Szczyrk za Predazzo i MŚ w Polsce? Prezes PZN odpowiada

  • 2024-06-09 18:19

We wtorek i środę w Rejkiawiku odbył się tegoroczny Kongres Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej (FIS). Członkiem polskiej delegacji był prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Adam Małysz. "Orzeł z Wisły" opowiedział Skijumping.pl o wrażeniach z obrad, poruszył temat kandydatury Zakopanego do organizacji mistrzostw świata oraz o możliwości przejęcia dodatkowego weekendu Pucharu Świata, zwolnionego przez Predazzo.

Jak prezes Polskiego Związku Narciarskiego ocenia niedawno zakończony Kongres FIS w Rejkiawiku? - Trochę dziwnie. Te wszystkie kongresy są wyrzucane gdzieś "poza Europę", można powiedzieć. Takie dziwne miejsca, choć z drugiej strony najdłuższy skok na świecie został oddany na Islandii. Nie udało mi się dotrzeć do tej skoczni, bo jest na północy, a kongres był na południu kraju.

- Czy było coś ciekawego? Myślę, że nie za wiele. Troszkę te kongresy zaczynają spadać poziomem. Mam nadzieję, że w przyszłości będą stały na zdecydowanie innym poziomie. Oczywiście, były wybory, trochę się pozmieniało. Na pewno ciekawy jest brak kandydata do organizacji mistrzostw świata w narciarstwie klasycznych w 2029 roku - zauważa Małysz.

- Pytano też nas o ten termin. My będziemy chcieli wystartować po MŚ, ale na pewno nie w 2029 roku. Będziemy próbować wbić się w inne daty. Po tylu nieudanych próbach, które wcześniej mieliśmy, ciężko jest znów zachęcić do kandydowania. Nie mówię już tu o związku, ale przede wszystkim o mieście Zakopanem. Myślę, że warto kandydować i będziemy pewnie próbować w przyszłości - swierdza czterokrotny mistrz świata w skokach narciarskich.

- Myślę, że 2031 to jest dosyć optymistyczny termin. Na pewno te rozmowy dopiero się rozpoczną, zarówno z miastem, jak i z FIS oraz organizatorami, czy będziemy w stanie kandydować o mistrzostwa w tym terminie. Kandydować, bo też nie jest powiedziane, że te mistrzostwa dostaniemy. Fajnie by było w końcu te mistrzostwa zrobić w Polsce, po tylu nieudanych próbach, żeby faktycznie w końcu to wypaliło - zapowiada "Orzeł z Wisły".

Ostatnio z kalendarza Pucharu Świata wypadło Predazzo, gdzie nastąpiły opóźnienia w przebudowie olimpijskich skoczni. Czy PZN zamierza zgłosić się o dodatkowy weekend zawodów, na przykład w Szczyrku? - Rozmawialiśmy na kongresie, że próba przedolimpijska odbędzie się w ramach Letniego Grand Prix 2025. Niestety, w zimie skocznia jeszcze nie będzie gotowa. Jeżeli chodzi o Szczyrk, to ciężko powiedzieć w tym momencie. To też zależy od tego, na jakim poziomie będziemy i czy ta decyzja o przekazaniu komuś tego terminu będzie już teraz, czy ona po prostu będzie podejmowana na bieżąco.

- Gdzieś tam słyszeliśmy w kuluarach, że może to będzie taki wolny termin, żeby zawodnicy mogli sobie trochę odpocząć. To też nie jest głupi pomysł, bo jednak te sezony są coraz dłuższe, coraz cięższe. Tych zawodów jest naprawdę bardzo dużo. Poczekamy, zobaczymy - kończy prezes PZN.

Korespondecja ze Szczawnicy, Dominik Formela


Adam Bucholz, źródło: Informacja własna
oglądalność: (11996) komentarze: (31)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • sledzik16 weteran
    @Lataj

    Nie wiem czy do tego roku ktokolwiek będzie się tym jeszcze interesował. Jak dla mnie , a interesuje się tym już 25 lat robi się to co roku powtarzalne. Żadne nowe obiekty w kalendarzu PŚ się nie pojawiają. Kalendarz jest coraz bardziej do bani nawet w tym sezonie jak Predazzo wyleciało z kalendarza to powinni od razu dać coś na zastępstwo. Niestety FIS stwierdził będzie kolejny odpoczynek.
    To samo jest z tymi przelicznikami za wiatr bez sensu to ... korytarze wiatru ustalane jakoś bez sensu na ekranie wiatr 0.5 m/s a tu czerwone światło. Ciekawi mnie jak kiedyś przy 5m/s skakali i było dobrze.
    Kolejna sprawa jeden skok za HS i już po widowisku bo Pertile z Borkiem razem beleczki ze 3 w dół.
    Kto to będzie oglądał ?? Może ja czy ty kto interesuje się tym od lat. Dla przeciętnego Kowalskiego który włączył by skoki dzisiaj pierwszy raz ciemna magia to jest

  • Arturion profesor
    @Lataj

    "Jakoś z tymi sponsorami Murańka dalej się buja w skokach. "
    Nie wiem czemu, ale bardzo rozczarował mnie ten Twój wpis...

  • Lataj profesor
    @sledzik16

    Do 2031 nikt w Polsce nie będzie się interesował skokami narciarskimi? Kiedy nawet mimo gorszych wyników, Polska pod względem oglądalności skoków była w topie. Zgodzę się jednak co do tego, że liczba widzów może zmaleć, ale reszta państw w czołówce też będzie odchodzić od telewizorów z powodu zepsucia widowiska. Aż tak dramatycznie chyba nie wypadniemy, biorąc pod uwagę obecny wynik oglądalności.

    Jakoś z tymi sponsorami Murańka dalej się buja w skokach. Gdyby odszedł, nic by nie potrafił poza robotą w pensjonacie. Kot, Stękała i Wolny też mają się dobrze, a do niedawna w skoczka bawił się jeszcze Hula. Wiadomo, to nie są grube miliony jak u piłkarzy, ale na przeżycie starczy.

  • sledzik16 weteran
    @EkspertO

    Ja też nie rozumiem dlaczego PZN ciągle mówi że nie ma pieniędzy a to na to a to na tamto. Przecież tych sponsorów jest i to wcale nie mało i są to konkretni sponsorzy z grubym portfelem. Tylko znając życie to sponsorzy żeby płacić grubsza kasę wymagają i sukcesów których na chwilę obecną brak.
    Ale miejsce dla Kruczka czy Maciusiaka to się znalazło. Jeszcze Maciusiaka to ok bo będzie w kadrze A z TT ale co robi Kruczek w sztabie Stocha to już historia dziwna

  • sledzik16 weteran
    @Lataj

    Do 2031 roku to w naszym kraju skoki narciarskie będą miały takie zainteresowanie jak i biegi narciarskie po tym jak Justyna skończyła karierę.
    Czyli żadne. Teraz wyłożyć miliony złotych na jedną imprezę żeby później wszystko niszczało beż sensu.
    Tak jak mówisz czas na taką imprezę już był według mnie za czasów Malysza i Kowalczyk.

  • Lataj profesor

    1. Owszem, Islandia to miejsce fajne nie tylko dlatego, że Kobayashi na klepance oddał najdłuższy ustany skok, ale w sumie dla działaczy to też blisko. Małysz nie wpadł też na to, że innym może się podobać ten pomysł z podróżami na koniec świata. Skoro ich stać na podróżowanie, to Europę znają. Dla nich taka Ameryka (może poza USA i Kanadą) to egzotyka.
    2. MŚ w Polsce w 2031? Powodzenia. Mówiąc poważnie, Tajner nie wykorzystał Małyszomanii do zbudowania dobrej bazy w Sudetach. Były dwa normalne obiekty, ale nie było komu skakać. Na jednym z nich po przebudowie nawet nigdy nie oddano żadnego skoki. Niedawno proponowali jakieś maleństwo w Wałbrzychu, a dałoby się wcześniej machnąć kompleks w tychże górach. To też nie tak mało ludzi tam mieszka. Ale za to jest trasa do biegów narciarskich w Jakuszycach, na którą stać polityków i ich rodziny. Jednak to kilkaset kilometrów od Zakopanego, a skoki i biegi w ramach KN są tego samego dnia zazwyczaj. Stolica Tatr ma "tylko" pipidówę dla dwuboistów. Marzenia to nie wszystko. Plan też trzeba mieć. Ani w dolnośląskim, ani w małopolskim dobrze. W ramach Małyszomanii stosunkowo mało dla polskich skoków zrobiono, a gdy Kowalczyk w biegach osiągała sukcesy nawet w tym samym czasie co Adam w skokach, to zainteresowania biegami Tajner nie wykorzystał praktycznie wcale. Miałeś, chamie, złoty róg
    3. Szczyrk jako zastępstwo mógłby być, niekoniecznie w ramach PT. Może się w końcu udać, a zwłaszcza, że w grę mogłyby wejść dwa konkursy. Niezbyt mi przypadł do gustu format turnieju ani też w wielkiej formie Polacy wówczas nie byli. Nieraz w sumie bywało, że zastępstwa były wpisywane na ostatnią chwilę. I oby Polacy się dobrze spisywali.

  • EkspertO stały bywalec

    Ta. Już widzę MŚ w Polsce i budowę nowych tras biegowych i innych potrzebnych, jak wyciągu na średniej krokwi nie potrafili ogarnąć x lat. Potem remont też opóźniony o x lat i młodzi nie mieli gdzie trenować. Skończmy z marzeniami.

  • sledzik16 weteran
    @kamilgadomski91@interia.pl

    E tam nie ma miejsca. Gdzieś by znaleźli nawet na obrzeżach Zakopanego. Podejrzewam że te całe Mistrzostwa Świata to będzie tylko takie gadanie a jak trzeba będzie kandydaturę składać to PZN stwierdzi że nie ma funduszy. Druga sprawa to do 2031 roku to Pan Pertile doprowadzi skoki to ruiny którymi nikt nie będzie się interesował nawet

  • Arturion profesor
    @kamilgadomski91@interia.pl

    To może by ich ośnieżonymi polami puścić - na Dunajce i z powrotem? ;-)

  • kamilgadomski91@interia.pl stały bywalec
    @sledzik16

    Kombinatorzy biegają w Gundersenie maksymalnie 10 kilometrów i robią przeważnie 4 kółka po 2,5 kilometra. No i muszą mieć trasę w pobliżu skoczni bo tego samego dnia są skoki i bieg. A biegacze zazwyczaj mają kółka koło 4 lub 5 kilometrowe muszą mieç miejsce na zmianę nart w biegu łączonym lub biegu na 50 km .
    W Zakopanem nie ma terenu do przygotowania trasy biegowej dla biegaczy tylko krótka pętla dla kombinatorów

  • sledzik16 weteran
    @Kaczka Dziwaczka Kwak Kwak

    A co ma Małysz do wykorzystania popularności Kowalczyk. Z tego co wiem to nie on wtedy byl dyrektorem PZN... ba nawet razem startowali Adam na skoczni Justyna na trasach biegowych.
    A Zakopane to wcale nie jest kiczowate aż tak bardzo bo gdy pytają ludzi na świecie o 3 polskie miasta to ludzie mówią Warszawa Kraków i właśnie to według Ciebie kiczowate Zakopane.
    Infrastruktura skoczni teraz po remoncie mniejszych obiektów jest rewelacyjna. Jeszcze kilka lat temu mniejsze obiekty były tylko cieniem Wielkiej Krokwi A teraz cieszą też oko

  • sledzik16 weteran
    @kamilgadomski91@interia.pl

    Żeby zorganizować te Mistrzostwa Świata w Zakopanem w 2031 to potrzeba czasu. Trzeba przemyśleć co gdzie i jak. Może przez te lata warto zadbać by młodzież zainteresowała się biegami czy biathlonem bo co z tego że będą trasy na MS a później wszystko zarosnie krzakami bo nie będzie zainteresowania

  • sledzik16 weteran
    @kamilgadomski91@interia.pl

    To skoro w Jakuszycach biegi a skoki w Zakopanem to jaki to sens ile to kilometrow. To by było fajnie gdyby Polska z Czechami zorganizowały te MS choć to nie możliwe. W Harrachovie skoki w Jakuszycach biegi i reszta. Ale niestety Harrachov to juz przeszłość

  • kamilgadomski91@interia.pl stały bywalec
    @Franciszek

    I biegacze tam mogą startować. Dla kombinatorów 2,5 kilometrową pętlę w Zakopanem mogą bez problemów przygotować.

  • Franciszek stały bywalec
    @Kaczka Dziwaczka Kwak Kwak

    Jest trasa w Jakuszycach gdzie odbywa się co roku Bieg Piastów, choć rzeczywiście z trasami u nas ogromna bieda. Nie wykorzystano potencjału Kowalczyk.

  • Pavel profesor
    @Kolejski

    Mimo wszystko nawet w piłce "czynnik X" potocznie zwany "betonowy dziadek-działacz", dosyć skutecznie blokował postęp technologiczny w postaci np technologii "goal line" czy VARu. Doszło do kuriozalnej sytuacji, że zamiast korzystać z prostej technologii dołożyli w polu karny dwóch kolejnych sędziów, którzy generowali jeszcze więcej błędów ;) Na szczęście piłka to potężny biznes i koncerny medialne wymusiły na wlodarzach piłkarskich informatyzację.

    Skoki jako, że są niszą, zapewne są skazane na pana dziadka, który mierzy odległość na podstawie stopklatki w TV czy kolejnych pięciu dziadków oceniających styl na podstawie wszystkie tylko nie samego stylu ;)

  • Kolejski bywalec
    @Pavel

    Mierzą to bardzo dokładnie, bo każdy kopacz ma stosowny sprzęt na sobie. Pomijam już inne technologie na samych stadionach, które dają tonę statystyk. W skokach mamy pięciu pajaców zwanych sędziami, którzy oceniają skok po nazwisku i dyletantów od wiaterku i mierzenia odległości metodą godną ery kamienia łupanego. :) A, no i są jeszcze kontrolerzy, którzy znajdą 0,5 cm nieścisłości w przyleganiu majtek u Kazacha czy Bułgara, ale nie widzą że Niemiec, Austriak czy inny Norweg krok mają na wysokości kolan.

  • Pavel profesor
    @Kolos

    Dlatego ci napisałem dystans jaki przebiega czyli jakieś 11-13km na mecz. A w piłce dosyć dokładnie to mierzą ;)

  • kamilgadomski91@interia.pl stały bywalec
    @Kaczka Dziwaczka Kwak Kwak

    Są trasy biegowe w Szklarskiej Porębie biegacze nie muszą siedzieć w Zakopanem. Jedynie jakaś pętla dla kombinatorów w Zakopanem przyda się.

  • Kolos profesor
    @Pavel

    Żaden piłkarz nie biega przez całe 90 minut meczu.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl