Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Polscy skoczkowie wierzą w wygraną z Austrią!

Polscy skoczkowie wierzą w zwycięstwo reprezentacji Polski nad Austrią w dzisiejszym meczu Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Większość podopiecznych trenera Łukasza Kruczka obstawia wynik 2:1 dla biało-czerwonych.


Najlepszy polski skoczek - Adam Małysz - przed dzisiejszym spotkaniem jest w dobrym nastroju i liczy na to, że piłkarze Leo Beenhakkera dadzą z siebie wszystko.

"Otyp na dzisiejszy mecz? A to jakiś nowy zawodnik? Pewnie Grek" - śmiał się złoty medalista MŚ w Sapporo po dzisiejszym treningu na Średniej Krokwi.

"Przede wszystkim trzeba dobrze grać i myśleć pozytywnie, bo w przeciwnym razie nie byłoby sensu w ogóle jechać na te mistrzostwa. Dobry kibic jest zawsze nastawiony optymistycznie, ale mecz na pewno nie będzie łatwy" - kontynuuje Adam Małysz.

"Na pewno porażka z Niemcami podcięła nam nieco skrzydła, szczególnie, że obie bramki strzelił Polak. Mam jednak nadzieję, że nasi powalczą i nie wyjdą z założenia, że Austriacy to słabszy przeciwnik niż Niemcy, bo to jest złudne. Już z Chorwatami Austria pokazała w drugiej połowie, że potrafi grać. Mam więc nadzieję, że będzie pełna mobilizacja w naszej ekipie i pokażemy, na co nas stać" - dodał czterokrotny zdobywca Kryształowej Kuli.

"Chciałbym aby było przynajmniej 2:0 dla Polski, bo to by dało satysfakcję zarówno piłkarzom jak i nam, skoczkom. Mam bowiem kolegów z Austrii, z teamu Redbulla, którzy jeszcze zimą odgrażali się, że z nami wygrają, więc byłaby to dla mnie duża satysfakcja, gdybyśmy pokazali im, że nie powinni podskakiwać!" - zakończył ze śmiechem "Orzeł z Wisły".

Również pozostali członkowie polskiej ekipy są optymistami.

"Sądzę, że naszym uda się wywalczyć 2:1, ale mecz na pewno będzie ciężki" - uważa Kamil Stoch.

"Ja stawiam na 3:1 dla naszych, są dobrzy, tylko mieli pecha bo trafili na jeszcze lepszych Niemców w pierwszym meczu" - ocenił Piotr Żyła.

Zarówno Marcin Bachleda, Robert Mateja jak i Krzysztof Miętus również typują wynik 2:1.

Nieco inaczej do problemu podszedł Maciek Kot.

"Mam trzy warianty - optymistyczny, pesymistyczny i realistyczny. Wersja realistyczna to 2:1 dla Polski, pesymistyczna - 2:1 dla Austrii, a optymistyczna to 3:0 dla naszych!" - stwierdził nasz młody reprezentant.

Na wygraną stawia także Łukasz Rutkowski, ale dokładnego rezultatu wolał nie przewidywać.

"No tutaj będzie problem, bo w meczu z Niemcami to wiedziałem, że któryś Polak na pewno bramkę strzeli... No ale stawiam na skromny wynik - 1:0 dla nas" - uważa Zbigniew Klimowski.

"Mecz będziemy wszyscy oglądać, bo dla nas to sprawa honoru, ponieważ już zimą cały czas Austriacy zapowiadali że na pewno wygrają ten mecz. Ważne abyśmy wygrali - czy to będzie 1:0 czy 5:0 to akurat ma małe znaczenie" - zapowiedział trener polskiej kadry A - Łukasz Kruczek.

Korespondencja z Zakopanego, Tadeusz Mieczyński