Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

„Żaden skok nie jest idealny” – Kacper Tomasiak po wygraniu kwalifikacji

Kacper Tomasiak skoczył 144 metry i wygrał piątkowe kwalifikacje do sobotnich zawodów rangi Letniego Grand Prix na Sparkasse Vogtland Arenie (HS140) w Klingenthal. – Myślę, że ogólnie jest lepiej niż na tym samym etapie rok temu – ocenił reprezentant Polski.

W treningach Tomasiak uzyskał 135,5 oraz 133,5 metra, zajmując odpowiednio dziesiąte i dwunaste miejsce. W kwalifikacjach poprawił przede wszystkim przejście do lotu.

– Ogólnie wszystkie skoki wyglądały bardzo dobrze na progu. W treningowych próbach zaraz po wyjściu z progu brakowało trochę odpowiedniego ułożenia się do lotu. W kwalifikacjach już to wyglądało dobrze. Pewnie znajdzie się jeszcze coś do poprawy, bo żaden skok nie jest idealny, ale na pewno jestem z niego zadowolony. Trudno powiedzieć, czy był podobny do tych z mistrzostw Polski, ale pod względem odległości raczej tak – powiedział nam Tomasiak.

W sobotę oraz niedzielę zawodnicy od razu przystąpią do rund konkursowych, bez serii próbnych.

– Kiedy zaczynamy weekend na danej skoczni, trening jest jednak potrzebny. Czasami już od pierwszej próby wszystko wychodzi bardzo dobrze, ale w większości przypadków w jednym czy dwóch skokach coś jeszcze szwankuje i potrzebujemy ich, żeby to poprawić. W kolejnych dniach nie są już aż tak potrzebne, choć zależy to również od dyspozycji dnia. Miejmy nadzieję, że w sobotę nie będzie potrzebny skok próbny – stwierdził.

Tomasiak porównał też swoje obecne skoki z tymi, które oddawał w Klingenthal przed rokiem.

– Udało się przede wszystkim trochę poprawić pozycję w locie. Nie tracę już na tym tak dużo jak w poprzednim sezonie. Trudno porównywać same skoki na progu, bo pozycja najazdowa jest trochę inna. Z roku na rok zawsze się to minimalnie zmienia. Na pewno jest więc nieco inaczej, ale ogólnie myślę, że lepiej niż na tym samym etapie rok temu – ocenił.

Klingenthal to dla światowej czołówki ostatni sprawdzian przed listopadową inauguracją Pucharu Świata w Lillehammer. Wszystkie pojawiły się w Niemczech w galowych garniturach.

– Jeszcze przed zawodami czuć więcej adrenaliny. Są tutaj wszyscy najlepsi, więc rywalizacja jest już na najwyższym poziomie. Lubię to uczucie po dłuższej przerwie, bo czasami trochę go brakuje. Z drugiej strony dobrze jest spokojnie potrenować, a do tej rywalizacji wrócić przed zimą, żeby nie zaburzała rytmu treningowego – podsumował.

Sobotni konkurs indywidualny w Klingenthal rozpocznie się o godzinie 13:35. Transmisja w Eurosporcie 2 i aplikacji HBO Max.

Korespondencja z Klingenthal, Dominik Formela