Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Jan Szturc: "Myślę, że Adam dociągnie do Vancouver"

Pierwszy trener Adama Małysza, Jan Szturc jest zachwycony skokami naszego mistrza. Szkoleniowiec klubu KS Wisła Ustronianka miał podwójne powody do radości. Oprócz złotego medalu Orła z Wisły Szturc jest zadowolony także z postawy swoich podopiecznych w zawodach MŚ dzieci.


‘’Muszę się przyznać, że moja uwaga była podzielona między konkurs w Sapporo a występy zawodników na Średniej Krokwi. Jestem jednak podwójnie zadowolony, bo Małysz wygrał, a moi zawodnicy zdobyli pięć medali. A po zawodach, jak zwykle, wysłałem Adamowi SMS-a z gratulacjami’’

Polski szkoleniowiec zachwyca się występem Małysza na ‘’Miyanomori’’ i podkreśla, że sobotni konkurs został przeprowadzony w równych warunkach atmosferycznych - ‘’To były skoki jak marzenie. Odpowiednia prędkość na progu, idealne wybicie, nienaganny lot. Adam przez cały sezon utrzymywał się w bardzo dobrej formie, czasem brakowało mu tylko szczęścia. W Sapporo dla wszystkich były równe warunki i dlatego mógł walczyć o zwycięstwo. Cieszę się z jego złota, tym bardziej że dzięki niemu zapomnimy o tym czwartym miejscu na dużej skoczni. A ono bolało’’.

Po znakomitej pierwszej próbie w wykonaniu Polaka trener młodych skoczków nie miał żadnych wątpliwości, że to właśnie on zdobędzie tytuł Mistrza Świata - ‘’ Wierzyłem, że to już tylko formalność. Widziałem, jak Adam cieszył się po pierwszym skoku, jaki był wyluzowany. To był Małysz ze swoich najlepszych lat’’.

Po sobotnim zwycięstwie polskiego skoczka wielu kibiców zaczęło zastanawiać się, czy Adam Małysz dotrwa do Igrzysk Olimpijskich w Kanadzie i przez następne trzy lata utrzyma swoją bardzo dobrą dyspozycję. Jan Szturc bardzo ufa naszym trenerom i wierzy, że kariera 29-letniego mieszkańca Wisły potrwa kolejne trzy sezony - ‘’ Myślę, że do igrzysk w Vancouver Adam dociągnie. U każdego sportowca nasilają się przeciążenia organizmu. Skoczkom narciarskim szczególnie dają się we znaki ćwiczenia ze sztangą, a także coraz dalsze lądowania. Odzywa się kręgosłup, stawy kolanowe. Myślę, że nasz sztab szkoleniowy wie, co robić. Jeśli Adam wyrazi gotowość startowania do 2010 r., to w którymś z najbliższych sezonów powinien wyluzować. Nie, żeby go całkiem odpuścić, ale właśnie potraktować luźniej.