Strona główna • Puchar Świata

Podopieczni (były i obecny) Kojonkoskiego wygrywają

Mieszankę skoków bardzo słabych i bardzo dobrych obejrzeliśmy w Bischofshofen, niestety Polacy oddawali w wiekszości te gorsze. Szcześliwie Adam Małysz po nienajlepszym skoku w I serii w drugiej w pełni się zrehabilitował. Wygrał niespodziewanie Bjoern Einar Romoeren. W klasyfikacji końcowej: Ahonen, Hannawald, Małysz.

I seria

Po doświadczeniach z kwalifikacji zdecydowano, że 13 belka startowa gwarantuje dobry poziom konkursu i bezpieczeństwo zawodników. Piersza seria rozgegrana została nietypowo jak na T4S - nie było systemu K.O.

Poczatek serii nie obfitował w niespodzianki. Ponownie zawiódł Robert Mateja - 107m to bardzo słaby wynik. Po obiecującym skoku na treningu ponownie słaby skok w konkursie. Szkoda. Gorzej skoczyli m.in Wassiliew (99,5m), Duffner (99,5m) i Myer (96,5m), ale już Jaan Juris był lepszy od pana Roberta o 8,5m. Sporą grupkę niemieckich kibiców ucieszył skok Stefana Piepera, który jako pierwszy przekroczył granicę 120m, chociaż tylko o 0,5m.

Przeplatanki imponujących i beznadziejnych skoków rozpoczęła próba Marcina Bachledy. Dobry skok w kwalifikacjach obudził nadzieje na zaistnienie w konkursie. Jednak o 74 metrach chyba lepiej zapomnieć. Roberto Cecon nie zawiódł - 126 metrów. Po nim startował o połowe niemal młodszy Thomas Morgenstern uzyskując aż 132m i dwie 20tki w nocie. Po nich 84,5 metra Ammanna było bardzo rozczarowywujące. Veli-Matti Lindstroem przywrócił niezły poziom serii skokiem 119,5 metrowym. Po nim oglądalismy przyzwoite skoki.

Na odnotowanie zasługują: 126,5 Roberta Kranjca, Bjoerna Einara Romoerena i Roara Ljoekelsoey'a oraz 130 metrowy Georga Spaetha. Zawiedli Japończycy Funaki - 110, Kasai 107.5 i lepiej Miyahira - 119.5

Liegl Florian - 133.5 - nie wymaga komentarza. Młodzi austriacy są w wybornej formie - potwiedził to Andreas Kofler (126m). Pozostawili w cieniu starsze pokolenie - m.in. Andreasa Goldbergera.

Sven Hannawald i Primoz Peteka uzyskali taką samą odległość - 128,5 metra, tracąc odpowiednio 9 i 9,5 punkta do prowadzącego Liegla. Daleki skok oddał Siggurd Pettersen - 134,5 - jednak niskie noty nie pozwoliły mu wyprzedzić austriaków.

Adam Małysz nie pokonał 120 metrów. Janne Ahonen natomiast trafił dokładnie w 130 metr i uzyskał bardzo wysokie noty. Martin Hoellwarth skoczył jeszcze gorzej od Małysza.

II seria

Pozostawiono 13tą bramkę startową. Jednak pierwsi zawodnicy w II serii oddawali dalsze skoki. Lars Bystoel osiągnął aż 127 metrów. Lider PŚ skakał jako ósmy i tym razem poprawił sie o 5 metrów w stosunku do I serii.

Gorzej skoczył Lindstroem (116). Po nim wspaniały skok oddał Adam Małysz. 133 metry na długo zapewniły mu prowadzenie. Kolejne skoki oscylowały wokół punktu K.

Nawet dwa równe i dobre skoki Cecona (126 i 123,5m) nie dały mu prowadzenia. Lecz 125.5 i 130m. Koflera wystarczało na 1 miejsce. Znacznie za Małyszem znalazl sie Kranjec, przed Bjoern Einar Romoeren.

Bjoern Einar Romoren
Za Peterka i Ljoekelsoey. Sven Hannawwald osiągnął 127metró plasując sie za Romoerenem. Jego rodak Georg Speth tylko 117 metra i spadl o 8 pozycji w klasyfikacji.

Wszyscy oczekiwali skoku lidera T4S Janne Ahonena. 123,5m. - zapewnił sobie wygraną w Turnieju, ale nie miejsce na podium w B'hofen.

Rownież Sigurd Pettersen skoczył krócej niz w I serii - 123 metry. Thomas Morgenstern nie obronił drugiego miejsca, a Liegl pierwszego. Bjoern Einar Romoeren zwyciężył po raz pierwszy w karierze. Janne Ahonen po raz drugi wygrał Turniej Czterech Skoczni. Adam Małysz dziś siódmy, a w całym T4S trzeci.

Zobacz pełne wyniki zawodów »