FIS po zamieszaniu z Domenem Prevcem. „Lekcja na przyszłość - dla nas wszystkich”

  • 2026-01-26 00:03

Zamieszanie z nartami Domena Prevca podczas konkursu drużynowego mistrzostw świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie odbiło się szerokim echem także na najwyższych szczeblach Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej. Do sprawy publicznie odnieśli się zarówno dyrektor Pucharu Świata w skokach narciarskich Sandro Pertile, jak i obecny na miejscu prezydent FIS Johan Eliasch.

Pertile nie ukrywał, że pierwszą reakcją po incydencie była obawa o bezpieczeństwo.

- Wszyscy widzieliśmy w telewizji, jak para nart nagle zaczęła zjeżdżać po rozbiegu, gdy Marius Lindvik był już na belce startowej. Najważniejsze jest to, że dzięki systemowi zabezpieczeń narty pozostały w bezpiecznej strefie dzięki ochronnym szynom. To pokazuje, jak dużą pracę wykonaliśmy w ostatnich latach, by chronić zawodników i osoby funkcyjne. Można sobie tylko wyobrazić, co mogłoby się stać, gdyby narty wypadły poza barierki i kogoś uderzyły.

Jak przyznał dyrektor PŚ, początkowo sądzono, że sprzęt należał do przedskoczka.

- Myślałem, że to narty jednego z przedskoczków. Dopiero po chwili okazało się, że należą do mistrza świata z soboty, Domena Prevca. Narty były oparte o skrzynię do kontroli sprzętu na górze skoczni, przewróciły się i zjechały na rozbieg.

Według Włocha reakcja była natychmiastowa, ale realia organizacyjne nie pozostawiały złudzeń.

- Od razu poinformowaliśmy słoweńską ekipę. Próbowali reagować, ale logistyka w takim miejscu jest bardzo trudna. Nie było szans, by w odpowiednim czasie dostarczyć narty z powrotem na górę. Czekaliśmy na żółte światło Domena Prevca, ale po jego zakończeniu zawodnik traci swoją szansę na start. Gdy ruszaliśmy z kolejnym skoczkiem, było jasne, że brakowało co najmniej pięciu minut.

To właśnie dlatego Prevc nie mógł wystartować w pierwszej serii.

- Stracił swoje miejsce startowe. Słoweńcy złożyli protest. Jury zapoznało się z raportem kontrolera sprzętu i na tej podstawie protest został odrzucony - wyjaśnił Pertile. O dotychczasowym proteście - oraz o planach złożenia kolejnego opowiedział dla Skijumping.pl opowiedział dyrektor słoweńskiej kadry skoczków, Gorazd Pogorelčnik. Więcej TUTAJ.

Dyrektor PŚ odniósł się także do pytania o przyczyny samego zdarzenia.

- Przy tych warunkach coś takiego może się zdarzyć. Mamy na górze obsługę i lokalnych pomocników, których zadaniem jest trzymanie nart. Jeśli jednak zawodnik decyduje się oprzeć je o skrzynię, jest to jego decyzja. To może być lekcja na przyszłość - dla nas wszystkich.

Pertile zaprzeczył jednocześnie, jakoby na górze zabrakło osoby odpowiedzialnej za zabezpieczenie sprzętu, choć przyznał, że sprawa będzie jeszcze weryfikowana.

Dużo emocji wywołał również chaos przed rozpoczęciem finałowej serii.

- Otrzymaliśmy informację, że Słowenia nie zamierza skakać w finale, co było dziwne, bo Timi Zajc był gotowy do startu. Po chwili usłyszeliśmy jednak, że Słoweńcy jednak wystartują. Pozwoliliśmy Zajcowi wrócić na belkę. To była nietypowa sytuacja, ale kierowaliśmy się zdrowym rozsądkiem. Najważniejsze było to, by konkurs zakończył się z udziałem całej stawki - tłumaczył.

Pertile nie ukrywał frustracji, ale jednocześnie stanowczo bronił pracy swojego zespołu.

- To dla mnie frustrująca sytuacja, ale nie czuję osobistej odpowiedzialności. Robiliśmy wszystko, by stworzyć bezpieczną i uczciwą platformę rywalizacji. Mieliśmy bardzo trudne warunki: loty narciarskie, mokry śnieg, prędkości przekraczające 100 km/h na rozbiegu i 120 km/h przy lądowaniu. Jestem przekonany, że wykonaliśmy dobrą pracę.

Krytyka dotycząca zbyt „defensywnego” ustawiania długości najazdu również nie pozostała bez odpowiedzi.

- Bardzo trudno zarządzać zawodami, gdy jeden zawodnik potrafi skakać trzy belki niżej od reszty i wciąż skacze na limicie. Do długich skoków potrzebny jest też wiatr pod narty, a w ten weekend mieliśmy go wyjątkowo dużo.

57-letni działacz podkreślił, że mimo kontrowersji sezon uważa za bardzo udany.

- Mamy świetnych zawodników, niespodzianki, emocje. Kto przed konkursem obstawiał, że Japonia wygra rywalizację drużynową? To piękno naszego sportu. Każdy weekend to wyzwanie, ale jestem bardzo zadowolony z pracy całego zespołu.

Wszystko wydarzyło się dziś na oczach prezydenta Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej (FIS) Johana Eliascha.

- Takie jest życie, cóż mogę powiedzieć? Staraliśmy się zrobić wszystko poprawnie. Na końcu myślę, że każdy zrozumie, że to sport na wolnym powietrzu. Mamy czynniki, które nie zawsze da się kontrolować. Tak też się dzieje w życiu. Nie chciałbym, by każdy event organizowany przez nas był kojarzony ze skandalem, dramatem. Dramat przeżywają ludzie, którzy walczą o życie, a nie, kiedy w jakiś sposób dotyka nas dana sytuacja.

Głos w sprawie zabrał także prezydent Eliasch, który patrzył na wydarzenia z większego dystansu. Zapytany o sytuację z Prevcem, odpowiedział krótko:

- To bardzo smutne, ale zasady są zasadami. Odnosząc się do protestu Słoweńców - nie mogę wypowiadać się na temat trwającego postępowania. Jestem pewien, że zostaną wyciągnięte właściwe wnioski.

Pomimo zaistniałych wydarzeń, włodarz federacji ocenił zakończone mistrzostwa pozytywnie. 

- To były znakomite mistrzostwa. Loty narciarskie są absolutnie spektakularne. Widok zawodników lecących ponad 230 metrów robi ogromne wrażenie.

Prezydent FIS bronił również wizerunku skoków narciarskich, podkreślając, że federacja potrafi reagować na kryzysy.

- Naszym zadaniem jest tworzenie jasnych zasad i ich egzekwowanie. Przykład tego, co stało się po zeszłorocznych MŚ w Trondheim pokazał, że systemy kontroli działają i potrafimy zapewnić sprawiedliwość. To kluczowe dla wiarygodności sportu.

Na pytanie o przyszłość i zbliżające się igrzyska olimpijskie Eliasch odpowiedział z optymizmem.

- Igrzyska będą wspaniałe i spektakularne. Dopilnujemy, by wszyscy przestrzegali zasad. Jeśli ktoś ocenia skoki narciarskie negatywnie, niech spojrzy dookoła. Ta dyscyplina to globalnie popularny sport z ogromnym gronem kibiców - zakończył.

Korespondencja z Oberstdorfu, Dominik Formela


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (91534) komentarze: (56)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • BlackHunter początkujący
    @Filigranowy_japonczyk

    Przestańcie używać tego shamingu. To był człowiek, a ludzie mają różne wagi z różnych przyczyn. To jest to samo, jakbyś napisał "ten cza*ny", gdy akurat on byłby jako jeden z nielicznych osobą czarnoskórą. To już na szczęście zdarza się trochę rzadziej, ale gru*ego można określać, a jak! (choć wcale nie był otyły, co najwyżej przy kości). Jakby to był istotny wyznacznik jego funkcji i sytuacji, w której występuje... Hejty Błachuta podłapujecie niczym uzależniony od tego durnia Korościel. Polsza to dno.

  • punca początkujący

    Chodzi o moment kontroli przed skokiem. Tam jest mikto namiocik, do którego wchodzi zawodnik i w tym czasie ktoś z obsługi zawodów powinien trzymać narty. Obczaj sobie filmik Wiktora Pękali, wydaje mi się, ze tam między 12 a 13 minutą widać tę procedurę.

    https://youtu.be/5TRpw8bZzaI?si=GveobVeLFmTI9WZz

  • krwistyrobert początkujący
    Pertile

    Chyba mu się krótkofalówka przegrzała, a peron coraz dalej odjedża.

  • neonek2000 doświadczony
    @Sigmusiaxd

    Niestety też bym chciał o tym zapomnieć ale to ( no wiesz) będzie już zawsze związane z obersdorfem

  • Sigmusiaxd weteran
    @neonek2000

    Błagam nie przypominaj mi o tym NEIN NEIN NEIN, którego nikt nie prosił o zdanie. Do FC z nim, a nie się kompromituje.

  • neonek2000 doświadczony
    @Filigranowy_japonczyk

    Pewnie nie jeden dziennikarz poprosił tego "grubego Pana" o wywiad
    a on na to NEIN NEIN NEIN :D

  • Skoczek2025 stały bywalec
    @TheDriger

    Chyba ok.5 x zaowndik podczas całego weekendu miał pkt odjete. Więc Pertille nawet nie jakie panują warunki ... a nie było skoku z -5 albo więcej za wiatr.

  • neonek2000 doświadczony

    Dyrektorze Pertile jak słucham albo czytam te twoje mądrości.. to mam ochotę biec po gaśnicę 🧯

  • Predator bywalec
    narta

    No, taką dużą pracę wykonali ,a może powinni wyznaczyć jakieś bezpieczne miejsce ,gdzie zawodnik mógłby odłożyć narty na czas kontroli. To chyba podepnie się pod hasło "po pierwsze bezpieczeństwo". Organizacyjny b...l

  • JanosikodZbycha bywalec
    @Koniak

    Pogaduszki tylko te ustawione. Jak wyszła sytuacja z Domenem to oczywiście cisza mimo tak długiej przerwy.

  • truskobana początkujący
    Lelum polelum

    Tak można powiedzieć o słowach Sandro.
    Trudne warunki, bo loty, bo prędkość? Trudne?! Normalne taki jest ten sport. Pogoda owszem trudna, ale tylko to, a nie, że prędkość wysoka i loty. To nie organizujcie lotów i już. Skaczmy tylko na K-90.

  • Koniak początkujący
    Nie moge juz patrzec ani sluchac tego idioty

    a te ustawiane pogaduszki z tym drugim na wiezy? Ludzie, przeciez to jest cringe jak diabli

  • Mr_Hyde początkujący

    Ta cała wypowiedź Pertile to typowy PR-owy bełkot, który stosują w różnych korporacjach i firmach. Odwracanie kota ogonem i robienie wszystkiego żeby nie przyznać się do błędu, podkreślanie pozytywów i własnych zasług (przecież tyle dobrego wprowadziliśmy, tyle zabezpieczeń, warunki były ciężkie, ale jakoś daliśmy radę). Wiadomo, że nie przyznają się, że coś zawalili, bo jakby to wyglądało? Winny jest Domen, bo oparł narty o namiot ("Jeśli jednak zawodnik decyduje się oprzeć je o skrzynię, jest to jego decyzja."), a to co się wydarzyło to splot nieszczęśliwych okoliczności, który będzie nauczką na przyszłość...
    Ciekawie brzmi też fragment: "Mieliśmy bardzo trudne warunki: loty narciarskie, mokry śnieg, prędkości przekraczające 100 km/h na rozbiegu i 120 km/h przy lądowaniu." Jeśli dla niego trudnymi warunkami są prędkości na lotach to jest to jakiś absurd. Należy jak najszybciej zakazać lotów i odwołać wszelkie zawody na mamutach, bo przecież takie prędkości są tam normą... Co ten błazen wygaduje

  • TheDriger profesor

    Błąd tłumacza? "Do długich skoków potrzebny jest wiatr pod narty, a w ten weekend mieliśmy go wyjątkowo dużo ".
    Tymczasem cały weekend wiało mocno w plecy xD Raczej błąd tłumacza obstawiam.
    Natomiast wystarczyłoby Domenowi obniżyć o 1 góra 2 rozbiegi, a nie 5.
    Jak to jest możliwe, ze zawodnik w takiej formie nie skoczył ani razu ponad HS przez tyle serii skoków...

  • grindavik stały bywalec

    Nie rozumiem jak to działa. Czemu w ogóle odkłada się narty na parę minut przed skokiem do jakiegoś namiotu? Nie powinien już ich trzymać Prevc w rękach tam na górze w poczekalni? I z nimi zejść po schodkach na belkę? To oni im dają te narty tak last minute przed skokiem? Nie pomylą się, które czyje?

  • raffi bywalec

    Przypominam że Timi Zajc dostał dyskwalifikację za nieodstawienie nart.

  • damrs22 doświadczony

    "No jest wszystko w porządku, jest dobrze, dobrze robią, dobrze wszystko jest w porządku. Jest git. Pozdrawiam całą Cortinę, dobrych chłopaków i niech się to trzyma. Dobry przekaz leci."

  • Nikt_ważny profesor
    @dervish

    Dokładnie tak. Ten belkowy absurd mnie przeraża.
    Nawet jakby Domen był jeszcze lepszy i by musiał skakać z 15 belki, to belka powinna być zakładana pod niego i tyle. Reszta nie ma znaczenia.

    Oczywiście, co innego gdy w trakcie serii się zmienia warunki, ale tu było od początku założone, że obniżamy dla Domena. Żart.

  • Matrixun weteran
    @Merkuriusz

    Ja też przez lata miałem dość duetu Hofer-Tepes. Wtedy jednak chyba nikt nie spodziewał się, że może być gorzej.

    Jak czytam ten wywiad z Eliaschem, to mam wrażenie, że on widzi wszystko odwrotnie, niż w rzeczywistości. "To były znakomite mistrzostwa. [...] Widok zawodników lecących ponad 230 metrów robi ogromne wrażenie" - no te loty ponad 230 metrów były bodajże 4, a pierwsze zdanie z litości przemilczę. "Ta dyscyplina to globalnie popularny sport z ogromnym gronem kibiców" - tu już kompletna odklejka. I ktoś taki jest prezydentem FIS? Nie wróży to optymistycznej przyszłości.

  • Lataj profesor

    "To były znakomite mistrzostwa. Loty narciarskie są absolutnie spektakularne. Widok zawodników lecących ponad 230 metrów robi ogromne wrażenie."
    Ile było na MŚwL tych skoków za 230 m? 6. To mało, a żaden za punkt HS. Gdyby nie ta akcja z nartami i śnieżyca, te mistrzostwa byłyby nudne.

    A niby 5 minut to było już za dużo, by łaskawie zaczekać, aż Domen odda swój skok i dlatego nie mógł wystartować? Absurd! Powinni taką sytuację wpisać do przepisów i oczekiwać od skoczków, że kontrolerzy bezpieczeństwa będą przytrzymywać ich sprzęt. A boska Sandra powinna się trzymać od skoków z daleka. Mam dla niej lepsze zajęcie - zamiatanie ulic. A nie, zaraz. To byłoby dla niej za trudne. Ten Eliasch też pewnie wziął od dyrektorka lekcje gadania głupot. Wywieźć to całe towarzycho na taczkach!

  • JanosikodZbycha bywalec

    "Do długich skoków potrzebny jest też wiatr pod narty, a w ten weekend mieliśmy go wyjątkowo dużo". Błąd w tłumaczeniu, czy ten komediant rzeczywiście tak powiedział?

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    "To były znakomite mistrzostwa. Loty narciarskie są absolutnie spektakularne. Widok zawodników lecących ponad 230 metrów robi ogromne wrażenie"
    XD XD XD
    No jak Dzbantille ma za szefa gościa który pewnie pierwszy raz w życiu był na skokach to nie dziwne, że ta dyscyplina upada.
    A dla Dyktatora oczywiście wszystko git. On przez te 6 lat narobił takiego syfu w skokach, ze jego następcy zajmie lata by skoki odbudować.

    A otyły pan od "nein, nein, nein" nie chciał zabrać głosu i wytłumaczyć się że swojego zachowanie?

  • elzabeta początkujący
    Zamieszanie?

    Jakie zamieszanie! Totalna kompromitacja sędziokracji. Ci panowie czują się panami świata. Dostali za dużo władzy i robią co chcą. Sędziowie niszczyli już jedną dyscyplinę - jazdę figurową na lodzie. Kiedyś oglądana namiętnie i z upodobaniem, a dziś większość ludzi nawet o niej nie słyszała. A co do tych nart, to tak sobie "wzięły" i same z siebie zjechały, czy może ktoś im pomógł?

  • Alberto bywalec

    Pertile:
    Zrobiliśmy wszystko że tak się nie stało, ale jednak Domen oparł narty i zjechały. Na razie nie ma dowodów na to że to nasza wina. Z tej dobroci pozwoliliśmy Słoweńcom wrócić na belkę. A cały konkurs był piękny.
    Eliasch:
    Zasady to zasady. A igrzyska będą piękne.

  • laurdor początkujący
    @Merkuriusz

    Bo nikt się nie spodziewał, że może być ktoś gorszy niż Hofer, który swoje za uszami miał ale kochał ten sport czego nie można powiedzieć o Pertile. Ten się wydaje rasowym politykiem bo pierniczy te swoje farmazony raz za razem i liczy się tylko zysk.

  • Kolos profesor
    @Christian

    Było 15 tysięcy. Żaden nadzwyczajny tłum. No i w końcu to były jednak mistrzostwa świata w kraju czołowym w skokach, dziwne gdyby trybuny były puste...

  • Kolos profesor
    @Tomczassty

    To jest jak miłość. Serce boli, krwawi, oczy nie mogą patrzeć ale kochasz dalej. Po prostu nie mógłbym nie oglądać skoków czy przestać się nimi interesować są silne emocje mnie z nimi łączą.... Myślę, że wielu fanów skoków tak ma.

  • Karpp profesor

    Pertille wytłumaczył to tak, że nie wiadomo czyja była to wina Xd trochę zawodnika, trochę Fisu, choć jak czytam to wygląda, że trochę bardziej Fisu 😅

  • SzeskaFanStocha doświadczony

    „ To dla mnie frustrująca sytuacja, ale nie czuję osobistej odpowiedzialnośc„ no pewnie, jak to niby dyrektor pucharu świata ma czuć odpowiedzialność? Przecież on tu jest by się uśmiechać do zdjęć i robić biurokrację, a nie dbać o sprawiedliwość rywalizacj.
    Naprawdę śmiechu warte są te jego tłumaczenia. Zastanawiam się ile jeszcze trzeba by federacje narodowe wyszły z FiS i założyły konkurencyjny związek.

  • Christian stały bywalec
    @dervish

    Chyba nie za bardzo się odwracają, skoro był SOLD OUT na trybunach...

  • Wojciechowski profesor
    @dervish

    Przez lata uczyli się rozwijania i praktykowania belkowej reżyserii zawodów w konkursach kobiet, więc w sumie nie ma czemu się dziwić...

  • Tomczassty bywalec

    Pertile zły, fis zły, sędziowie źli , pzn i trener też zły - nie mówiąc już o skoczkach - to po co to w ogóle oglądać? Toż to masochizm jest jakiś.

  • Mucha125 profesor

    Lekcja? Przeciez to jakiś żart. Kiedyś to mógłby taki skoczek wykonać swój skok tylko TY WŁOCHU to zmieniliście!
    Znowu jakieś bzdety odpowiadacie. Wstyd za was i tyle. Ten przepis z przymusowym oddawaniem skoków według kolejności byl zwyczajnym błędem i moze nawet byl ustawiony ten przepis by właśnie kombinować.
    Te mistrzostwa to była porażka na wielu frontach. I powoduje że coraz bardziej się zbliża żeby skoki poszły z IO...

  • catalan stały bywalec

    "Najważniejsze jest to, że dzięki systemowi zabezpieczeń narty pozostały w bezpiecznej strefie dzięki ochronnym szynom. To pokazuje, jak dużą pracę wykonaliśmy w ostatnich latach, by chronić zawodników i osoby funkcyjne."

    Gdyby przyszło mi kiedyś pracować z takim bełkociarzem, to chyba bym prędko złożył wypowiedzenie. Pozbawili Słoweńców szans medalowych, bo nie mogli zaczekać 5-ciu minut, a gość prawi, że wielką pracę wykonali w ostatnich latach i klepie ziomków po plecach.

    Trzeba mu zajrzeć w rodowód, czy tam Polskich korzeni nie ma, bo ta paplanina wibruje podobnie jak słowa MM.

  • Kolos profesor

    No niestety ale Pertile jest totalnie odklejony od rzeczywistości. Chyba oglądał inne mistrzostwa...

    Widział super organizację, wysoki poziom zawidów, ba widział nawet dużo wiatru pod narty przez cały weekend....

    No totalny brak słów. Po prostu żenada...

  • dervish profesor
    @dervish

    P.S.
    Jeżeli zachodzą przesłanki, że belka jest ustawiona za wysoko bo któryś ze skoczków przekroczył HS to zwykle obniża się belkę o jeden góra dwa stopnie. A tu obniżano o absurdalne 4 belki. To aż tak bardzo sędziowie się pomylili z ustawieniami belki czy raczej z premedytacją ustawili belkę, o której z góry było wiadomo, że będzie niebezpieczna dla Domena i będą ją drastycznie obniżać nawet bez zaistnienia przesłanek o których wcześniej wspomniałem?
    Za co im płacą jak nie za dobre dopasowanie wysokości najazdu? Od czego mają serie próbne i treningi?

  • Merkuriusz bywalec
    Nagle Hofer wróć?

    Pamiętam, jak tu przez lata Hofer i Tepes byli konkretnie jechani (nawet wymyślono ksywke "Tepfer") i posądzani o wieczne faworyzowanie swoich i celowe "uwalanie" Polaków. Były tez głosy, ze 'wierchuszka' powinna być spoza skokowego "topu". Teraz tak jest - ani Włochy ani Czechy specjalnie się w tym sporcie nie liczą.

    Pertile jest jaki jest, ale dziwnie się czyta teraz te komentarze, jaki to Hofer był dobry jako dyrektor, i jaki był ludzki, że nosił narty, że pewnie by poczekał na Domena..
    I ogólnie zaskakuje ta nagła zmiana frontu, po tych litrach błota na niego wylanych..

  • dervish profesor

    Jakie jasne zasady? Przecież tu nie ma zadnych jasnych zasad, za to duzo metnej wody.
    Jak mozna było dopuscic do sytuacji w której sędziowie na podstawie własnego widzimisię zmieniali belkę dla jednego zawodnika? Przecież to jest sprzeczne z duchem sportu? Co innego zmieniać belkę na skutek zmiany warunków albo jeżeli wczesniej popełniło sie błąd i ustawiło ją za wysoko co spowodowało, że jakis skoczek przeskoczył HS a co innego już na starcie ustawiać belkę o której z góry wiadomo, że dla najlepszego skoczka w stawce będzie zdecydowanie za wysoka, generująca niebezpieczne sytuacje.

    Sędziowie w tym konkursie przekroczyli granice absurdu. Z góry założyli, że bez względu na to jak będą skakali poprzedzający go skoczkowie Domenowi obnizymy belke o 4 stopnie.
    Oni zdaje sie nie zauważają, że obniżanie belki to jest zdecydowane utrudnienie. Zasłaniają się, że trudno ustawić jedną belke dla wszystkich w sytuacji, kiedy jeden skoczek ma aż taka przewagę nad resztą? I co z tego? To jest sport a nie cyrk. Dlaczego najlepszy skoczek w stawce ma być karany obniżaniem mu belki? Nie łaska ustawić od początku belkę tak aby była ona bezpieczna, czyli nie za wysoka dla najmocniejszego w stawce? Co z tego, ze reszta będzie z takiej belki oddawała krótkie skoki? Tak ustawiona belka tylko uwydatni kunszt tego najlepszego, zamiast rozmywać go dalekimi skokami słabszych z belek ustawionych w lesie.
    A co na to regulamin?
    Kiedyś był w regulaminie zapis, że sędziowie mogą zmienić wysokość, kiedy zaistnieją do tego takie przesłanki jak: zmiana warunków , przekroczenie przez skoczka HS lub na życzenie trenera (tu tylko obniżenie, bo podwyższenie to jest ułatwienie dla skoczka, a przede wszystkim zbyt wysoka belka może generować niebezpieczeństwo przeskoczenia skoczni). A podczas tych mistrzostw zmieniano belki bez tych przesłanek, po prostu ze względu na nazwisko skoczka. To jest farsa, a nie zawody sportowe.

    I jeszcze dziwią się, że kibice zaczynają tracić cierpliwość i odwracają się od tej dyscypliny.

  • punca początkujący
    @Kornuty

    Mam nadzieję, że nie odpuści i zgadzam się co do komentarza Eliasha. W ogóle jeszcze bardziej mnie podminowały te ich wypowiedzi.

  • arabesque bywalec

    A mógł to wszystko powiedzieć jednym zdaniem - robimy wszystko według przepisów tak, jak je rozumiemy, więc nic nam nie zrobicie. A tak w ogóle, to odpitolcie się.

    Ledwo przebrnąłem przez ten artykuł. Nie ma się co dziwić, że dyscyplina upada, skoro zarządzają nią chorzy psychicznie ludzie

  • Kornuty weteran

    Jeśli w Predazzo dojdzie do podobnych cyrków to skoki wypadną z Olimpiady.

  • Kornuty weteran

    Eliasch broni swoich i Pertile który jeśli by miał choć odrobinę honoru podał by się do dymisji. Klasy nie kupisz.

  • Kornuty weteran
    @punca

    Słowenia nie odpuści a komentarz Eliasha haniebny.

  • Kornuty weteran

    Blamaż FIS i organizatorów ewidentny. Nic ich nie usprawiedliwia. Pertile do dymisji.

  • Monzanator doświadczony

    Kompletnie bezsensowna gadka o niczym. Skoki zwijają się w szybkim tempie i obchodzą coraz mniej ludzi. Jest kwestią czasu, że jakiś organizator ZIO nie wybuduje skoczni i koniec tematu. Pertile może opowiadać głupoty jak to świetnie wszystko idzie ale NIKT mu nie wierzy (z tych co w ogóle marnują czas na słuchanie jego wypocin).

  • punca początkujący

    Realia organizacyjne xD to on decyduje o tym, jakie są te realia i gdyby chciał, to Domen by poleciał. Typ się tłumaczy jak potłuczony i jak dla mnie to najlepszy dowód, że fis zawinił. Gdyby to była wina Domena, Pertile nie byłby tak zachowawczy.

  • KapitanGrawitacja profesor

    Pertile miej godność i odejdź. Na to stanowisko potrzeba gościa, który ogarnie ten cały syf, tak jak Hafele, który ogarnął w końcu kontrole po patologiach jakie odwalał Jukkara i Kathol. Całe te mistrzostwa to była jedna wielka antyreklama skoków, aż szkoda strzępić ryja cytując klasyka, bo każdy widział co tu się działo w ten weekend.

  • dalejlama początkujący

    Obrzydliwa buta słoweńcow. Ich zawodnik o mało nie pozbawił życia rywala, a oni jeszcze szczekają. Nie zdziwiłbym się gdyby to było celowe działanie, wszak Lindvik to był jeden z poważniejszych rywali w walce o medal, a w środowisku za swoje oszustwa są nielubiani. Germańscy mafiozi z FIS powinni coś z tym zrobić by w przyszłości zapobiec podobnym zamachom, tyle mowa o safety first, a oni jak gdyby nigdy nic pozwolili im skakać. Obawiam się że na igrzyskach możemy być świadkiem jeszcze bardziej radykalnych zachowań. Smycz została popuszczona i teraz tylko czekać jak zawodnicy będą się eliminować nawzajem i to w tragiczniejszy sposób niż w systemie KO na T4S. Domen wspaniały zawodnik, ale klasy pozasportowej nie kupi.

  • TworzyslawObsztyfitykultykiewicz bywalec
    Sandro Pertile, wywiad w rzeczywistości alternatywnej

    Kurde bele, powiem wam szczerze, że takiego numeru to jeszcze nie odwaliliśmy. Wiecie, ja jako Włoch, to bardzo uczuciowy jestem i mnie zdenerwowało te 17 negatywnych opinii, które na twiterkach wypisywali dziennikarze z Polski (w tym 15 z jednego konta), że im się te mistrzostwa bardzo nie podobały. Że liczyli na jakieś wielkie widowisko, wielkie show...
    No to sobie wczoraj późnym wieczorem, przy 25 lampce wina żeśmy wpadli na pomysł, żeby ich zabrać do cyrku. Ale trzeba było wymyślić coś nowego i to najlepiej przy Norwegu, zwłaszcza przy Lindviku - nie lubię tego gościa, zawsze jakoś się tak ironicznie uśmiecha jak mnie mija. I kminimy, kminimy aż tu nagle Borek leżący już na ziemi wybełkotał, zanim stracił przytomność, żeby zrzucić nartę na rozbieg i to najlepiej Domena, bo go już wnerwia ten wariat i wtedy upieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu. To był genialny pomysł, przegłosowaliśmy, wypiliśmy jeszcze 5 lampek i zaczęliśmy opracowywać szczegóły.
    Wyszło dużo lepiej niż oczekiwaliśmy! Ten typ co zagrał Esesmana wrzeszczącego Nein, nein, nein do Prevca oddychającego z ulgą że te narty w końcu może zapiąć, to już była jego własna inwencja twórcza. Następnym razem, damy mu rewolwer jako gadżet do wzmocnienia przekazu.

    A i Polakom jeszcze bym chętnie podziękował, że tak chętnie wzięli udział w tym spektaklu. Kubacki udawał, że jest wnerwiony, jak mu porządkowi robili danca kuduro tymi dmuchawami już po zapaleniu zielonego światełka - wszyscy prawie uwierzyli, że on tak na serio xD. A Olo Zniszczenko to nawet chciał przebić wyniki Kazachów i w drugiej serii wylądować przed setnym metrem, ale niestety źle wyliczył i poleciał zdecydowanie za daleko - muszę mu palcem pogrozić, bo nie na to się umawialiśmy.

  • Dama_Karmelowa profesor

    Słowa o kierowaniu się zdrowym rozsądkiem w ustach tego człowieka brzmią kuriozalnie, po prostu. Nawet mi się nie chce liczyć która to już jego kompromitacja.
    Ludu Skijumping! Władza obecna doprowadziła dyscyplinę do upadku. Bo jak to inaczej ująć jak co sezon jakas akcja po której aż zęby z żenady bolą. Za Hofera bylo jak było, ale dyscyplina nie była swoją wlasna karykatura i totalnym pośmiewiskiem.

  • Kaczka Dziwaczka Kwak Kwak profesor

    Czytając złote myśli Pertilaka i prezydenta Eliasha od razu przypomina się Polski klasyk.
    „Wodociągi Kieleckie w sposób wzorcowy usuwają awarie, w sposób błyskawiczny. Jesteśmy w czołówce krajowej, a nawet światowej. Liczba awarii z roku na rok maleje”

  • Cinu profesor

    Sandro bezczelu potrafisz jeszcze się chwalić bezpieczeństwem po takim konkursie? Jak to możliwe, że spadną gdzieś narty i zsuwają się na sam dół? Gdzie są zabezpieczenia? Przecież Lindvik mógł wtedy już ruszyć z belki. Fart sprawił, że nie doszło tu poważniejszych rzeczy, FART a nie swoje safety first dzbanie.

    A i to, że kolejny skoczek (Kubacki) mógł dostać dmuchawą na rozbiegu też było bardzo bezpieczne.

  • neonek2000 doświadczony

    "Pertile nie ukrywał, że pierwszą reakcją po incydencie była obawa o bezpieczeństwo." Czyli słynne Safety First..
    Chyba Fis nie wie że jak dziecko uczy się chodzić to musi 1000razy się przewrócić aby w końcu stabilnie iść swoimi kroczkami do przodu by odkrywać piękno tego świata.
    W skokach Pojedynczy upadek czy 50 tzw. "podpórek" z notami po 13-14. nie zabiją tego sportu podobnie jak gole samobójcze w Piłce Nożnej.. To część sportu, część tego widowiska.. Skoki to sport ekstremalny a nie gra w szachy..
    Byłem na skoczni w Zakopanem gdy tak tragicznie upadł Mazoch, czy Fis dziś by taki konkurs dokończył ? Wtedy mówiło się "Show must go on" , dziś się mówi "Safety First" i to w najgorszym rodzaju...
    Także Sandro kończ waść wstydu oszczędź! Skoki bez Ciebie będą mieć być może swój Renesans^^

  • Koniak początkujący
    Sandro Dzbanile

    Problemem tego swiata sa tacy ludzie jak on, przeswiadczeni o swojej wiedzy i fachowosci.
    Tymczasem jest zupelnie odwrotnie.

    On powinien zostac natychmiast odwolany. Czy ktos moze to realnie zrobic? Jest tam jakis zarzad ktory nie jest banda kolesi? Czy to taka klika jak PZN?

  • cms weteran

    Panie Pertile. Dla dobra dyscypliny zrezygnuj. Były różne kontrowersje i zarzuty do Waltera Hofera ale teraz naprawdę go brakuje. Pan Pertile prowadzi dyscyplinę do upadku. Tak nudnych MŚ w Lotach nie było dawno, tak asekuracyjnego podejścia jury, obniżania parę belek przed Domenem, który skoczył 204 metry, 30 metrów bliżej niż inni a był drugi. Pan Pertile zabija ten sport. Do tego inne niezrozumiałe decyzje a dzisiejszy konkurs to już kuriozum

  • TandeFan23 profesor

    Drugi Maciusiak. Wszyscy widza jak jest ,a on zadowolony ze swojej pracy.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl