Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Konflikt Kuttin vs Kruczek raz jeszcze

Do niedawna wydawało się, iż konflikt między pierwszym trenerem naszej kadry - Heinzem Kuttinem - a jego asystentem - Łukaszem Kruczkiem - dawno już jest zażegnany. Niestety, ostatnie wypowiedzi Kuttina sprawiły, iż sprawa ponownie znalazła się na pierwszych stronach gazet.

"Największym moim błędem było to, że nie rozstałem się z Kruczkiem już w styczniu. Byłoby lepiej dla wszystkich" - powiedział Austriak w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

Oskarżył on ponownie Kruczka o to, że rozmawiał za jego plecami z Apoloniuszem Tajnerem i "prowadził swoją grę".

Sam Łukasz Kruczek jest zażenowany tymi wypowiedziami.

"Jestem zażenowany tymi wypowiedziami. Nie będę się zniżał do poziomu Kuttina. Naprawdę nie rozumiem go. Sam nas uczulał, żeby nie biegać z problemami do prasy, żeby załatwiać je we własnym gronie. Po czym zaatakował mnie publicznie. Bez sensu." - skomentował dla "Super Expressu" te rewelacje trener Łukasz Kruczek.

"Popełniłem tylko jeden błąd: najpierw porozmawiałem z profesorem Żołędziem na temat jego powrotu do kadry, a dopiero później poinformowałem o tym Kuttina. Heinz miał o to wielkie pretensje, ale wyjaśniliśmy to sobie i wydawało się, że wszystko jest OK. A moja rola polegała między innymi na tym, żeby być łącznikiem między Kuttinem a PZN. I wypełniałem ją lojalnie, nie byłem żadnym intrygantem." - tłumaczy asystent Heinza Kuttina.

"Nauczyłem się od niego bardzo dużo, Kuttin wniósł zupełnie nowe standardy szkoleniowe do naszej kadry. Jestem nim natomiast bardzo rozczarowany jako człowiekiem." - zakończył Kruczek