„Tak sobie to wyobrażałem” – Maciusiak zbudowany współpracą z Horngacherem

  • 2026-07-20 17:30

Już w przyszłym tygodniu – w pierwszy weekend sierpnia – dziesięciu reprezentantów Polski dostanie szansę pokazania swoich umiejętności podczas weekendu otwierającego tegoroczną edycję Letniego Grand Prix. Areną zmagań będzie obiekt im. Adama Małysza (HS134) w Wiśle, gdzie kibice będą mogli przyjrzeć się pierwszym efektom współpracy Macieja Maciusiaka ze Stefanem Horngacherem.

W minioną środę na 104-metrowej skoczni w Szczyrku doświadczyliśmy pełnego przeglądu polskich grup szkoleniowych. Na kompleksie Skalite najlepszy okazał się Kacper Tomasiak, a obok niego na podium stanęli Paweł Wąsek i Kamil Waszek.

– Wygrali zawodnicy, którzy na treningach prezentowali się najlepiej. Teraz oczywiście trudno mówić o formie, bo trwa okres przygotowań, też fizycznych. Jest sporo kontrolowanych skoków, bo skupiamy się na technice i testujemy dużo sprzętu. Niemniej, zawody odbyły się w porównywalnych warunkach i był to dla nas fajny sprawdzian. Widzimy, że wszyscy są dość blisko – powiedział Maciej Maciusiak przed kamerą Skijumping.pl.

Przeczytaj także: Memoriał Olimpijczyków w Szczyrku: Triumf Kacpra Tomasiaka

Dla Kacpra Tomasiaka był to pierwszy występ od bolesnego upadku w Vikersund, który przedwcześnie zakończył najlepszą zimę w jego dotychczasowej karierze.

– Kacper pokazał, że wszystko jest w porządku. Treningi oczywiście nie zawsze wychodzą. W Szczyrku trenowaliśmy od poniedziałku. Tego dnia był najsłabszym z naszym reprezentantów, we wtorek było zdecydowanie lepiej, a w środę wygrał zawody. Technicznie skoki wyglądały w porządku – ocenia główny szkoleniowiec Biało-Czerwonych.

Największą niespodzianką była postawa Kamila Waszka. Niespełna 20-letni skoczek do nadchodzącej zimy przygotowuje się jako członek kadry narodowej B.

– To nie jest przypadek, że Kamil zajął trzecie miejsce. Mógł nawet wygrać te zawody, gdyby w pierwszej serii wylądował telemarkiem. Nawet w gronie trenerów obstawiałem, że mógł zwyciężyć, bo prezentuje naprawdę fajne skoki. Już na zgrupowaniu w Planicy wyglądało to bardzo dobrze – uchyla rąbka tajemnicy Maciusiak.

Lato to czas testowania poszczególnych elementów sprzętu. Trener Polaków zaznacza, iż na tym etapie przygotowań nie należy wyciągać daleko idących wniosków ze zdjęć publikowanych przez zawodników w sieci. Najwięcej mówi się o roszadach będących pokłosiem sporych zmian na rynku nart skokowych, a także odchodzeniu od butów firmy Nagaba na rzecz marki Rass.

– Wybory sprzętowe mogą się jeszcze pozmieniać. Nie śledzę wszystkich aktywności chłopaków w mediach społecznościowych, ale ze zgrupowania na zgrupowanie ten sprzęt u wielu zawodników się zmienia. Jesteśmy w trybie testów i chcemy zrobić tak, aby każdemu indywidualnie dobrać najlepsze rozwiązania sprzętowe. Nie rezygnujemy z butów firmy Nagaba. W Szczyrku skakali w nich Piotr Żyła czy Kamil Waszek. Ta firma jest nam bardzo potrzebna – zaznacza szkoleniowiec

Tej wiosny do reprezentacji Polski – w roli koordynatora szkolenia – dołączył Stefan Horngacher. Jak trener Maciusiak ocenia pierwsze tygodnie współpracy z austriackim fachowcem?

– Kadry A i B bardzo dobrze funkcjonują. Jestem bardzo zadowolony, czuć dobrą energię w zespole i sztabie szkoleniowym. To bardzo fajne i szczerze mogę powiedzieć, że tak sobie to wyobrażałem. Do tej pory wszystko działa w jak najlepszym porządku – zapewnia 44-latek.

Przeczytaj także: „Jestem tu, żeby pomóc” – Stefan Horngacher o powrocie do Polski

Polska – jako gospodarz – będzie mogła wystawić dziesięciu zawodników do pierwszych zawodów Letniego Grand Prix 2026. Kogo zobaczymy na początku sierpnia w Wiśle?

– Powoli klaruje się skład, ale przed nami jeszcze skoki treningowe w Wiśle. Obserwujemy zawodników, mam tę dziesiątkę w głowie, ale każdemu damy szansę. Mamy jeszcze trochę czasu na podjęcie decyzji. Zapraszam na Grand Prix do Wisły, bo to będzie nasz pierwszy międzynarodowy sprawdzian tego lata. Zrobimy wszystko, żeby wlać trochę radości w serca kibiców – podsumowuje Maciusiak.

Przeczytaj także: Rusza sprzedaż biletów na Letnie Grand Prix w Wiśle

Korespondencja ze Szczyrku, Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (8944) komentarze: (13)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • dervish profesor
    @Kornuty

    Stawiasz sprawy na głowie. Geriatria nie powinna odchodzić aby cokolwiek ułatwić młodym. To młodzi powinni udowodnić, że nie wypadli sroce spod ogona i będąc lepszymi na skoczni wygryźć ze składu starszych.

  • maciek0932 profesor
    @Karpp

    Zgadzam się, że sierpień może być mało miarodajny. W końcu w sierpniu Bachlinger dominował w LGP i Stoch stawał na podium, a we wrześniu Kubacki nawet jeszcze wygrywał. Chociaż zwycięstwo Kota w sierpniu w Wiśle zwiastowało jego najlepszy sezon od 8 lat. Najważniejsze w przygotowaniach są jednak październik-listopad. Wtedy można najwięcej popsuć.

  • Karpp profesor

    Sierpień jest najmniej miarodajnym okresem jeśli chodzi o prognozy na zimie. Jednak jeśli Waszek co z resztą pokazał na tych ich treningach skakał najlepiej to jest to coś znowu nowego. Jeśli w zimie najlepszymi Polakami byliby Tomasiak, Wąsek, Waszek i Joniak to sytuacja odmienia nam się o 180 stopni i mamy najmłodszą kadrę ze wszystkich liczących się.

    Natomiast śmiesznie byłoby jakby teraz w Wiśle obok Tomasiaka najlepszymi Polakami byli Waszek, Wolny i Zniszczoł. Pachniałoby tym ostatnim sezonem gdzie zawodnicy Topora znowu biją tych MM 😅

  • Kornuty weteran

    Pożyjemy, zobaczymy.Optymistą nie jestem. Geriatria powinna odejść, ustąpić miejsce młodym.

  • kibicsportu profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Po prostu u nas o czym wiele osób zapomina jest luka pokoleniowa między rocznikami 96-98.
    A 99 tylko Wąsek. Ale już od kilku lat mówimy, że mamy zdolne pokolenie młodych skoczków. Tylko po prostu tu potrzeba czasu. , ale już powoli zaczynają coraz lepiej skakać. Co Kacper pokazał w poprzednim sezonie. W zasadzie mając takie talenty, pieniądze itp, to jest mało możliwe, żeby nic z tego nie było. Też ta nasza kadra była trochę zabetonowana. Po sukcesie Kacpra młodzi zawodnicy wiedzą, że wystarczy dobrze skakać i można łatwo się dostać na szczyt. Myślę, że sukces Kacpra też paradoksalnie dał większą motywację dla młodszych skoczków.

    Liczę, że Waszek będzie Kacprem z poprzedniego sezonu. Ciekawe jest to, że on lepiej niby skacze na większych obiektach. Dzisiaj z nim czytałem wywiad na sport.tvp.pl, który powiedział, że :
    – Im większa skocznia tym lepsza, tak jak chociażby w Zakopanem. Ale najbardziej chciałbym się sprawdzić na obiektach do lotów .
    – Moje skoki nie wyglądają idealnie, dużo jest jeszcze do poprawy. Trzeba skupić się na pracy, by było coraz lepiej.

    Mówi, że skoki nie wyglądają idealnie, a naprawdę skacze nieźle. Skoro Maciusiak mówi, że sam obstawiał, że Kamil może wygrać, to wiele to mówi. Bardzo czekam już na LGP w Wiśle.

  • Xander1 profesor

    Nic nowego wuefista nie opwoiada. Kopiuj wklej z zeszlego roku, tylko nazwiska sie zmieniają. Widac ze chlop liczy ze Horn zdziala cuda i bedzie mozna sie pod tym podpisac. Sam jako trener pokazał że jest marny i sam nic zdziałać nie potrafi. Zobaczymy jak bedzie teraz. Ale cięzko sobie wyobrażać jakis wiekszy skok jakościowy. Mnie ucieszy progres młodych, Joniaka, Waszka i reszty oraz odbudowanie Waska czy Wolnego

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    Ja tam w miarę optymistycznie patrzę na przyszły sezon. Nie tylko za sprawą obecności Horna, ale też dzięki Tomasiakowi. Kacper jest w stanie tej zimy zaliczyć sezon na poziomie ostatniego Embachera, czyli walczyć o podium generalki. Liczę też na Wąska, że wróci do formy z sezonu 24/25 oraz na Joniaka w którego przypadku liczę na regularne punktowanie, tak by skończył sezon gdzieś w okolicy TOP 30. Bardzo mnie ciekawi też Waszek, gdzieś czytałem wypowiedź Małysza mówiącego o tym, że jest w świetnej formie, na poziomie naszych najlepszych zawodników. Jakby w tym sezonie wszedł z buta do Pucharu Świata jak Tomasiak rok temu to byłoby to niesamowite.

    Generalnie pisze od tym od ponad roku i swojego zdania się trzymam. Kwestią czasu jest jak nasi młodzi zawodnicy wejdą do światowej czołówki. Ka. Tomasiak już to robi, teraz kolej na Joniaka, Waszka, Łukaszczyka, Sarniaka a później też na Ko. Tomasiaka i Malarza. Do tego Wąsek jest wciąż w takim wieku, że stać go jeszcze na zwycięstwa. Musimy tylko przeczekać kryzys. W piłce Hiszpania po złotej erze z lat 2008-2012 miała gorszy okres a teraz znowu są na szczycie. Mam nadzieję, że z naszymi skokami będzie podobnie.

  • Pavel profesor
    @Man_of_the_Day

    Małysz wiedział, że Maciusiak sam na siebie skazany nie ogarnął kadry, ani treningowo, ani medialnie, Maciusiak też to z resztą wiedział, tyle że z IO przywieźli 3 medale, a co za tym idzie zmiany na stanowisku głównego kołcza byłyby irracjonalne. Więc wymyślono ten o to sprytny układ, aby to obejść bokiem. Maciusiak zadowolony bo na papierze jest głównym kołczem, Małysz zadowolony bo zmienił trenera nie zmieniając go, jedynie pan Fickowski chodzi i burczy pod nosem "zniszczył Bieguna, Stennkiego i kogoś tam jeszcze o kim zapomniałem".

    Gorzej jak wyników nie będzie i zacznie się konflikt na szczycie ;)

  • ZXCVBNM_9999 profesor

    Jakoś tak nie wiem, jestem dobrej myśli co do następnego sezonu.

  • Man_of_the_Day doświadczony
    ...

    Jeśli chodzi o współpracę i zakres odpowiedzialności poszczególnych trenerów, to przypuszczam, że jest to klejone trochę "na ślinę" - tzn. czynnikiem, który w praktyce rozstrzyga różne kwestie, jest wyłącznie autorytet Horngachera. Jego pozycja i jego słowo - z racji międzynarodowego doświadczenia i sukcesów - są niepodważalne, choć jednocześnie nie są do końca sformalizowane.

    Moje podejrzenie bierze się stąd, że autorem tego układu jest Małysz. Kiedy Adam krytykował Stoekla w mediach, powiedział, że oczekiwał od Austriaka, iż ten sam nakreśli sobie zakres obowiązków. Jeśli o zatrudnieniu Horna również zdecydowała chęć ściągnięcia kolejnego głośnego nazwiska, a nie konkretna wizja - i jeśli ta konkretna wizja nie przyszła wraz ze Stefanem - to może się okazać, że rozczarowanie i tym razem nas nie ominie.

    Autorytet Horngachera na razie wystarczy. Ale tylko do czasu pierwszych niepowodzeń i pierwszych konfliktów.

  • Bluchaman bywalec
    @TandeFan23

    Nadzieje robi Tomasiak ze nie bedzie tak źle. I mam nadzieje że dojdą nowi np Waszek, którego już miejmy nadzieję Maciusiak nie będzie się bał puścić na inne skocznie niż Szczyrk czy średnia w Zakopanem bo już juniorem nie jest. Może zadebiutuje brat Tomasiaka? Ale z Tajnerem oj tu może być dalej jeżdzienie Żyłami niezależnie od formy i innymi starymi. Bo on też jak Małysz raczej woli starych niż młodych. Pomijam oczywiście płeć piękną bo jak tu wiemy Tajner tu raczej woli sporo młodsze osoby.

  • Arturion profesor
    @TandeFan23

    Co taki pesymista?
    "Zrobimy wszystko, żeby wlać trochę radości w serca kibiców"...
    Może i w twoje trochę wleją. Tego ci życzę. ;-)

  • TandeFan23 profesor

    No mysle. Po kolejnym beznadziejnym sezonie bedzie narracja ze to przez Horngachera,a biednemu serwismenowi trzeba dac trzeci sezon.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl