Trwa rozbiórka normalnej skoczni w Kuopio

  • 2026-06-06 22:50

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, tej wiosny w Kuopio ruszyła rozbiórka skoczni K-92. Obiekt od dwóch lat pozostawał wyłączony z użytkowania z powodu złego stanu technicznego. Ostatecznie podjęto decyzję o jego likwidacji. Pod koniec marca na kompleksie Puijo odbyło się spotkanie z udziałem czołowych postaci fińskich skoków narciarskich i kombinacji norweskiej, poświęcone przeszłości oraz przyszłości znikającego obiektu.

Jak przypomina serwis yle.fi, inspekcja techniczna przeprowadzona w 2024 roku wykazała liczne uszkodzenia drewnianych i stalowych elementów konstrukcji leciwego rozbiegu skoczni K-92 w Kuopio. Władze miasta podjęły decyzję o konieczności rozebrania skoczni zagrażającej bezpieczeństwu użytkowników kompleksu Puijo. Ze względu na brak środków, miasto zrezygnowało z próby modernizacji istniejącej konstrukcji, bądź budowy nowej. W tym kontekście niezbędne jest wsparcie finansowe z budżetu państwa, czego jak dotąd nie udało się uzyskać. Szacuje się, że odbudowa skoczni w tym samym miejscu może pochłonąć około 7 mln euro, czego miasto nie jest gotowe sfinansować samodzielnie.

– Infrastruktura, tradycja tego sportu i system szkolenia już tutaj istnieją. Trzeba tylko postawić nową skocznię – zwraca uwagę przed kamerą YLE Ilkka Herola, dwukrotny medalista tegorocznych igrzysk olimpijskich w kombinacji norweskiej.

Czynni oraz byli zawodnicy podkreślali wagę skoczni normalnej, która przez lata stanowiła istotny pomost szkoleniowy pomiędzy średnią a duża skocznią w Kuopio.

 

– Dla juniorów przejście ze skoczni K-65 od razu na K-120 to ogromny przeskok – przypomina Janne Happonen, były skoczek, a aktualnie trener pochodzący z Kuopio.

W marcu Pasi Huttunen zebrał gwiazdy fińskich skoków oraz kombinacji norweskiej, aby w nostalgicznym tonie powspominać niszczejącą skocznię i rozpocząć debatę dotyczącą dalszych losów tego miejsca. 58-letni Fin po dziś dzień trenuje skoki narciarskie i z powodzeniem radzi sobie na mistrzostwach świata weteranów.

– Nie wszystkich stać na wyjazdy zagraniczne na treningi. Skocznie K-90 w Rovaniemi i Jyvaeskylae również są w złym stanie. W Finlandii zaczyna brakować odpowiednich miejsc do treningu – podkreślał zimą w rozmowie z YLE.

– Skoki narciarskie potrzebują odpowiednich warunków w najważniejszych ośrodkach. Zarówno w skokach, jak i w kombinacji norweskiej mamy realne szanse medalowe – przypomina Petter Kukkonen z Fińskiego Związku Narciarskiego, nawiązując do sukcesów swoich rodaków z minionej zimy na arenie międzynarodowej. Aktualnie najważniejszą bazą treningową przedstawicieli Kraju Tysiąca Jezior pozostaje Lahti, gdzie dostępne są trzy rodzaje skoczni – średnia, normalna i duża. W 2029 roku miasto po raz ósmy w historii zorganizuje mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym.

Dodajmy, że w październiku ubiegłego roku w Kuopio doszło do incydentu, który opisywaliśmy na Skijumping.pl. Jesienią kilku zawodników oddało skoki treningowe z omawianego obiektu HS100, który od 2024 roku pozostawał zamknięty. Zawodnicy mieli zdecydować się na taki ruch z powodu trudnych warunków wietrznych na dużej skoczni HS127, działając na własną odpowiedzialność. Wcześniej mieli usunąć siatki do podtrzymywania śniegu, które pozostawały rozłożone na igelicie. Całe zajście zauważył jeden z miejskich pracowników, który postanowił ją nagłośnić.

Normalna skocznia w Kuopio po raz ostatni była areną Pucharu Świata w skokach narciarskich w 2015 roku, kiedy najlepszy w jednoseryjnym konkursie okazał się Niemiec Severin Freund. Tego dnia Simon Ammann ze Szwajcarii ustanowił ostatni oficjalny rekord obiektu – lotem na 106. metr. Wcześniej w serii treningowej o pół metra dalej wylądował Austriak Stefan Kraft.

Pozytywną wieścią w kontekście kompleksu Puijo jest fakt, że tej wiosny zeskok dużej skoczni HS127 zyskał nowy igelit. Prace trwały równocześnie z początkiem demontażu rozbiegu oraz zeskoku obiektu normalnego.


Dominik Formela, źródło: yle.fi
oglądalność: (5046) komentarze: (52)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • CudnyAdas stały bywalec

    Z perspektywy kibica pamiętam, że Kuopio było jedną z tych skoczni, na których łatwo było zobaczyć różnicę między zawodnikiem „w formie” a zawodnikiem naprawdę świetnie skaczącym technicznie. Nie było tam tyle miejsca na błędy co na wielu współczesnych normalnych obiektach.

  • Arturion profesor
    @ms_

    Dostali tajną KS (wykonaną), więc Finowie ukrywają ich dane.
    ;-)

  • ms_ profesor
    @Andromeda38

    Ciekawe też kim byli ci zawodnicy. Szkoda, że nikt nie podał żadnych nazwisk.

  • ms_ profesor
    @Kolos

    Czy ja wiem czy wersja z 2007 roku była taka trudna, bardzo dawno już w nią nie grałem, ale chyba aż taka trudna ta gra nie była. Co do skoków narciarskich 2005 się nie wypowiem bo chyba nigdy nie grałem, ale 2006 wspominam bardzo dobrze, może też dlatego tak dobrze tę grę wspominam bo właściwie nie grałem w inne skoki niż 2002 i DSJ więc ta polska wersja gry o skokach z 2006 roku była w porównaniu ze skokami narciarskimi 2002 bardzo rozbudowana. A co do tego bubla z 2004 roku to chyba jednak w tę grę grałem chyba tylko raz kiedyś w dzieciństwie u cioci, a nie w wersję z 2003 roku, tak mi się od początku tej dyskusji wydawało, że to była wersja z 2004 roku, ale tak zobaczyłem, że skoki narciarskie 2004 nie mają swojej strony na wikipedii to pomyślałem początkowo, że w tym roku w ogóle nie było tej gry więc stwierdziłeem wtedy, że pewnie to była wersja z 2003 roku xd no a później zobaczyłem, że jednak była wersja z 2004 roku.

  • Andromeda38 początkujący
    @ms_

    co tych "śmiaukuff" [***]zm... skocznia zamknięta można se krzywdę zrobić... jeśli to byli zawodnicy z tego samego klubu to być może dostali jakiegoś "bana" na skoki, może zabrali im jakieś klubowe stypendium... albo hardkorowo "prace społeczne przy rozbiórce średniej skoczni" - to by było fajne xDD

  • Kolos profesor
    @Oczy Aignera

    Jeśli chodzi o starocie typu skoki narciarskie 2001 czy 2002 to były sensownie rozbudowane, ale nie były zbyt grywalne. 2003 ładnie już wygląda ale skakanie jest takie sobie.
    2004 to faktycznie katastrofa, jedyną wersja gdzie nigdy nie wygrałem konkursu PŚ.

    2005 i 2006 opisałem poniżej.

    Grałem też w Niemiecką wersję 2007, świetnie rozbudowana, nawet Letnie Grand Proc można pograć, ale jest niesamowicie trudna.

  • Kolos profesor
    @ms_

    Osobiście najbardziej lubię skoki narciarskie 2005. Skakało się może po 160 metrów na Wielkiej Krokwi czy po 120 metrów na normalnych skoczniach, ale była frajda z takiego dalekiego skakania.

    Skoki narciarskie 2006 były jak dla mnie za proste, ale tak tryb menadżera był całkiem ładnie rozbudowany. Za to fatalny był design skoczni (wszystkie praktycznie identyczne i bez zaznaczonego punktu K/HS

  • TheDriger profesor
    @Luk

    Ja znowu najwięcej grałem w Skoki Narciarskie 2005 "zaprasza Adam Małysz" xD
    To taka gra dzieciństwa. Z tego co pamiętam to był fajny tryb kariery, zaczynałeś od juniora potem kontynental i PŚ. Dobierałeś sprzęt, sponsorów itd.
    No i fajnym smaczkiem w tej grze była fikcyjna skocznia Vancouver K300 z tunelem na rozbiegu (takim jak kiedyś na tych projektach co niby były planowane w Zakopanem)

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @Luk

    O tak, SJ2026 to również bardzo dobra gra jak na telefon, trzeba naprawdę długo w nią grać żeby zawodnik wygrywał w PŚ. Chociaż szkoda, że poza co roczną aktualizacją kalendarza PŚ, nie było od dawna jakiś większych zmian, jak np. dodanie drużynówek czy duetów. Szkoda też, że co roku po aktualizacji nie ma dostępu do kalendarza z wcześniejszych sezonów a co za tym idzie skoczni, których akurat w tym sezonie nie ma. (Tittise, Lake Placid).

  • Luk profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Oprócz Fine Ski Jumping to jeszcze Ski Jumping 2026 od Red Block Studio trzymają dobry poziom. Posiadają tryb kariery podobny jak w dobrze znanych grach z serii RTL oraz polskich "Skoków", a graficznie niemal nie odstają od swoich komputerowych odpowiedników.

  • Luk profesor
    @neonek2000

    Moją pierwszą grą o skokach były Skoki Narciarskie 2003. I w pierwszych dwóch latach od premiery była to moja jedyna gra o skokach, w której spędziłem wiele godzin. O Deluxe Ski Jump nawet nie słyszałem, bo nie miałem jeszcze wtedy dostępu do sieci, a Skoki Narciarskie 2004 były na moim ówczesnym sprzęcie niemal niegrywalne xD

  • Luk profesor
    @Oczy Aignera

    Ewentualnie można użyć emulatora (wrappera) o nazwie DgVoodoo.
    Gra wtedy będzie bardziej zgodna ze współczesnym sprzętem oraz można sobie ustawić rozdzielczość 1920x1080, o której w tamtych latach nikt jeszcze nie myślał :)

  • Luk profesor
    @Shoutaro

    Według mnie w dalszych edycjach RTL skok jakościowy był widoczny, ale w mniejszej skali i nie co roku.

    Oprócz wspomnianych przez Ciebie edycjach 2001 i 2002 kolejny skok pod względem jakości był już widoczny w RTL 2003 (muszę się tutaj pochwalić, że posiadam oryginalny egzemplarz tej gry z Alledrogo). Jednak na kolejną nieco większą zmianę trzeba było czekać dopiero do RTL 2005, a następnie do wersji z 2007 roku.

    Podsumowując:

    RTL Skispringen 2001 (u nas Skoki Narciarskie 2001) - początek serii
    RTL 2002 (u nas SN 2002) - wyraźny skok jakościowy
    RTL 2003/RTL 2004 - niemal te same gry
    RTL 2005/RTL 2006 - niemal te same gry
    RTL 2007 - dodano kilka "kosmetycznych" zmian, jak np. utrzymywanie równowagi po wylądowaniu.

  • Oczy Aignera profesor
    @ms_

    Ja te gnioty kupowałem na pewnym portalu na "O". Teraz zerknąłem i widzę, że ceny ogólnie trochę podskoczyły.
    Windows 7 radzi sobie z nimi bez problemu (SN 2003 same w sobie są problemem). Najwyżej ustawiasz zgodność systemu we właściwościach i tyle w temacie.

  • Oczy Aignera profesor
    @Shoutaro

    W ogóle dobrze, że wspominasz o tym pucharze drużynowym. Chyba największy bubel w tych późniejszych RTL-owskich skokach (np. 2005). Seria konkursów pod koniec sezonu, w których liczono tylko 8 reprezentacji (jak napisałeś) na podstawie wyników rywalizacji indywidualnej (sumowane noty skoczków). Jak startowałeś pod polską flagą, to o końcowym triumfie mogłeś zapomnieć. Czterech Polaków w serii finałowej? No nie, tyle to nie.

  • ms_ profesor
    @Oczy Aignera

    O a gdzie kupiłeś te gry, pewnie przez internet? Działa to w ogóle jeszcze, da się to normalnie uruchomić? XD

  • Oczy Aignera profesor
    @Pavel

    Parę lat temu kupiłem wszystkie te "polskie" gry. Tylko Skoki Narciarskie 2006 są grywalne. Edycja 2005 jeszcze ujdzie, ale już te dwie poprzednie można sobie co najwyżej na półce postawić.

  • ms_ profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Gry z serii RTL miały licencje FIS, ale i tak nazwiska były zmyślone, to znaczy bardzo przypominały oryginalne nazwiska, np. zamiast Risto Jussilainen był Rusto Jussilinen czy jakoś tak także wiadomo było kto jest kto, że tak powiem ;) A co do gier o skokach to zgadzam się, smutne jest to, że od niemal 20 lat nie było żadnej normalnej gry o skokach (DSJ nie liczę). To też najlepiej świadczy o upadku tej dyscypliny.

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    Widzę że pojawiała się dyskusja o skokowych grach. Dla mnie to smutne, że od czasu premiery DSJ 4 (który z resztą został uratowany przez aktualizację dająca możliwość tworzenia własnych skoczni) czy ostatniego RTL w 2007 nie powstała żadna gra o skokach z prawdziwego zdarzenia, co prawda są gry na telefon, niektóre nawet dobre (jak choćby fine Ski jumping), ale to dalej tylko gry mobilne. Z chęcią bym zagrał w jakąś grę o skokach z trybem kariery, czy to zawodnika gdzie zaczynali byśmy od FIS Cupu czy trenera. Nawet nie musiałaby być to skokowa FIFA/FC co wychodzi co roku, jedna gra wychodząca raz na 3/4 lata gdzie poziom botów jest na bieżąco aktualizowany pod względem formy zawodników by wystarczyła.

    Swoją drogą, skoro Pertille chce żeby młodzi oglądali skoki to niech zacznie gadać z jakimś studiem w celu stworzenia gry, z licencją od FIS taka gra miała by jeszcze oficjalne grafiki z transmisji TV, a zawodnicy byliby prawdziwi a nie ze zmienionymi nazwiskami.

  • Pavel profesor
    @Shoutaro

    2006 była zdecydowanie bardziej rozbudowana, z tego co pamiętam zaczynało się w cyklach juniorskich i wraz z postępem awansowało się PK, a potem do PŚ. Chyba były nawet w cyklu oddzielne konkursy MŚ, TCS i IO, ale tu sobie ręki uciąć nie dam. Prawdziwy gamechanger to był co jakiś czas losowany "potencjał" komputerowych graczy, czyli co jakiś czas pojawiali się nowi zawodnicy wchodzący do czołówki (w 2002 przez całą rozgrywkę sytuacja w PŚ były w przybliżeniu identyczna). Niby głupotka, ale dodawała dużo do rozgrywki ;)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl