Koniec kadencji prezesa Małysza: „Mam nadzieję, że moja misja będzie kontynuowana”

  • 2026-06-13 18:46

W sobotę dobiegła końca kadencja Adama Małysza na stanowisku prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Na Walnym Zjeździe Sprawozdawczo-Wyborczym czterokrotny mistrz świata w skokach narciarskich zdał ostatnie sprawozdanie, podkreślając, iż zostawia związek w dobrej kondycji finansowej. W rozmowie dziennikarzami wyznał z kolei, że ostatnio nie utrzymuje kontaktu z nowym prezesem, Apoloniuszem Tajnerem.

Kończący kadencję Adam Małysz na początku zjazdu złożył sprawozdanie ze swoich działań w roli prezesa PZN. Podczas przemowy zwrócił uwagę na lepszą kondycję finansową związku oraz przedłużony na kolejne cztery lata kontrakt sponsorski z Orlenem.

Sprawozdanie odchodzącego prezesa PZN zostało przyjęte niemal jednomyślnie przez delegatów. Jedynym, który się wstrzymał od głosu, był nowy prezes związku, Apoloniusz Tajner.

Zapytany przez Polsat Sport, czy będzie tęsknić za fotelem prezesa, Małysz odpowiedział: - Zawsze będzie tęsknota, bo jednak człowiek angażuje się bardzo, ale trochę zeszło ciśnienie. Jednak to jest duża odpowiedzialność i duże wyzwanie i te lata były dosyć dla mnie, nie powiedziałbym, że męczące, ale wielkim wyzwaniem i stresujące. Te wszystkie spotkania, te wszystkie nie zawsze idące po drodze zdania, czy różnice tych zdań powodowały, że się człowiek stresuje.

- Na pewno wielkim sukcesem jest to, że udało się z głównym sponsorem, firmą Orlen podpisać umowę na kolejne 4 lata. To zapewnienie i bezpieczeństwo do kolejnych igrzysk. Wiemy doskonale, że Orlen rezygnował też z dużych związków, które faktycznie były pod nim. Nam udało się tę umowę przedłużyć i to na 4 lata - zaznaczył czterokrotny zdobywca Kryształowej Kuli.

Jak informuje Jakub Balcerski ze Sport.pl, Adam Małysz wcześniej opuścił zjazd w Tauron Arenie w Krakowie, nie czekając na wybór swojego następcy. "Orzeł z Wisły" pogratulował swojemu byłemu trenerowi jeszcze podczas przemówienia, a później osobiście, ściskając mu dłoń. W rozmowie z dziennikarzami czterokrotny medalista olimpijski wyznał, iż od dłuższego czasu nie utrzymuje kontaktu z nowym prezesem.

- Zostawiam związek w bardzo dobrej kondycji i mam nadzieję, że moja misja będzie kontynuowana. Na odchodnym pogratulowałem prezesowi Tajnerowi zwycięstwa w wyborach. Zastanawiam się jednak, dlaczego się na mnie obraził, ostatnio w ogóle nie dzwoni, ani nie odbiera telefonów - mówi były prezes PZN, cytowany przez Polsat Sport.

- Ciekaw jestem, skąd taka zmiana. Jest jedynym moim byłym trenerem, który zerwał kontakt ze mną - dodał Małysz.

Zapytany o brak kontaktu z byłym podopiecznym, prezes PZN, Apoloniusz Tajner odpowiedział: - Tylko w związku z tym, że Adam Małysz był aktualnym prezesem, a ja byłem kandydatem, dlatego nie chciałem, żeby wiązano moją decyzję o kandydowaniu z kontaktami z Adamem Małyszem. I dlatego unikałem rozmów przed wyborami.

- Po prostu to była moja samodzielna decyzja, skutek szerokiego poparcia, które się do mnie skierowało. Nie interesowało mnie, jaki kandydat będzie i czy będzie to Adam Małysz, czy będzie to ktoś inny. Nie mam problemu z tym, żeby się spotkać w najbliższym czasie z Adamem - stwierdził poseł na Sejm RP, cytowany przez Tomasza Kalembę z Interii.

Adam Małysz objął urząd prezesa PZN w 2022 roku, zastępując po 16 latach Apoloniusza Tajnera. W trakcie jego czteroletniej kadencji sukcesy międzynarodowe odnosili m.in. Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek (medaliści ZIO Mediolan-Cortina 2026), Piotr Żyła i Dawid Kubacki (medaliści MŚ Planica 2023) oraz Aleksandra Król-Walas i Oskar Kwiatkowski (medaliści snowboardowych MŚ w 2023 i 2025 roku). Ostatnie miesiące stały jednak pod znakiem sporów o kadrę na igrzyska z prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Radosławem Piesiewiczem, oraz początkowego braku zgody zarządu PZN na zatrudnienie Stefana Horngachera w celu wzmocnienia struktur skoków narciarskich przed wyborami nowych władz związku. 22 kwietnia Małysz ogłosił, iż zrezygnował z ubiegania się o reelekcję.


Adam Bucholz, źródło: Sport.pl/Polsat Sport/Interia
oglądalność: (295) komentarze: (6)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • ms_ profesor
    @Arturion

    Że tak zacytuję Waldusia Kiepskiego z odcinka Wielki Powrót Waldusia, który na pytanie swego ojca Ferdynanda dlaczego ten nie dzwonił do niego gdy był w Ameryce odpowiedział "Ja żem nie dzwonił bo żem se numer zgubił normalnie" ;)

  • Pavel profesor

    Były dwie frakcje, Dziadkowa i Małyszowa. Małyszowa policzyła szable i wyszło, że ni uja tego nie wygrają, natomiast Dziadkowa nie miała kandydata. Dziadkowie znaleźli sobie słupa, a temu było trochę głupio, że zagrał przeciwko koledze, więc urwał kontakt. Tak to widzę.

  • Dama_Karmelowa profesor

    Ech. Będę tęsknić za długim językiem Adama Małysza, powodowało w większości przypadków okropny cudzowstyd i ciary żenady, ale czasem wychodziły fantastyczne smaczki jak ten tutaj. Polo to sie chyba na najmłodszą pociechę zapatrzył, bo zachowanie takie trochę przedszkolne.
    Tak czy inaczej bawcie sie tam dobrze w tym pznie.

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    "Zastanawiam się jednak, dlaczego się na mnie obraził, ostatnio w ogóle nie dzwoni, ani nie odbiera telefonów - mówi były prezes PZN, cytowany przez Polsat Sport.

    - Ciekaw jestem, skąd taka zmiana. Jest jedynym moim byłym trenerem, który zerwał kontakt ze mną - dodał Małysz."

    Tajner chyba zapomniał, że wszystko to co osiągnął (stołek prezesa PZN, wielką rozpoznawalność w Polsce, robotę w sejmie) zawdzięcza Małyszowi i wybuchowi jego formy w 2001. Zachowanie strasznie słabe i dziecinne. No chyba, że są jakieś naciski z góry by nie rozmawiał z Małyszem, pytanie czyje.

  • Wojciechowski profesor

    Mimo wszystko przedziwne zachowanie Boskiego Apollina.

  • Arturion profesor

    "Zastanawiam się jednak, dlaczego się na mnie obraził"

    To już teraz wie, że należało z Tajnerem konsultować każdą ważną decyzję. A tu Adam ani nie przyjeżdżał, ani nie dzwonił...
    ;-)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl