Jeden lata, drugi kopie. Raimundów dwóch - skoczek i piłkarz

  • 2026-06-24 15:09

Piłkarska reprezentacja Niemiec, futbolowa potęga zza naszej zachodniej granicy, jest jednym z faworytów rozgrywanych w Ameryce Północnej Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. O tym, by zagrać kiedyś w biało-czarnym stroju marzy najbliższy kuzyn mistrza olimpijskiego w skokach Philippa Raimunda, Luca.

21-letni obecnie Luca Raimund już jako 18-latek zadebiutował w Bundeslidze w barwach VFB Stuttgart. 5 listopada 2023 roku wszedł z ławki w przegranym 0:2 meczu z 1. FC Heidenheim. Słusznej budowy (188 cm wzrostu)  ofensywny pomocnik lub napastnik miał już wtedy na swoim koncie występy w reprezentacji Niemiec do lat 18. By umożliwić sobie regularną grę, w 2025 roku przeszedł do drugoligowej Fortuny Düsseldorf, w barwach której w minionym sezonie rozegrał 15 meczów i strzelił jedną bramkę. Fortuna spadła do 3. Bundesligi, a Luca szukał sposobów na to, by pozostać na drugim poziomie rozgrywkowym. 

Przed kilkoma dniami podpisał kontrakt z VfL Osnabrück, do którego przeszedł na zasadzie wolnego transferu. - Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że pozyskaliśmy Lukę, zawodnika, na którego jest bardzo duży popyt. Luca wnosi dużą szybkość, atletyczną budowę ciała, jest wysoki i ma ogromny potencjał rozwoju. Jest wszechstronny i może grać zarówno na prawym, jak i lewym skrzydle, a także za napastnikami - wyjaśnił dyrektor ds. piłki nożnej VfL Osnabrück Joe Enochs. 

Obaj Raimundowie pochodzą z okolic Stuttgartu. Philipp urodził się Goeppingen w 2000 roku, Luca w Boeblingen w 2005. Piłkarz przyznał, że z zapartym tchem śledził rywalizację olimpijską na normalnej skoczni podczas igrzysk olimpijskich rozegranych minionej zimy i był zachwycony sukcesem swojego kuzyna. - Oczywiście napawa to ogromną dumą, gdy ktoś z rodziny odnosi taki sukces. Oglądając transmisję na żywo, rozmawiałem przez telefon z rodziną, która była pod skocznią. Radość była niesamowita - powiedział napastnik, dodając, że we wcześniejszej fazie sezonu musiał pocieszać krewniaka: - Pisałem do niego w okolicy Turnieju Czterech Skoczni. Był bardzo rozczarowany, że musiał walczyć z chorobą i że jego starania nie przyniosły spodziewanego rezultatu.

Philipp zapewne nie śledzi trwających mistrzostw świata. Przyznał bez ogródek, że nie jest fanem futbolu. - Piłka nożna w ogóle mnie nie interesuje i zupełnie nic dla mnie nie znaczy - powiedział w marcu 2024 roku w podcaście o sportach zimowych Sportschau. Dodał, że ma do tej dyscypliny wręcz "fundamentalną awersję".

Przypomnijmy, że dla starszego z Raimundów miniona zima była przełomowa w kontekście jego sportowej kariery. Oprócz wywalczonego na skoczni w Predazzo złotego medalu olimpijskiego, wygrał w Lahti swoje pierwsze zawody Pucharu Świata. Ogółem sześciokrotnie stawał na pucharowym podium, co przyniosło mu 7. lokatę w klasyfikacji generalnej, zdecydowanie najwyższą w karierze.


Adrian Dworakowski, źródło: Informacja własna
oglądalność: (3149) komentarze: (64)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor
    @TandeFan23

    Bez ustawki nie będą chcieli wygrać jedni i drudzy. ;-)
    A że Austria woli nawet przegrać, to się z nikim ustawiać nie musi... ;-)

  • TandeFan23 profesor
    @Pavel

    Nie wykluczam remisu,ale nie wierze w ustawke.

  • Pavel profesor
    @TandeFan23

    Będzie remis. Postawiłem 2k po kursie 3,15, zobaczymy czy wleci ;)

  • TandeFan23 profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Algieria ze wzgledow historycznych nigdy nie bedzie sie ustawiac z Austria.
    Hanba w Gijon w 1982 r. gdy RFN i Austria ulozyly sie by wyrzucic Algierie z turnieju.
    Bedzie sportowy pojedynek.

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @Arturion

    W sumie tak, druga drużyna w grupie J trafi na Hiszpanie a trzecia może nawet na Egipt jakby ci wygrali grupę przed Belgia. Czyli obie drużyny będą chciały przegrać, nie będą wcale atakować, wyjdzie i tak 0:0 ;)

  • Arturion profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Ale AUT podobno chcą przegrać, żeby zająć trzecie miejsce. ;-)

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    Dzisiaj w nocy w ostatnim meczu w grupie D zmierzą się Australia i Paragwaj. Obie drużyny mają po 3 punkty i obydwu wystarczy remis by awansować do fazy pucharowej. Taka sama sytuacja jest grupie J z Austrią i Algierią. Wystarczy, że zagrają na remis i mają awans jedni i drudzy. Takie uroki systemu w którym z grupy mogą awansować 3 drużyny.

  • dervish profesor
    @sheef

    Szkocja od zawsze drewniana i traci durne bramki.

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @sheef

    Szkoci to już mogą się pakować do domu. Z bilansem bramkowym -3 na pewno nie wyjdą z grupy.

  • sheef profesor
    @Arturion @dervish

    Szkocja to w tym meczu była wyjątkowo beznadziejna. Wszystkie gole, które stracili, stracili po własnych błędach. Już po pierwszym golu mecz im się totalnie posypał. Gratulację dla Brazylijczyków - błędy też trzeba umieć wykorzystać. Poza tym kibicuję im od 2002 roku i marzy mi się by w końcu po tylu latach posuchy zakończyli mundial z medalem (choć zdaję sobie sprawę, że o to będzie ciężko).

  • Nikt_ważny profesor

    Nie ma Polski, to Czesi nas godnie zastąpili.
    Przynajmniej tyle dobrego.

  • Arturion profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    A także Polska przegrywając ze słabiutką Szwecją... ;-)

    Jeden lata, drugi kopie,
    trzeci z beczki piwo żłopie.

    Niech żyje Luca Raimund, Przyszła gwiazda Bundeswehry!
    (Hmm. Chyba miało być Bundesligi?) ;-)

    A Simi Ammann kończy dziś 45 lat!
    Niechby coś z formy jeszcze ogarnął. :-)

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    Ale się Pepiki skompromitowały na tym mundialu. Ja wiedziałem, że Czesi nie są za mocni, ale zdobyć jeden punkt w takiej "grupie śmiechu" z RPA i Koreą to kompromitacja.

    Niezłe frajerstwo odwaliła Dania w barażach, przegrywając z nimi.

  • TandeFan23 profesor

    Vinicius pol sezonu w Realu kopal sie po czole,a w kadrze blyszczy. Widac ze gre w Madrycie ma juz chyba w ....

  • dervish profesor
    @TworzyslawObsztyfitykultykiewicz

    Też oglądałem te multiligi i wiele innych i mówię ci, że wszystko zależy od profesjonalizmu i wyczucia prowadzących a dotyczy to zwłaszcza gdy mamy do czynienia tylko z dwoma meczami.
    Chociaż na multiligach z ekstraklasy prowadzacy z Canal+ potrafili dokonywać cudów poswiecając jak najwiecej czasu meczom gdzie cos sie decydowało czyli MP, spadek lub puchary a mecze o pietruszkę ograniczając tylko do pokazywania istotnych sytuacji typu gol czy czerwona kartka i krótkich podsumowań.

  • TworzyslawObsztyfitykultykiewicz bywalec
    @dervish

    "W multilidze tyle bramek pada, że nie ma mozliwosci obserwowania rywalizacji na jakims stadionie. "
    Oczywiście, że nie ma. I na tym polega sens istnienia multilig. Mówię to jako człowiek, który obejrzał dwie multiligi z ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów po zmianie formatu.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @TandeFan23

    Ja też oglądałem polskich siatkarzy rywalizujących w Gliwicach, jednocześnie zerkając na Mundial. Podczas każdej przerwy w niezwykle interesującym siatkarskim starciu przyglądałem się kolejnym piłkarskim akcjom, zwłaszcza w meczu Kanada - Szwajcaria. Ale jednak mecz siatkówki dla mnie był hitem tego wieczoru. Niesamowicie ekscytująca rywalizacja, pełna zwrotów akcji, super, że zakończyła się happy endem - wygraną Polski. Niby dopiero 2 turniej Ligi Narodów, a emocje jak w fazie play-off.

  • dervish profesor
    @TworzyslawObsztyfitykultykiewicz

    No nie zgadzam się. Ogladałem multi z przyjemnoscią ale wtedy prowadzili tę zabawe ludzie mający wyczucie tematu. Zresztą co innego multiliga w C+ a co innego multi dla dwóch meczów. Na multilidze tyle bramek pada, że nie ma możliwosci obserwowania rywalizacji na jakimś stadionie. Obserwuje się tylko wyniki i ogląda kluczowe sytuacje. Tu mamy synchro dwóch meczów i moim zdaniem zadaniem prowadzacego nie jest przełączanie sie na każdy rzut rożny itp podobne [***]ły tylko pokazanie rywalizacji o wyjście z grupy i miejsca w grupie. Z tym prowadzący studio miał problem, bo istotna rywalizacja toczyła się głownie na jednym stadionie tam gdzie grały CAN i SUI. Na drugi mecz mozna by poswięcic troche więcej miejsca tylko w przypadku gdyby w meczu tym miała szanse zaistnieć sytuacja w której któryś z zespołów miałby szanse wskoczyć na 2 miejsce albo grałby tam jakiś faworyt turnieju któremu groziłoby odpadnięcie już w fazie grupowej tak jak na przykład Niemcom w Katarze. A tu grali dwaj outsiderzy wiec wystarczyło pokazywac tylko kluczowe sytuacje o których wspominałem niżej i od czasu do czasu jakieś krótkie łączenia na podsumowanie tego co się dzieje.

  • TworzyslawObsztyfitykultykiewicz bywalec
    @dervish

    Protip, tak na przyszłość.
    Jak chce się oglądać mecz Kanady, to włącza się mecz Kanady.
    Jak chce się oglądać multiligę, to włącza się multiligę, gdzie jest też równolegle mecz Kataru, który też musi dostać w tej opcji swój czas antenowy.
    Po to właśnie są te różne opcje do wyboru w transmisjach.

  • dervish profesor
    @Arturion

    I ten mecz BRA-SCO zdecydowanie będę oglądał. A co do drugiego meczu to na Maroko także będę miał oko, zwłaszcza jeżeli ten drugi mecz miałby mieć istotny wpływ na układ tabeli bo zapowiada się tam na dominację Maroka. Ale do tego potrzebna by była niespodzianka w pierwszym meczu czyli utrata punktów przez BRA.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl