. Kilka cennych wskazówek już od niego otrzymałem. Doświadczenie i poziom trenera Stefana jest ogromny, więc ta współpraca się buduje – wyjaśnił skoczek.
O Sarniaku wiadomo przede wszystkim w kontekście jego występów na skoczni. Młody zawodnik opowiedział nam również o życiu poza sportem.
– W maju skończyłem szkołę, napisałem maturę. Od 1 października jestem studentem na Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach. Studia to inna rzeczywistość w porównaniu do szkoły. Będę musiał się nauczyć tego życia, ale jest to możliwe do połączenia ze sportem. W wolnym czasie lubię gotować, piec. Interesuję się także lotnictwem – zakończył.
Korespondencja z Zakopanego, Dominik Formela